Lesbijki bronią drukarza, który odmówił zrealizowania usługi organizacjom LGBT

dodane 18.01.2017 15:12

Wojciech Teister

Drukarz został oskarżony o dyskryminację przez środowiska LGBT. Podobna sytuacja miała miejsce w Łodzi.

Lesbijki bronią drukarza, który odmówił zrealizowania usługi organizacjom LGBT   Henryk Przondziono /Foto Gość

Do kontrowersyjnej sytuacji doszło w Kentucky, gdzie właściciel drukarni - Blaine Adamson - odmówił wydrukowania koszulek promujących Paradę Równości w Lexington. Drukarz, pomimo odmowy, wskazał inna drukarnię, gdzie usługę wykonano w tej samej cenie, w jakiej zostałaby zrealizowana w jego firmie. Pomimo tego spotkała go fala ostrej krytyki i oskarżenia o dyskryminację ze względu na orientacje seksualną.

Warto przy tym zaznaczyć, że prawo stanu Kentucky nie jest w tej sprawie jednoznaczne: z jednej strony zabrania odmowy wykonania usługi ze względu na narodowość, rasę, wyznanie lub podejmowanie praktyk homoseksualnych, z drugiej jednak zezwala na odmowę ze względu na treści sprzeczne z wyznawanymi przez usługodawcę wartościami.

Co ciekawe w obronie Adamsona wystąpiła para lesbijek - Kathy Trautvetter i Diane DiGeloromo - które również prowadzą drukarnię, tyle, że w stanie New Jersey. Ich zdaniem nie doszło do dyskryminacji i nie można zabronić drukarzowi wykonywania zawody w zgodzie z jego poglądami religijnymi i wyznawanymi wartościami.

Do podobnej sytuacji doszło w Polsce, gdzie drukarz z Łodzi odmówił wydrukowania materiału promocyjnego LGBT Business Forum. W sprawie na policji interweniował Rzecznik Praw Obywatelskich Adam Bodnar, na skutek czego obecnie przed sądem trwa proces drukarza. Rzecznika nie przekonał argument, że inne firmy poligraficzne chciały zlecenie zrealizować.

Łódzkiego drukarza bronią prawnicy Instytutu na Rzecz Kultury Prawnej Ordo Iuris.

«« | « | 1 | » | »»

TAGI| DYSKRYMINACJA, DYSKRYMINACJA CHRZEŚCIJAN, LGBT, LGBTQ

Przeczytaj komentarze | 5 | Dodaj swój komentarz »


Ostatnie komentarze:

Plusów: 0 Gość 20.01.2017 01:19
Niezalogowany użytkownik "Drukarz, pomimo odmowy, wskazał inną drukarnię..." To tak jakby sam wydrukował. Poprzez wskazanie innej drukarni zdradził swoje wartości, którymi się szczyci. Gdyby chodziło o aborcję, której lekarz odmawia wykonać i wskazuje innego mordercę, to to nie spowoduje, że ten pierwszy "nie zabił". Liczy się efekt końcowy, a nie to, że ja czegoś nie zrobię, ale znam kogoś, do kogo cię poślę, by to zrobił. Gdy chodzi o zlecenie zabójstwa lub kradzieży, to do więzienia idzie zarówno sprawca, jak i zleceniodawca morderstwa lub kradzieży. Tak samo to wygląda w sprawie owego drukarza.
Plusów: 0 Gość 19.01.2017 10:04
Niezalogowany użytkownik WŁAŚCICIEL drukarni a stewardessa pracujaca u kogoś...
Plusów: 0 Kopyrda 18.01.2017 22:53
W stanie Michigan toczy sie sprawa stewardessy, muzulmanki, ktora odmowila podawanie alkoholu pasazrom, poniewaz kontakt z alkoholem jest sprzeczny z jej wartosciami religijnymi. Jesli wonol drukarzowil, wolno takze stewardessie.
Plusów: 6 Gość 18.01.2017 17:59
Niezalogowany użytkownik To znaczy, że rzecznik wydał wyrok, bo powinien bronić drukarza, a nie agresywnych tęczowych ludków.

wszystkie komentarze >