Sopot i Gdańsk chcą przyjąć dzieci z Aleppo choć na leczenie i rehabilitację

dodane 03.02.2017 19:19

PAP |

Prezydent Sopotu Jacek Karnowski chce, by władze miasta starały się o przyjęcie na czas określony dzieci z Aleppo na leczenie i rehabilitację. Jak mówi, wstępną deklarację złożył też prezydent Gdańska. MSWiA nie zgodziło się na osiedlenie się w Sopocie osieroconych dzieci i rodzin z Aleppo.

Sopot i Gdańsk chcą przyjąć dzieci z Aleppo choć na leczenie i rehabilitację   Alessio Romenzi /Caritas Suisse Dzieci z wioski k. Aleppo, sieroty po matce, która zginęła w bombardowaniu, żyją w Jordanii dzięki pomocy Caritas. Zdjęcie ilustracyjne, wykonane w 2014 r.

Jest to reakcja prezydenta Sopotu na niewyrażenie zgody przez MSWiA na osiedlenie się w Sopocie osieroconych dzieci i rodzin z Aleppo.

Prezydent Sopotu, w związku z rezolucją rady miasta podjętą w grudniu na wniosek mieszkańców, wystąpił z wnioskiem do premier Beaty Szydło o umożliwienie osiedlenia się w Sopocie osieroconym dzieciom i rodzinom z Aleppo. W rezolucji radni wezwali Karnowskiego do podjęcia działań prowadzących do osiedlenia się w Sopocie rodzinom z tego miasta. W odpowiedzi na jego list Departament Analiz i Polityki Migracyjnej MSWiA w piśmie z 27 stycznia (sopocki urząd przesłał PAP kopię pisma z ministerstwa) tłumaczy, że "z uwagi na obecną sytuację w Aleppo, a także ze względów na bezpieczeństwo nie ma możliwości prowadzenia ewakuacji z tego miasta znajdującego się już pod kontrolą armii rządowej, ani też bezpośrednio z terenów dotkniętych konfliktem". 

W piątek prezydent Karnowski oświadczył, że w tej sytuacji władze Sopotu będą się starać o umożliwienie przyjęcia na określony czas dzieci na leczenie i rehabilitację z Aleppo. Powiedział, że ma też już wstępną deklarację prezydenta Gdańska, który również chce przyjąć syryjskie dzieci na leczenie. "Wierzę, że wspólnymi siłami uda nam się sprowadzić i wyleczyć chociaż 10 dzieci" - dodał Karnowski.

W odmownej decyzji MSWiA z 27 stycznia resort argumentował, że "podstawową kwestią przy ewakuacji ofiar wojny domowej w Syrii jest problem z ustaleniem ich tożsamości i wyeliminowania zagrożeń, które mogłyby mieć negatywny wpływ na bezpieczeństwo Polaków". MSWiA podało też, że "w 2016 r. najliczniejszą grupą obywateli, którym przyznano w Polsce status uchodźcy byli Syryjczycy (40 osób)".Resort zaproponował prezydentowi Sopotu, że może udzielić pomocy osobom już przebywającym w naszym kraju. 

"Ubolewam nad odpowiedzią rządu Polskiego, który wykazał się brakiem wrażliwości na dramat ludzi, będących nie ze swej winy, w potrzebie" - oświadczył Jacek Karnowski. "Naród Polski jest solidarny z ludźmi w potrzebie. Nam również pomagano. Pomoc potrzebującym to odruch bezwarunkowy" - dodał. 

Prośba prezydenta Sopotu ws. przyjęcia w tym mieście 10 sierot z Syrii była "na poziomie dużej ogólności"; decyzja w takiej sprawie wymaga szczegółów - powiedział w piątek PAP rzecznik rządu Rafał Bochenek. Rzecznik dodał, że premier zażąda pisemnych wyjaśnień od urzędników. Jednocześnie przyznał, że pismo MSWiA w tej sprawie "w sformułowaniach jest niefortunne".

«« | « | 1 | » | »»

TAGI| PAP, RZĄD, SAMORZĄD, UCHODŹCY

Przeczytaj komentarze | 17 | Dodaj swój komentarz »


Ostatnie komentarze:

Plusów: 0 Gość 06.02.2017 15:41
Niezalogowany użytkownik 100 procent racji. Jestem pewna, ze gdyby opisano i pokazano nam w TVP, choc kilka z historii tych rodzin wszystkim zmieklyby serca. To jest wstyd dla naszego Kosciola i dla nas samych. Nie slyszalam jeszcze jakiego madrego kazania w tej sprawie, ani nawolywania do bycia milosiernym i otwartym. Dowodem na to, ze moglby byc tak ajk piszesz, niech bedzie to, ze to wlasnie Polka zorganizowala marsz dla Syrii, a najwieksza grupe uczestnikow stanowia Polacy. Dlaczego?? bo zyje w Berlinie, gdzie sprawa uchodzcow, mimo wszystko jest przedstawiana pelniej.
Plusów: 6 Gość 05.02.2017 12:09
Niezalogowany użytkownik Ordo caritatis. Najpierw pomagać najbliższym- rodzinie, potem rodakom, potem pozostałym-jęsli wystarczy środków. Tak mówi tez Sw, Paweł w NT i KKK
Plusów: 5 Gość 05.02.2017 09:48
Niezalogowany użytkownik W naszym kraju brakuje środków na leczenie polskich dzieci, a my chcemy, żeby przybyły inne. I żeby tu je leczyć, więcej wydamy na to dziecko z Aleppo
Plusów: 5 Gość 04.02.2017 20:10
Niezalogowany użytkownik Panie Prezydencie niech Pan zajmie się najpierw leczeniem i rehabilitacją swoich mieszkańców. Karygodnym jest brak w dni wolne od pracy tj. niedziele i święta lekarzy miedzy innymi chirurgów na pogotowiu. Jak długo jeszcze trwać będzie marazm w przychodni na chrobrego-już prawie żadna dziedzina medycyny nie jest refundowana z NFZ - za wszystko trzeba płacić z prywatnych pieniędzy!!!

wszystkie komentarze >