Moja historia - Krystyna i Piotr Deko

dodane 14.01.2017 23:03

zaprasza Katarzyna Widera - Podsiadło

Na pierwszy rzut oka żyją jak u Pana Boga za piecem. Trzy kilometry od góry św. Anny, z okien domu z kolei widzą zakon sióstr służebniczek w ich miejscowości. Ta akurat lokalizacja w sposób praktyczny się przydała. To siostry odmawiały różaniec patrząc na ich palący się dom, rzucały też chlebem świętej Agaty, by z pomieszczeń gospodarczych ogień nie przeszedł na budynek mieszkalny. Pomogło. Dom o konstrukcji drewnianej nie spłonął. Strażacy mówili o cudzie. Takich cudów było wiele w ich życiu: Jaś, który tuż po narodzeniu zaczął odchodzić.....do życia przywrócony cudem. Tereska, która nie powinna była się urodzić zdrowa, dziś jest radosną, uśmiechniętą dziewczynką.
A skoro Pan Bóg tak czuwał nad nimi to sami chcieli dać coś więcej jako rodzice od siebie...dali różaniec rodziców. Codziennie przez 365 dni modlą się dziesiątką różańca za dzieci z ich róży. Wtajemniczeni wiedzą o co chodzi, pozostałym polecam stronę www.rozaniecrodzicow.pl/.
O tych doświadczeniach Krystyna i Piotr Deko rodzice: Teresy, Michała, Jasia i Anny

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Moja historia - rozmowy o ludzkich losach

  Trudne sprawy, ciężkie przeżycia, historie, które zbulwersują, albo wzruszą do łez. To wszystko w każdy wtorek o 20.10. "Moja historia" powstaje dzięki Wam.