Kaczyński: Nie paliłem kukły Lecha Wałęsy

dodane 02.12.2016 12:09

PAP |

W 1993 r. ja i mój śp. brat nie spaliliśmy kukły Lecha Wałęsy - mówił w piątek prezes PiS Jarosław Kaczyński, podczas debaty nad nowelizacją ustawy Prawo o zgromadzeniach. Odniósł się do zarzutu posła Nowoczesnej Krzysztofa Mieszkowskiego.

Kaczyński: Nie paliłem kukły Lecha Wałęsy   Paweł Supernak /PAP Prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński podczas posiedzenia Sejmu

Mieszkowski zarzucił prezesowi PiS, że w latach 90. podczas zgromadzenia wraz z bratem spalili kukłę Lecha Wałęsy. "Chciałbym państwu przypomnieć, że 1993 roku pod parlamentem bracia Kaczyńscy (...) spalili kukłę Lecha Wałęsy" - powiedział. Mówił również, że PiS "jak święconej wody" boi się demokracji i wolności demokratycznych. Jego zdaniem ustawa o zgromadzeniach jest haniebna dla demokracji.

Prezes PiS zwrócił się do marszałka Sejmu o przerwę i zwołanie konwentu seniorów. "Po to, aby klub Nowoczesna został troszkę choćby poinformowany o biegu historii ostatnich 25 lat" - mówił.

"Pan w tym momencie zapomniał o pewnym fakcie. W roku pańskim 93 mój świętej pamięci brat był prezesem Najwyższej Izby Kontroli i w żadnych demonstracjach nie uczestniczył. Ja też żadnej kukły nie paliłem" - zwrócił się do posła Nowoczesnej Kaczyński.

"A skądinąd tego rodzaju wydarzenia, tutaj w demokratycznym świecie i przedtem i potem się wielokrotnie zdarzały. A w Polsce zrobiono z tego niebywałą historię, po to, żeby niszczyć jedyną opozycję, która walczyła o uczciwą Polskę" - dodał prezes PiS.

Poseł PO Michał Szczerba zapytał prezesa PiS, czy pamięta, co znalazło się wśród 21 postulatów sierpniowych. "Zagwarantowanie prawa do strajku oraz bezpieczeństwa strajkujących" - powiedział poseł PO. W tym momencie wyłączono mu mikrofon.

Marszałek zarządził 10 minutową przerwę "dla ochłodzenia emocji".

«« | « | 1 | » | »»

TAGI| DEMONSTRACJA, KRÓKA2, PAP, PIS, PRAWO, SEJM

Przeczytaj komentarze | 6 | Dodaj swój komentarz »


Ostatnie komentarze:

Plusów: 1 Gość 02.12.2016 18:05
Niezalogowany użytkownik ja tego nie widzialem lecz czesto bylo to wypominane a Kaczynscy niezaprzeczali.Widziales czy zartujesz?Problem z Kaczynskim jest taki,ze przez 20 lat twierdzil,ze zadnych papierow w SB nie podpisywal aby pozniej w swojej ksiazce przyznac,ze podpisal bo "chcial isc do domu i walczyc".Wiarygodnosc tego pana wiec jest taka.Traktat Lizbonski osobiscie z Merkel uzgadnial bo Lech niechcial.Pozniej oglosil to jako wielki sukces aby jeszcze pozniej uznac to za...zdrade i dawal slowo honoru,ze brat tego niepodpisze.Podpisal.
Plusów: 0 Gość 02.12.2016 15:20
Niezalogowany użytkownik Nie palił ? Może, ale stał obok, kazał podłożyć ogień i ironicznie się uśmiechał. Przecież wszystko jest nagrane, a może taśmy zaginęły ?
Coś pan Jarosław kręci. Sam widziałem w telewizji (wtedy jeszcze ją oglądałem) jak żagwią (bez przesady, za przeproszeniem, większą od niego*/) ogień do kukły przykładał.


*/ Nie ma w tym żadnej obrazy, proszę spojrzeć jakim kurduplem - na żywca, a nie w tv - jest Donald, czy nawet sam Lechu.
Plusów: 2 Gość 02.12.2016 12:47
Niezalogowany użytkownik Był to kaczor Donald?

wszystkie komentarze >