Motocyklem przez Kresy

dodane 02.12.2016 15:04

Maciej Kalbarczyk

- Przyjeżdżamy tam jako cząstka Polski. Oni chcieli chociaż dotknąć biało-czerwonych chorągiewek na naszych maszynach - mówi Waldemar Korzeniewski, uczestnik rajdu "Totus Tuus".

Motocyklem przez Kresy   Maciej Kalbarczyk /Foto Gość Uczestnicy rajdu „Totus Tuus”. Od lewej: Waldemar Korzeniewski, Andrzej Skolimowski, pan Krzysztof, ks. Marek Doszko

Tegoroczna pielgrzymka motocyklowa w ramach „Mostu Pamięci” odbyła się na przełomie lipca i sierpnia. Trasę wyznaczyły kresy dawnej Rzeczypospolitej. – Mieliśmy ze sobą obraz Matki Bożej. Przejechaliśmy z nim 2,5 tys. km w ciągu tygodnia – mówi uczestnik rajdu ks. Marek Doszko.

11 mężczyzn na motorach rozpoczęło swoją pielgrzymkę od Jasnej Góry, gdzie abp Mieczysław Mokrzycki ze Lwowa poświęcił obraz, który dotarł później do wielu naszych rodaków mieszkających na Kresach. Intencją wyjazdu było uczczenie 1050. rocznicy chrztu Polski. Doświadczeni w pielgrzymkach na dwóch kołach motocykliści wspominają, że podróżowanie z Matką Boską było czymś wyjątkowym. – Nasza pielgrzymka była trochę inna niż wyjazdy motocyklowe, w których do tej pory brałem udział. W końcu stanowiliśmy asystę Maryi – mówi Andrzej Skolimowski.

W. Korzeniewski dodaje, że w czasie wyjazdu najważniejsza była modlitwa. Część uczestników rajdu wyłożyła tzw. księgi intencji w swoich parafiach. – Wpisaliśmy do nich własne intencje, ale także rodzin, parafian, jak i mieszkańców miejscowości, do których po drodze docieraliśmy – tłumaczy motocyklista.

W kolejnych miejscowościach rozstawiali obraz Matki Bożej i adorowali go wspólnie z mieszkańcami, modlili się w intencjach, które zebrali w czasie podróży. – Najważniejszy był dla nas właśnie wymiar modlitewny. Dojechaliśmy z tym obrazem m.in. do Piotrowic, Niżnych czy Kamieńca Podolskiego – wymienia ks. Doszko.

A. Skolimowski podkreśla, że najciekawsze było to, co czekało ich na końcu podróży – kontakt z ludźmi. – To jest cały urok. Można porozmawiać i posłuchać języka polskiego, który brzmi nieco inaczej. No i ta gościnność! – mówi, nie kryjąc entuzjazmu.

– Jesteśmy twardymi facetami, ale kiedy starsze panie całowały nas po rękach, łezka nam się w oku zakręciła – dodaje W. Korzeniewski.

Motocykliści podkreślają, że włączanie Polaków z Kresów w obchody 1050. rocznicy chrztu Polski jest bardzo ważne. Dla nich nie ma nic ważniejszego od tego, żeby czuć łączność z ojczyzną. – Są wdzięczni za to, że o nich pamiętamy – mówi A. Skolimowski. Podkreśla, że serca wszystkich Polaków biją na Kresach. Uczestnicy rajdu zgodnie uważają, że to, co najlepsze w naszej kulturze i patriotyzmie, wywodzi się właśnie stamtąd. – My nie doceniamy tego, co mamy. Właśnie tam uczymy się, jak kochać ojczyznę – zaznacza W. Korzeniewski.

Na końcu pielgrzymki wspomniane księgi intencji trafiły na Jasną Górę. W kolejnych latach motocykliści chcą odwiedzić inne miejsca w Europie, w których mieszkają Polacy. W planach jest m.in. pielgrzymka do Kazachstanu. – Chcemy przejechać całe Kresy. Wszędzie tam, gdzie mieszkają Polacy, gdzie biją polskie serca – podsumowuje W. Korzeniewski.

----

W najbliższą niedzielę będziemy obchodzić XVII Dzień Modlitwy i Pomocy Materialnej Kościołowi na Wschodzie. W tym czasie Kościół szczególnie zachęca do wspierania dzieł, które realizuje w tym regionie.

«« | « | 1 | » | »»

TAGI| KRESY, MOST PAMIĘCI, PIELGRZYMKA MOTOCYKLOWA, TOTUS TUUS

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Dodaj swój komentarz »

Uwaga! Komentarze do tej dyskusji mogą być dodawane wyłącznie przez osoby zalogowane. Zapraszamy do się lub zapisania.