Tusk deklaruje chęć pozostania szefem RE na drugą kadencję

dodane 03.02.2017 18:20

PAP |

Donald Tusk zadeklarował w piątek na Malcie, że jest gotów kontynuować swoją pracę jako przewodniczący Rady Europejskiej, gdy w połowie roku zakończy się jego pierwsza kadencja na tym stanowisku.

Tusk deklaruje chęć pozostania szefem RE na drugą kadencję   PAP/Radek Pietruszka Donald Tusk

"Poinformowałem po rozmowach z wieloma liderami, którzy sami zgłaszali się z ofertą wsparcia, że jestem gotowy kontynuować pracę, ale to będzie zależało od decyzji wszystkich premierów i prezydentów" - powiedział Tusk dziennikarzom na Malcie.

Pytany, czy rozmawiał na temat swojej reelekcji z premier Beatą Szydło, odparł, że podczas spotkania w Valletcie nie było tego tematu. Dodał przy tym, że będą prowadzone konsultacje i na pewno polski rząd będzie pytany o zdanie w tej sprawie.

Sama premier na konferencji prasowej powiedziała jedynie, że Tusk oświadczył, iż zgłasza gotowość, aby w drugiej kadencji przewodzić Radzie.

Rozwiewa to wątpliwości, o jakich mówił wcześniej szef MSZ Witold Waszczykowski, gdy dziennikarze pytali go o ewentualne poparcie dla byłego premiera Polski. "Nie wiem jakie są jego plany, nikt nie wie w Polsce. On się nie kontaktuje z Polską, on nie informuje nas, co zrobił przez ostatnie dwa lata jako przewodniczący Rady Europejskiej. Ja nie wiem, czy on kandyduje, czy on jest formalnie kandydatem, czy on będzie się ubiegał" - mówił w połowie stycznia szef polskiej dyplomacji.

Z kolei prezes PiS Jarosław Kaczyński sugerował jeszcze w ubiegłym roku, że polski rząd nie będzie popierał Tuska. W wywiadzie dla "Polska The Times" Kaczyński podkreślał m.in., iż szefem Rady Europejskiej nie powinien być człowiek, wobec którego być może będą stawiane poważne zarzuty.

Na początku stycznia w wywiadzie dla TVP prezes PiS podkreślał, że Tusk jest politykiem, który "chce wyraźnie Polsce szkodzić" i sam się wyrzekł lojalności wobec naszego kraju.

Obecna, pierwsza kadencja szefa Rady Europejskiej kończy się w maju 2017 roku. W związku z tym przywódcy unijni muszą najpóźniej w marcu zdecydować, czy pozostawiają Tuska na stanowisku, czy wskazują kogoś innego. Ewentualny sprzeciw polskiego rządu wobec tej kandydatury nie musi oznaczać, że były polski premier nie zostanie wybrany. Decyzja w tej sprawie nie wymaga bowiem jednomyślności.

 

«« | « | 1 | » | »»

TAGI| DYPLOMACJA, ORGANIZACJE, PAP, SZCZYT, TUSK, UE, UNIA EUROPEJSKA

Przeczytaj komentarze | 2 | Dodaj swój komentarz »


Ostatnie komentarze:

Plusów: 0 Gość 03.02.2017 22:17
Niezalogowany użytkownik Z tym, że nie 30.000 tylko 300.000 - jak to wyliczył ten sam Nigel Farage w tym samym wystąpieniu:)
Plusów: 1 Gość 03.02.2017 20:57
Niezalogowany użytkownik Tusk deklaruje chęć zarabiania dalej 30.000 za obgadywanie swoich. Jak to nazwał Nigel Farage - Tusk: klasyczny emigrant zarobkowy.

wszystkie komentarze >