Prorok niepoprawny politycznie

Prorok niepoprawny politycznie

ks. Tomasz Jaklewicz

„Nawracajcie się, bo bliskie jest królestwo niebieskie”. Ten przekaz Jana Chrzciciela jest zbieżny z tym, co głosił Jezus (por. Mt 4,17).

W owym czasie pojawił się Jan Chrzciciel i głosił na Pustyni Judzkiej te słowa: «Nawracajcie się, bo bliskie jest królestwo niebieskie». do niego to odnosi się słowo proroka izajasza, gdy mówi: «Głos wołającego na pustyni: Przygotujcie drogę Panu, dla Niego prostujcie ścieżki!»

Sam zaś Jan nosił odzienie z sierści wielbłądziej i pas skórzany około bioder, a jego pokarmem były szarańcza i miód leśny. Wówczas ciągnęły do niego Jerozolima oraz cała Judea i cała okolica nad Jordanem. Przyjmowano od niego chrzest w rzece Jordan, wyznając swoje grzechy. a gdy widział, że przychodziło do chrztu wielu spośród faryzeuszów i saduceuszów, mówił im:

«Plemię żmijowe, kto wam pokazał, jak uciec przed nadchodzącym gniewem? Wydajcie więc godny owoc nawrócenia, a nie myślcie, że możecie sobie mówić: „Abrahama mamy za ojca”, bo powiadam wam, że z tych kamieni może Bóg wzbudzić dzieci Abrahamowi. Już siekiera jest przyłożona do korzenia drzew. Każde więc drzewo, które nie wydaje dobrego owocu, zostaje wycięte i wrzucone w ogień. Ja was chrzczę wodą dla nawrócenia; lecz Ten, który idzie za mną, mocniejszy jest ode mnie; ja nie jestem godzien nosić Mu sandałów. on was chrzcić będzie Duchem Świętym i ogniem. Ma on wiejadło w ręku i oczyści swój omłot: pszenicę zbierze do spichlerza, a plewy spali w ogniu nieugaszonym».


1. Paralelizm jest zamierzony. Ewangelista chce nam powiedzieć, że Jan jest poprzednikiem Chrystusa. Jan zamyka listę starotestamentalnych proroków, którzy wzywali do nawrócenia i głosili bliskość Boga. Prorocy często nie przebierają w słowach. Jan mówi o siekierze przyłożonej do drzewa, faryzeuszów nazywa plemieniem żmijowym. Nie jest to grzeczna mowa, dziś prorok ten zostałby pewnie oskarżony o naruszenie poprawności politycznej. Może nawet dostałby kościelne upomnienie, by wyrażać się z większą delikatnością. Nie wolno straszyć ludzi z ambony, choć już prawie nikt ani Boga, ani Jego sądu się nie boi. A jednak wezwanie „nawracajcie się” jest aktualne. Co zrobimy z „siekierą przyłożoną do drzewa”, z „nadchodzącym gniewem Bożym”? Czy możemy tak po prostu pominąć te zdania, które kłócą się z dzisiejszą mentalnością? Czy nie należy raczej zmienić mentalności? Czasem warto się nawet wystraszyć, by się nawrócić. 2. „Głos wołającego na pustyni: Przygotujcie drogę Panu, dla Niego prostujcie ścieżki!” Pustynia kojarzyła się Żydom z wyjściem z niewoli egipskiej i drogą do Ziemi Obiecanej. To był czas trudny, ale pełen nadziei. Czas bliskości Boga i zawarcia z Nim przymierza. Pustynia jest miejscem ucieczki od zgiełku, od nadmiaru rzeczy, od wygody, od bodźców. Jest ogołoceniem, które może pomóc otworzyć się na Bożą obecność. Na pustyni człowiek jest bardziej wyczulony na głos proroka. Ma szansę przyjrzeć się ścieżkom swojego życia, które wymagają naprostowania. Nieraz na trawie widać wydeptaną ścieżkę. To zwykle jakaś droga na skróty. Pomyślmy o naszych drogach na skróty, o dobrze wydeptanych ścieżkach w stronę grzechu, czyli złych przyzwyczajeniach czy wręcz nałogach. Co muszę naprawić w moim życiu podczas tego Adwentu? 3. „Ciągnęły do niego Jerozolima oraz cała Judea i cała okolica nad Jordanem”. Jan wymagał sporo od siebie i domagał się radykalizmu od innych. I właśnie dlatego przyciągał tłumy. Nic się nie zmieniło. Dziś tam, gdzie dominuje liberalny styl nauczania, pustoszeją świątynie. Obniżanie poprzeczki jako sposób na przyciągnięcie ludzi do Boga to pomysł samobójczy. Ludzie wyczuwają autentycznych proroków i idą za nimi. Mieszkańcy Jerozolimy, w której stała świątynia, ciągnęli nad Jordan, aby szukać oczyszczenia z grzechów. Czy jest we mnie pragnienie przemiany, oczyszczenia, naprawy życia? Zanim podejmiesz postanowienia, zapragnij odnowy serca. Nie bój się radykalizmu wiary, nawet gdy letni czy obojętni będą cię posądzać o fundamentalizm czy fanatyzm. 4. „Ten, który idzie za mną, mocniejszy jest ode mnie”. Ostatecznie chodzi o Chrystusa. Z powodu Niego to całe zamieszanie. Jan zapowiada, że Jezus udzieli doskonalszego chrztu. „On was chrzcić będzie Duchem Świętym i ogniem”. A potem dokona sądu, oczyści omłot, czyli oddzieli dobro od zła. Obraz sądu jest czymś bardzo pocieszającym. Zło przegra, zostanie spalone. Ocalone zostanie dobro. Na wieki.

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |