Pszczółkowski: 4 sędziowie TK byli niezawiadomieni o Zgromadzeniu Ogólnym

dodane 03.02.2017 13:01

PAP |

O terminie i porządku obrad Zgromadzenia Ogólnego TK, które odbyło się w środę, nie zostali zawiadomieni czterej sędziowie TK: Stanisław Biernat, Stanisław Rymar, Piotr Tuleja i Marek Zubik - ujawnił w piątek sędzia Trybunału Konstytucyjnego Piotr Pszczółkowski.

Pszczółkowski: 4 sędziowie TK byli niezawiadomieni o Zgromadzeniu Ogólnym   Joanna Karnat / CC-SA 3.0 Sala posiedzeń TK

"W roku 2016 o terminach Zgromadzeń Ogólnych nie byli zawiadamiani trzej sędziowie niedopuszczani do orzekania. Każdorazowo o moim sprzeciwie wobec takiej sytuacji czyniłem adnotację w dokumentacji posiedzeń. Z tych samych powodów, wobec niezawiadomienia o porządku i terminie posiedzenia czterech sędziów Trybunału, zakwestionowałem zgodność z prawem Zgromadzenia Ogólnego w dniu 1 lutego 2017 r." - zaznaczył w oświadczeniu przesłanym PAP sędzia Pszczółkowski.

W czwartek Trybunał Konstytucyjny poinformował, że w środowym Zgromadzeniu Ogólnym - które wygasiło mandat sędziego Andrzeja Wróbla - wzięło udział 10 sędziów; oddano cztery głosy nieważne; czterech sędziów przebywało na urlopie wypoczynkowym. "W efekcie głosowania, ZO podjęło uchwałę stwierdzającą wygaśnięcie mandatu sędziego Wróbla w związku ze zrzeczeniem się przez niego urzędu sędziego Trybunału z dniem 24 stycznia 2017 r." - informował TK.

Komunikat TK informował, że ZO zostało zwołane na podstawie artykułu 7 ustęp 2, w związku z art. 6 ust. 2 pkt 4 oraz art. 7 ust. 4, ustawy z 30 listopada 2016 r. o organizacji i trybie postępowania przed TK. Art. 7. ustęp 2 tej ustawy głosi, że ZO zwołuje prezes Trybunału. Art. 7 ust. 4 stanowi zaś, że "w szczególnie uzasadnionych przypadkach" prezes Trybunału może odstąpić od dochowania terminu, o którym mowa w ustępie 3. Stwierdza on, że o terminie i porządku posiedzenia ZO prezes Trybunału zawiadamia sędziów "najpóźniej 7 dni przed dniem posiedzenia".

Tymczasem z oświadczenia zamieszczonego wówczas na stronie Katedry Prawa Karnego Uniwersytetu Jagiellońskiego wynikało, że sędziowie TK: Leon Kieres, Piotr Pszczółkowski, Małgorzata Pyziak-Szafnicka i Sławomira Wronkowska-Jaśkiewicz złożyli załącznik do protokołu ZO w związku ze "zwołaniem z naruszeniem przepisów prawa Zgromadzenia Ogólnego Sędziów TK na dzień 1 lutego". Zwrócili m.in. uwagę na brak powiadomienia - wbrew obowiązkowi wynikającemu z art. 7 ust. 3 ustawy - wszystkich sędziów o zwołaniu ZO TK.

W piątkowym oświadczeniu sędzia Pszczółkowski potwierdził, że o terminie ZO nie zostali zawiadomieni czterej sędziowie, zaś ZO tworzą urzędujący sędziowie Trybunału, którzy złożyli ślubowanie wobec Prezydenta RP.

"Obowiązkiem Prezesa Trybunału wynikającym z art. 7 ust. 3 ustawy jest zawiadomienie sędziów Trybunału o porządku i terminie posiedzenia. Prezesa TK nie zwalnia z obowiązku zawiadomienia o posiedzeniu sędziego okoliczność korzystania przez sędziego ze zwolnienia od pracy, urlopu wypoczynkowego, ani nawet zwolnienia z obowiązku świadczenia pracy. Pogląd taki prezentuję konsekwentnie od momentu objęcia stanowiska sędziego TK" - podkreślił Pszczółkowski.

Dodał, że w jego ocenie brak też było podstaw do skrócenia siedmiodniowego terminu pomiędzy zwołaniem, a dniem posiedzenia ZO.

"Prezydent RP powołał prof. Andrzeja Wróbla na stanowisko sędziego Sądu Najwyższego 24 stycznia 2017 r. Potrzeba zwołania ZO sędziów TK, celem stwierdzenia wygaśnięcia mandatu sędziego Wróbla była zatem znana co najmniej od tej daty. Zgromadzenie zwołano sześć dni później, a jako powód odstąpienia od dochowania siedmiodniowego terminu wymaganego pomiędzy zwołaniem a dniem zgromadzenia wskazano +szczególnie uzasadniony przypadek+" - napisał Pszczółkowski.

We wcześniejszym oświadczeniu na stronach Katedry Prawa Karnego UJ sędziowie napisali, że "fakt przebywania sędziego na urlopie wypoczynkowym może stanowić usprawiedliwienie jego nieobecności na ZO TK, natomiast nie pozbawia prawa do uczestniczenia w pracach tego organu TK".

Dodali, że powiadomienie wszystkich urzędujących sędziów o terminie zgromadzenia stanowi warunek konieczny uznania, że zebranie ma charakter ZO TK. "Przewidziany w ustawie 7-dniowy termin, jaki musi upłynąć między zwołaniem a odbyciem ZO TK, ma charakter gwarancyjny, gdyż umożliwia sędziom, nawet przebywającym na urlopie, skorzystanie z prawa uczestnictwa w organie TK" - oświadczyło wtedy czworo sędziów TK.

«« | « | 1 | » | »»

TAGI| PAP, PSZCZÓŁKOWSKI, SĄDOWNICTWO, TK

Przeczytaj komentarze | 3 | Dodaj swój komentarz »


Ostatnie komentarze:

Plusów: 3 adamp_314 03.02.2017 20:30
Warto uzupełnić powyższą notatkę o dwa fakty:

1. Czterech sędziów TK jest na urlopach wypoczynkowych bo pani mianowana przez Dudę na prezesa TK wysłała ich na te urlopy.

2. Cytowane oświadczenie czterech sędziów zamieszczono na fejsbuku bo ta sama pani nie zgodziła się na umieszczenie go na stronie internetowej TK.

I jeszcze komentarz ode mnie - redaktorzy GN kilkakrotnie wieszczyli jak to sytuacja wokół TK uspokoi się po odejściu Rzeplińskiego. Jakoś nie bardzo. Problem w tym, że jak od stołu operacyjnego odsuwa się hirurga a stawia stolarza (z całym szacunkiem dla stolarzy) to nie ma co liczyć na uspokojenie sytuacji...

Plusów: 0 krut00 03.02.2017 17:31
Cały TK to jedna wielka lipa służąca do rozwalania państwa. RP potrzebuje od samego początku zmiany ustroju. Ostatnie 25 lat różnych rządów i afer pokazuje dobitnie że ten system albo zostanie zreformowany, albo skończy się wraz z państwem polskim, które znowu zniknie z mapy świata.
Plusów: 7 MarianNowak 03.02.2017 15:52
Jest prezes TK pochodząca z nadania PIS i widzimy totalny bałagan w TK. Cała ta sytuacja potwierdza absolutny bezład, który panuje teraz w Trybunale Konstytucyjnym. Można było tych problemów uniknąć, wysyłając zawiadomienie wszystkim sędziom w dniu zaprzysiężenia sędziego Wróbla przez prezydenta Dudę 25 stycznia. Wygląda na to, że nikt w Trybunale nie panuje już nad czymkolwiek. Wcześniej zarzucano TK, że za rzadko wydaje wyroki, tymczasem w styczniu nie wydano żadnego orzeczenia, a w lutym zaplanowana jest tylko jedna rozprawa na ostatni dzień miesiąca. Przez dwa miesiące Trybunał w ogóle nie wyrokuje. Natomiast sędzia Pszczółkowski pokazuje, że jest sędzią Trybunału Konstytucyjnego, a nie prawnikiem oddelegowanym przez PIS do wykonania zadania politycznego.

wszystkie komentarze >