Płynie wpław przez Atlantyk - przeszkadzają meduzy i... rekiny

dodane 02.12.2016 09:40

PAP |

Brytyjczyk Ben Hooper, który chce przepłynąć wpław Ocean Atlantycki, przyznał, że w zmaganiach z żywiołem najbardziej przeszkadzają mu atakujące go meduzy. 38-latek miał też duży problem z rekinami oraz jedną z ryb, która próbowała złożyć ikrę .. w jego uchu.

Płynie wpław przez Atlantyk - przeszkadzają meduzy i... rekiny   jbdodane / CC 2.0 Atlantyk widziany z Dakaru

"Muszę przyznać, że to wszystko jest o wiele trudniejsze niż przypuszczałem" - napisał w czwartek na swoim profilu facebookowym.

Brytyjczyk, który wystartował 16 listopada, jak dotąd przepłynął tylko 67 z liczącej 1635 mil morskich (3027 km) trasy, prowadzącej z Dakaru do brzegów Brazylii. Zakładając utrzymanie obecnego tempa śmiałek dotrze do Ameryki Południowej o wiele miesięcy później niż planowano.

"Myślałem, że ocean będzie nieco mniej wzburzony. Fale ciągle mnie obracają, a prądy wodne utrudniają płynięcie w jednym kierunku. Mam wiele oparzeń wynikających z kontaktów z meduzami, a w mojej okolicy dwukrotnie potwierdzono obecność rekinów" - dodał Hooper.

To właśnie obecność tych groźnych ryb może okazać się największym utrapieniem Brytyjczyka. Wydaję się bowiem, że żadna z zastosowanych przez niego metod ochrony przed tymi drapieżnikami, polegająca m.in. na wysyłaniu specjalnych sygnałów elektrycznych, nie zdała egzaminu. Tymczasem w okolicach Brazylii Brytyjczyk będzie musiał przepłynąć terytoria zamieszkałe przez dużą liczbę rekinów, gdzie nie da się wykluczyć ataków samic broniących młodych.

Oprócz tego pływak ma też problemy z logistyką oraz poczuciem wyobcowania. W wyniku awarii systemu komunikacji satelitarnej nie może zbyt często rozmawiać ze swoją rodziną, a załoga towarzyszącej mu łodzi przez większość czasu zajęta jest niezbędnymi naprawami.

"Wojskowe racje są podstawą naszego jedzenia. Choć zawierają one dużo kalorii, nie zastąpią one normalnych posiłków. Pływanie na takiej diecie nie jest łatwe i skutkuje wymiotami. Miałem być wspierany przez drugą łódź z dodatkowym zaopatrzenia, takim jak makaron czy ryż, ale statek musiał zawrócić do Dakaru" - wyjaśnił Brytyjczyk.

Do tej pory jedynie Francuz Benoit Lecomte przepłynął wpław Atlantyk. W 1998 roku pokonał dłuższą trasę z Cape Cod w stanie Massachusetts do Quiberon we Francji (5600 km). Jego wyczyn nie trafił jednak do Księgi Rekordów Guinnessa, ponieważ z powodu wyczerpania pływak był zmuszony do prawie tygodniowego postoju na Azorach.

«« | « | 1 | » | »»

TAGI| PAP, PŁYWANIE

Przeczytaj komentarze | 3 | Dodaj swój komentarz »


Ostatnie komentarze:

Plusów: 0 jenks27 02.12.2016 15:45
Tylko psychiatra. Natychmiast !!!
Plusów: 2 Leon Zawodowiec 02.12.2016 11:29
Niezalogowany użytkownik Znam najlepszy sposób na uniknięcie zamrozonych szyb przed pracą. Założę się ze KAŻDY z was też to wcześniej już zastosował. Kiedy pędzi do pracy i zastajesz przed domem zamrożone auto....najprościej jest wrócić do domu zrobić sobie gorąca kawę następnie zadzwonić do pracy oznajmiajac grypę wyłączyć telefon nie czytać email i wziąść się za dawno kupiona i jeszcze nie przeczytaną książkę. Strata pieniędzy? W żadnym wypadku. Po krótkiej rekonwalescencji będziesz mieć sił za dwóch albo dwie ; ) Ja czuję w kościach ze choroba mnie dopadnie w ten wtorek (bo poniedziałek moze byc podejrzany)az do piątku. Kto się zgadza z ta metodą łapka w górę ☺
Plusów: 1 Żabka Kumka 02.12.2016 11:28
Niezalogowany użytkownik No ale jak ten pływak napisał w czwartek na facebooku czy twitterze o swoich przeciwnosciach skoro pływa...?... Rekiny go zaskoczyły? A czego się spodziewał w oceanie, okoni? Poza tym niech lepiej przemysli swój kurs bo Ziemia jest płaska i basta.

wszystkie komentarze >