Kard. Ouellet o rozeznaniu po Amoris Laetitia: Są granice

dodane 18.10.2016 19:29

RADIO WATYKAŃSKIE |

Amoris Laetitia nie upoważnia do dopuszczania do komunii osób rozwiedzionych żyjących w nowym związku, których pierwsze małżeństwo było ważne – podkreśla kard. Marc Ouellet, prefekt Kongregacji ds. Biskupów, jednej z najważniejszych dykasterii watykańskich.

Kard. Ouellet o rozeznaniu po Amoris Laetitia: Są granice   HENRYK PRZONDZIONO /foto gość Kard. Marc Oullet

14 października kanadyjski purpurat uczestniczył w debacie na temat papieskiej adhortacji, jaka odbyła się we francuskiej telewizji katolickiej KTO. Stwierdził on jednoznacznie, że otwarcie, o jakim jest mowa w VIII rozdziale dokumentu nie może dotyczyć sytuacji, kiedy ważność pierwszego związku nie budzi wątpliwości.

„Są natomiast inne przypadki, w których trzeba jeszcze sprawdzić, czy małżeństwo było ważne. Niekiedy spotykamy ludzi, którzy choć rozwiedli się bardzo dawno, nie przeanalizowali swej sytuacji, a można ją przebadać. W takich sytuacjach na pewno otwiera się możliwość rozeznania. Jednakże w sytuacjach, kiedy ważność małżeństwa nie podlega wątpliwościom, a ktoś zawarł drugi związek, to jego życie jest sprzeczne z tajemnicą sakramentalną małżeństwa. I tu jest granica, której nie da się przekroczyć. Tradycja Kościoła tę granicę zachowała, a Amoris Laetitia tego nie zmieniła. Nie można więc powiedzieć, że istnieje otwarcie w tym sensie, że teraz osoby rozwiedzione, które żyją w nowym związku, po przejściu przez jakąś drogę pokuty, mogą ponownie przystępować do komunii. Tego mówić nie wolno. Byłoby to niezgodne z dokumentem oraz z procesem synodalnym” – powiedział watykański kardynał podczas debaty we francuskiej telewizji.

Francuscy duszpasterze, którzy uczestniczyli wraz z kard. Ouelletem w debacie podkreślali, że towarzyszenie parom, które żyją w takiej sytuacji zawsze było bardzo trudne. Trzeba było wiele czasu i cierpliwości, by pomóc im zrozumieć do głębi ich sytuację. Teraz po ogłoszeniu posynodalnej adhortacji jest to jeszcze trudniejsze, bo dokument jest nieprecyzyjny i wymaga interpretacji, a niektóre interpretacje są sprzeczne z nauczaniem Kościoła.

Kard. Ouellet podkreślił w tym kontekście, że bardzo ważną sprawą jest uświadamianie wiernym, że przynależność do wspólnoty Kościoła nie wyraża się jedynie w przystępowaniu do komunii. Wspólnotę buduje się również w inny sposób. Istnieje też ponadto możliwość tak zwanej komunii duchowej – powiedział prefekt watykańskiej Kongregacji ds. Biskupów.

«« | « | 1 | » | »»

TAGI| ADHORTACJA "AMORIS LAETITIA", ADHORTACJA POSYNODALNA "AMORIS LAETITIA”, AMORIS LAETITIA, KOMUNIA DLA ROZWIEDZIONYCH, KOMUNIA DLA ROZWODNIKÓW

Przeczytaj komentarze | 7 | Dodaj swój komentarz »


Ostatnie komentarze:

Plusów: 5 Zaba_na_Rowerze 19.10.2016 15:25
Zgadzam się w całej rozciągłości. Jak wiadomo, kolor czarny to tylko odcień bieli.
Plusów: 4 Zaba_na_Rowerze 19.10.2016 15:12
Na szczęście tekst znikł ze strony portalu. My Katolicy wolimy kilka informacji o Papieżu Franciszku i kilkanaście o Bp. Dziwiszu. Indolencja ma swoje dobre strony, obyśmy zdrowi byli - na nogi.
Plusów: 10 Gość 19.10.2016 11:25
Niezalogowany użytkownik Każdy biskup/kardynał itd. co innego na temat tej adhortacji mówi. Jedni mówią, że się nauczanie KK wogóle nie zmieniło, inni z kolei , że się całkiem zmieniło. A ostatnio Papież wysłał ten słynny list do biskupów argentyńskich i jednoznacznie wynika z niego, że .....można dopuszczać osoby w ponownych związkach do Komunii ( a to z kolei przeczy wg mnie nauce Chrystusa). Mało tego, Papież napisał, że "nie ma innej interpretacji" (!!!) Przepraszam ale ten cały bałagan, to jest robienie ze świeckich wiernych kompletnych idiotów. Efekt ostatnich 2 synodów , tej adhortacji i tego jak Papież się wypowiada w tym temacie oraz jego dziwnych wypowiedzi jest taki, że przestałam go już zupełnie i czytać i słuchać. Przykre to bardzo ale ja mu już nie ufam i czuję się zawiedziona. Jest mi po prostu przykro a co dopiero czują małżonkowie którzy zostali porzuceni, zdradzeni, żyjący samotnie w wierności skramentalnemu małżonkowi, skoro drugie związki mogą się umocnić " z nowymi dziećmi, ze sprawdzoną wiernością". Po co tyle lat w samotności cierpieli i poświęcili swe życie samotnemu wychowaniu dzieci? W Amoris Laetitia nie doczytałam się nigdzie jak wartościowe jest życie w wierności, samotne wychowywanie dzieci z sakramentalnego małżeństwa i NIE WIĄZANIE z kimś następnym. Jak ważna jest wierność Bogu, Dekalogowi i Sakramentowi małżeństwa.
Plusów: 0 kolobolo 19.10.2016 11:14
No nie wiem... Pismo święte jest nadal interpretowane na wiele różnych, czasem sprzecznych ze sobą sposobów, ale chyba żaden papież Go z tego powodu nie "odwoła". Myślę, że problem powstaje tylko u tych, którzy w działaniach papieża Franciszka chcą widzieć wprowadzanie jakichś zmian w doktrynie KK. Jak ktoś wie, że on żadnych takich zmian nie chce, tylko pokazuje nam jak na te prawdy spojrzeć nieco inaczej, to problemów z interpretacją nie ma. I żadnych sprzeczności z dotychczasową nauką Kościoła wtedy też nie ma. Kwestia nastawienia.

wszystkie komentarze >