Ziobro: Jeśli nagonka na prokuratorów będzie trwała, ujawnię część materiałów ws. Piniora

dodane 02.12.2016 20:30

PAP |

Minister sprawiedliwości - prokurator generalny Zbigniew Ziobro zapowiedział w piątek, że jeśli nadal będzie trwała nagonka na prokuratorów prowadzących śledztwo ws. Józefa Piniora, ujawni istotne z punktu widzenia oceny prawno-karnej części materiału dowodowego, w tym z podsłuchów i sms-ów.

Ziobro: Jeśli nagonka na prokuratorów będzie trwała, ujawnię część materiałów ws. Piniora   HENRYK PRZONDZIONO /Foto Gość Zbigniew Ziobro

"Jeśli dalej będzie trwała taka nagonka na prokuratorów, którzy prowadzą tę sprawę, to bezczelne +odwracanie kota ogonem+ i z uczciwych ludzi, którzy prowadzą śledztwo, czynienie - można powiedzieć - jakichś potworów, którzy krzywdzą zupełnie niewinnego człowieka, to skorzystam ze swoich uprawnień i ujawnię istotne z punktu widzenia oceny prawno-karnej części materiału dowodowego, w tym podsłuchów i sms-ów, które są bardzo bogate i pokazują, że część tych rozmów podejrzanych sprowadzała się (...) do ustaleń +za ile, za co i dla kogo+" - powiedział Ziobro, który był gościem TVP INFO.

Główny materiał dowodowy ws. Józefa Piniora był zbierany w czasach poprzedniej ekipy rządzącej, kiedy szefem CBA był Paweł Wojtunik - podkreślił Ziobro.

"Nie mieliśmy informacji, że są zarządzone podsłuchy na telefon m.in. pana senatora Piniora. Jak musiały być poważne dowody, które skłoniły tych ówczesnych funkcjonariuszy, aby tego rodzaju podsłuchy wobec przedstawiciela koalicji rządzącej i do tego człowieka o takim życiorysie stosować! Musiały być chyba bardzo poważne, skoro się na to zdecydowali, skoro później sądy decydowały się te podsłuchy uznawać i zarządzać, skoro prokurator generalny czy jego zastępcy, przez których biurka takie wnioski przechodziły, je zatwierdzali" - mówił Ziobro.

Dodał, że prokuratorzy, którzy obecnie zajmują się sprawą, zebrany materiał zweryfikowali, sprawdzili, czy te ustalenia, rozmowy np. o przelewach pieniędzy w zamian za załatwienie jakiejś sprawy, potwierdzają się. "Ważne, by kiedy rzecz jest udokumentowana, kiedy dowody wskazują na wysokie prawdopodobieństwo przestępstwa, prokuratorzy, funkcjonariusze CBA działali uczciwie, czyli tak samo wobec każdego niezależnie, jak ważny, wpływowy jest to człowiek" - dodał.

Minister sprawiedliwości wyraził się też z uznaniem o funkcjonariuszach, wyjaśniających sprawę "pod poprzednim kierownictwem". "Zachowali się godnie", a "ich działanie doprowadziło do bogatego materiału dowodowego" - wskazał Ziobro.

Józef Pinior jest podejrzany o przyjęcie wiosną zeszłego roku 40 tys. zł za załatwienie w instytucjach państwowych i samorządowych korzystnego rozstrzygnięcia spraw biznesmena inwestującego na Dolnym Śląsku. Śledczy zarzucają mu także przyjęcie 6 tys. zł łapówki za podjęcie się załatwienia koncesji na wydobywanie kopalin oraz powoływanie się na wpływy w instytucjach państwowych i samorządowych.

W czwartek poznański sąd rejonowy nie uwzględnił wniosków prokuratury o zastosowanie aresztu wobec Piniora i dwóch pozostałych podejrzanych. Nie zastosował też wobec nich żadnych innych środków zapobiegawczych.

Pinior po wyjściu z sali sądowej zapewniał o swej niewinności.

«« | « | 1 | » | »»

TAGI| CBA, MS, PAP, PINIOR, PRAWO, PRZEDSIĘBIORCZOŚĆ, ZIOBRO, ŚLEDZTWO

Przeczytaj komentarze | 7 | Dodaj swój komentarz »


Ostatnie komentarze:

Plusów: 0 Gość 03.12.2016 18:17
Niezalogowany użytkownik z Newswekiem stosunkowo wcale nie jest zle.Jak zostal wrobiony przez sztab Dudy i podal nieprawde na temat corki Dudy Lis osobiscie goraco przepraszal za to klamstwo i tlumaczyl dlaczego do tego doszlo.Pokaz inne gazety,ktore tak czynia?
Plusów: 0 Gość 03.12.2016 18:13
Niezalogowany użytkownik a mi jest zal,ze niepotrafisz myslec.A dlaczego to minister Ziobro nie walczy o swoje dobre imie i nie zada od Newsweeka wielomilionowego odszkodowania i publicznych przeprosin za podanie nieprawdy?Gdy Duda klamal na temat vicemarszalka malopolski ten podal go do sadu i Duda skazany przez sady za klamstwa i oszczerstwa zaplacil grzywne i przepraszal w gazetach za pomowienie Romana Ciepeli jakoby ten byl wspolwinny lapowek.Odpowiem bo myslec nie potrafisz.Ziobro podobnie jak Piotr Duda,ktory straszyl Newsweeka wielomilionowymi odszkodowaniami nie poszedl do sadu bo wie,ze jest winny i cichutko siedzi.W normalnym kraju Ziobro przestalby byc ministrem jeszcze tego samego dnia po ukazaniu sie takiego tekstu jak w Newsweeku.A mnie martwi zupelny upadek moralnosci Polakow.
Plusów: 1 tarpan 03.12.2016 09:58
Cóż, widać szantaż wszedł już na stałe jako metoda sprawowania władzy.
Plusów: 3 Andrzej 02.12.2016 22:40
Niezalogowany użytkownik A kogo i czym nie nazwał już Newsweek?! Post, w którym nie ma odniesienia do argumentacji ministra Ziobry, to takie typowe +odwracanie kota ogonem+ prezentowane przez ludzi, którym nie chodzi o prawdę.

wszystkie komentarze >