Kard. Müller przeciwko mylnym interpretacjom Amoris laetitia

dodane 02.02.2017 11:05

RADIO WATYKAŃSKIE |

Adhortację „Amoris laetitia” należy odczytywać w świetle całej doktryny Kościoła – przypomina prefekt Kongregacji Nauki Wiary w wywiadzie dla miesięcznika Il Timone. Podkreśla on, że to nie sam dokument wprowadza zamęt, lecz jego mylne interpretacje.

Kard. Müller przeciwko mylnym interpretacjom Amoris laetitia   Piotr Drabik / CC 2.0 Kard. Gerhard Muller

„To niewłaściwe, że wielu biskupów interpretuje adhortację według własnego rozumienia Papieża. (...) Wszystkim, którzy mówią zbyt wiele, zalecam, żeby najpierw przestudiowali doktrynę na temat papiestwa i episkopatu. Biskup jako nauczyciel Słowa musi być najpierw sam dobrze uformowany, aby nie groziło, że ślepy będzie prowadził za rękę innych ślepców” – powiedział kard. Gerhard Müller.

Potwierdził on ponadto pełną aktualność nauczania Jana Pawła II odnośnie do warunków, pod jakimi osoby żyjące w związku niesakramentalnym mogą przystępować do sakramentów. Kard. Müller zachęcił też do zgłębiania doktryny Kościoła, począwszy od Pisma Świętego, które bardzo jasno mówi o małżeństwie. Radziłbym również – powiedział niemiecki purpurat – unikania wszelkiej kazuistyki, która łatwo może rodzić nieporozumienia, zwłaszcza gdy twierdzi się, że kiedy umiera miłość, to zanika również więź małżeństwa.

„To sofizmaty – podkreślił prefekt Kongregacji Nauki Wiary – Słowo Boże jest bardzo jasne, a Kościół nie godzi się na sekularyzację małżeństwa”.  Zaznaczył on również, że nie może istnieć jakakolwiek sprzeczność między nauką Kościoła a osobistym sumieniem. „Nie można na przykład powiedzieć, że występują okoliczności, w których cudzołóstwo nie byłoby grzechem śmiertelnym” – powiedział kard. Müller.

«« | « | 1 | » | »»

TAGI| AMORIS LAETITIA, KARD. MULLER

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Przeczytaj komentarze | 31 | Dodaj swój komentarz »


Ostatnie komentarze:

Plusów: 2 Gość 05.02.2017 21:16
Niezalogowany użytkownik Nauczanie Jezusa było i jest niesprzecznie i nieomylnie wykładane przez Kościół, w tym papieży. Nauczanie było niesprzeczne, w zgodzie ze ST i nie trzeba było go ustawicznie korygować. A przede wszystkim, papież nie jest od głoszenia jakiegoś swojego nowego nauczania, ale od strzeżenia depozytu wiary i jak trzeba wyjaśniania tego depozytu.
Plusów: 1 Ajja 05.02.2017 20:47
"Bardzo" "dobrym"... To by nawet było zabawne, gdyby nie było tak przerażające...
Plusów: 1 Ajja 05.02.2017 20:43
Niestety Franciszek ufa nie tym teologom, którym powinien.
Plusów: 4 tradycja 04.02.2017 16:41
Niezalogowany użytkownik Miłosierdzie bez wzywania do nawrócenia to nie jest żadne "otwarcie na łaskę", lecz otwarcie na bramy piekła. Takiego "miłosierdzia" nie doceniamy.

wszystkie komentarze >