Co zdecydowało o zwycięstwie Donalda Trumpa?

dodane 21.12.2016 13:50

Małgorzata Gajos /lifenews.com

Wybory w USA były referendum w sprawie aborcji.

Po raz pierwszy kampania wyborcza w Stanach Zjednoczonych może być nazywana referendum w sprawie aborcji. Kandydaci na prezydenta otwarcie mówili o swoich poglądach dotyczących zabijania nienarodzonych. W poprzednich kampaniach kandydaci starali się, jak najmniej poruszać drażliwe tematy. Ta była zdecydowanie inna.

Hillary Clinton uczyniła z prawa do zabicia dziecka, nawet tuż przed narodzeniem, sztandarowe hasło. Pomimo poruszenia i skandalu, jakie wywołała wiadomość, że gigant aborcyjny sprzedaje części zabitych dzieci, Clinton nadal chciała finansowania Planned Parenthood z pieniędzy podatników.

Amerykanie 20 października 2016 roku podczas debaty usłyszeli słowa Donalda Trumpa: "Myślę, że to straszne. Jeśli pójdziecie za tym, co mówi Hillary, w dziewiątym miesiącu ciąży będzie można wziąć dziecko i rozerwać je poza łonem matki, w dodatku tuż przed jego urodzeniem. Teraz, możecie mówić, że to jest okay i Hillary może mówić, że to jest okay, ale dla mnie to nie jest okay. Bo bazując na tym, co ona mówi i w którym kierunku podąża i gdzie była, to będzie można wziąć i rozerwać dziecko poza łonem matki. W dziewiątym miesiącu. W ostatnim dniu. Tego nie można zaakceptować".

Krajowy sondaż wyborców, przeprowadzony 8 listopada 2016 przez spółkę Inc./Women Trend, pokazał, że w zasadzie połowa wyborców (49%) stwierdziła, że podejście kandydatów ws. aborcji miało decydujący wpływ na oddawany głos. 31% wyborców stwierdziło, że głosowało na kandydatów, którzy sprzeciwiali się aborcji. 18% głosowało na tych, którzy byli za zabijaniem nienarodzonych. To aż 13 % różnicy. Trzeba przyznać, że sprawa aborcji w dużym stopniu przesądziła o wyborach.

Wpływ na wybory musiało mieć też zaangażowanie organizacja National Right to Life (Narodowe Prawo do Życia), która wysłała 3,3 miliony broszur, wykonała 5 milionów telefonów, wysłała 3 miliony maili i dotarła do 9,2 milionów odbiorców mediów społecznościowych. 

8 listopada w USA przeprowadzono nie tylko wybory, ale referendum ws. życia nienarodzonych. Clinton przegrała, Trump wygrał, dzieci również wygrały.

«« | « | 1 | » | »»

TAGI| ABORCJA, DONALD TRUMP, HILLARY CLINTON, PRO-LIFE, WYBORY USA 2016

Przeczytaj komentarze | 6 | Dodaj swój komentarz »


Ostatnie komentarze:

Plusów: 0 czes 22.12.2016 10:33
Niezalogowany użytkownik widzę, że trole nie śpią... tak czy siak w USA dobra zmiana...
Plusów: 0 Gość 21.12.2016 21:18
Niezalogowany użytkownik ...a czy będzie - zobaczymy. Choć jedno trzeba Trumpowi przyznać - raczej nie ma na świecie takiej kwoty, którą dałoby się go przekupić...
Plusów: 2 Mariusz 21.12.2016 16:16
Niezalogowany użytkownik A to ciekawe informacje! A jakie to ma znaczenie - przecież w demokratycznym państwie (USA, Polska (też, też!)) są takie uregulowania prawne, na podstawie których - obiektywnie, a nie na podstawie opinii ELIT, dokonuje się wyboru władz. Przypominam w Polsce - naszym kraju - partie prawicowe (gł. PIS) zdobyły wymaganą liczbę głosów wystarczającą do objęcia rządów; analogicznie Trump otrzymał - zgodnie z prawem obowiązującym w kraju - naszym sojuszniku NATO (a nie standardami UE) - wystarczającą liczbę głosów elektorów. I czy się to komuś podoba czy nie - mają mandat do sprawowania rządów. Należy się cieszyć, że życie ludzkie może być chronione od poczęcia. Chwała Bogu!
Plusów: 1 Gość 21.12.2016 15:07
Niezalogowany użytkownik czyli Putin uratował amerykańskie dzieci

wszystkie komentarze >