Mądrość Kościoła powinna być zawsze przed widzimisię

Mądrość Kościoła powinna być zawsze przed widzimisię

Adam Szewczyk

Uważaj, nikomu nic nie mów, ale idź, pokaż się kapłanowi i złóż za swe oczyszczenie ofiarę, którą przepisał Mojżesz, na świadectwo dla nich. Mk 1,44

Pewnego dnia przyszedł do Jezusa trędowaty i upadłszy na kolana, prosił Go: «Jeśli zechcesz, możesz mnie oczyścić ». A Jezus, zdjęty litością, wyciągnął rękę, dotknął go i rzekł do niego: «Chcę, bądź oczyszczony». Zaraz trąd go opuścił, i został oczyszczony.

Jezus surowo mu przykazał i zaraz go odprawił, mówiąc mu: «Bacz, abyś nikomu nic nie mówił, ale idź, pokaż się kapłanowi i złóż za swe oczyszczenie ofiarę, którą przepisał Mojżesz, na świadectwo dla nich».

Lecz on po wyjściu zaczął wiele opowiadać i rozgłaszać to, co zaszło, tak że Jezus nie mógł już jawnie wejść do miasta, lecz przebywał w miejscach pustynnych. A ludzie zewsząd schodzili się do Niego.


Myślę, że nie było intencją Jezusa, by ludzie koncentrowali uwagę na Jego cudach. Kilka lat temu przeżyłem mocne, charyzmatyczne rekolekcje. Byłem pod takim wrażeniem, że wejście do tej wspólnoty uznałem za coś oczywistego. Aż pewnego dnia miałem rozmowę z wieloletnim członkiem tej wspólnoty. O charyzmatach. O odnajdywaniu ich w sobie. O silnej potrzebie ich ujawniania. Jakby to miało być treścią chrześcijańskiego życia. Usłyszałem: najważniejszym charyzmatem jest miłość. Bez niej pozostaje jedynie brzmienie cymbału. To było oświecenie. Do wspólnoty nie wszedłem. Zobaczyłem, jak płytkie były moje motywacje. Kto wie, może Jezus nakazał uzdrowionemu trędowatemu milczeć, by nie wzbudzać taniej sensacji? Mądrość Kościoła powinna być zawsze przed naszym widzimisię. To, co powinno ludzi do niego najbardziej przyciągać, to orędzie Bożej miłości. Cuda też. Choć tych największych nie widać gołym okiem. 

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |