Ostatnie słowo pilota: "Jezu"

dodane 01.12.2016 12:05

Jarosław Dudała /niezalezna.pl /Twitter

Jezu - to było ostatnie słowo pilota samolotu, który rozbił się niedaleko lotniska w Medellin w Kolumbii. Zginęło 71 osób, w tym piłkarze brazylijskiego klubu Chapecoense. 6 osób uszło z życiem.

Ostatnie słowo pilota: "Jezu"   PAP/EPA/LUIS EDUARDO NORIEGA A. Szczątki samolotu

Lotnik siedzący za sterami BAe 146 zgłosił awarię systemu elektrycznego oraz brak paliwa (to najpewniej stało się później przyczyną katastrofy). Kontrolerka podawała mu instrukcje. Tymczasem maszyna traciła prędkość i wysokość. Pod koniec nagrania pilot podał, że leci na wysokości 2,7 tys. metrów. Jego ostatnie zarejestrowane słowo to: „Jezu”.

 

«« | « | 1 | » | »»
Przeczytaj komentarze | 11 | Dodaj swój komentarz »


Ostatnie komentarze:

Plusów: 0 gama 02.12.2016 09:44
Niezalogowany użytkownik ostatnie słowa łotra na krzyżu to właśnie "Jezu". I to ma znaczenie
Plusów: 0 Edgar 02.12.2016 07:56
Ten wypadek lotniczy oraz ten z 10 kwietnia 2010 r. mają jeden wspólny mianownik - lekkomyślność pilotów. Tam i tu piloci zdecydowali się na śmiertelne ryzyko. Tam nie było warunków do lądowania z powodu mgły, czy nisko zawieszonej chmury, a teraz w Ameryce Południowej nie można było ryzykować lotu bez międzylądowania jeżeli zasięg samolotu jest mniejszy od dystansu między lotniskami. Różnice też są: w Kolumbii ostatnie słowa pilota to "Jezu" a w Smoleńsku "Qr....aaaa!".
Plusów: 0 Gość 02.12.2016 00:13
Niezalogowany użytkownik Czekam za ktoš doda ostatnie slowa pilota polskiej Tutki spod smoleñska.... żałosna robi sie ta strona...
Plusów: 0 saherb 01.12.2016 21:11
Pilot Tupolewa w Smoleńsku też jako ostatnie słowo miał powiedzieć "Jezu", a potem okazało się, że to było słowo "k...wa"...

wszystkie komentarze >