Ksiądz podejrzany o pedofilię

dodane 04.10.2016 15:26

PAP |

Trzy zarzuty, dotyczące przestępstw o charakterze seksualnym na szkodę małoletnich i naruszenia nietykalności cielesnej, przedstawiła prokuratura księdzu - dyrektorowi prowadzonego przez salezjan domu dziecka z Częstochowy.

Ksiądz podejrzany o pedofilię   Roman Koszowski /Foto Gość

Decyzją sądu podejrzany został aresztowany na trzy miesiące - powiedział we wtorek PAP rzecznik Prokuratury Okręgowej w Częstochowie Tomasz Ozimek.

Dyrektorowi postawiono trzy zarzuty. Dwa dotyczą przestępstw seksualnych, a trzeci - naruszenia nietykalności cielesnej. Ofiarami tych czynów byli trzej małoletni wychowankowie placówki opiekuńczo-wychowawczej, którą kierował podejrzany - dodał prokurator.

Śledztwo prowadzone przez Prokuraturę Rejonową Częstochowa-Południe rozpoczęło się od zawiadomienia Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej, który nadzoruje tę placówkę. Wcześniej MOPS przeprowadził w niej kontrolę.

Po zatrzymaniu dyrektora, w specjalnym trybie, w obecności psychologa, przesłuchano kilkoro wychowanków ośrodka. Później do sądu trafił wniosek o aresztowanie podejrzanego; został uwzględniony. Jak poinformował Ozimek, podejrzany nie przyznał się do winy, złożył wyjaśnienia. Za zarzucane mu przestępstwa może grozić kara od 2 do 12 lat pozbawienia wolności.

Ozimek potwierdził nieoficjalne informacje, że podejrzany jest księdzem, a kierowany przez niego ośrodek jest prowadzony przez jedną z instytucji kościelnych. Prokuratura nie chciała natomiast podawać, o którą placówkę chodzi. Z innych źródeł wiadomo, że chodzi o ośrodek salezjański.

We wtorek na stronie salezjanie.pl inspektoria wrocławska opublikowała oświadczenie, w którym potwierdza fakt zatrzymania i aresztowania ks. Mirosława L. "O zaistniałej sytuacji zostały poinformowane zwierzchnie władze kościelne, a inspektoria wrocławska współpracuje z organami ścigania w celu rzetelnego wyjaśnienia całej sprawy" - głosi oświadczenie.

"Przełożony inspektorii podjął natychmiast kroki zmierzające do wyjaśnienia wszystkich okoliczności związanych z zatrzymaniem ks. Mirosława. Do czasu zakończenia czynności prowadzonych przez policję i prokuraturę wstrzymał dalsze działania w tej kwestii, podejmując jedynie kroki zmierzające do zapewnienia prawidłowego funkcjonowania domu dziecka podczas nieobecności dyrektora. Wychowankom placówki została zapewniona opieka" - dodali salezjanie.

Nie jest to jedyna tego typu sprawa z ostatnich dni w woj. śląskim. Policja z Zawiercia i prokuratura wyjaśniają sprawę proboszcza tamtejszej parafii pw. św. Maksymiliana Kolbego. W internecie opublikowano film, w którym - według mediów - ksiądz miał uprawiać seks z nieletnim chłopcem.

Oświadczenie w związku z tą sprawą wydała Kuria Metropolitalna w Częstochowie. Wynika z niego, że ksiądz złożył rezygnację z urzędu proboszcza i została ona przyjęta w trybie natychmiastowym.

"Wyjaśnieniem oskarżeń zajmą się kompetentne do tego organy ścigania, stosownie do obowiązujących w Polsce przepisów prawa. Ponadto wszczęta została wobec niego procedura kanoniczna i wydany został tymczasowy zakaz pracy z młodzieżą i dziećmi oraz zakaz publicznego sprawowania Sakramentów świętych" - napisano w oświadczeniu, podpisanym przez wikariusza generalnego ks. Mariana Szczerbę.

W tej sprawie dotychczas nie przedstawiono żadnych zarzutów.

«« | « | 1 | » | »»

TAGI| DZIECI, KOŚCIÓŁ, PAP, PEDOFILIA, ŚLEDZTWO, ŚLĄSKIE

Przeczytaj komentarze | 14 | Dodaj swój komentarz »


Ostatnie komentarze:

Plusów: 0 Gość 05.10.2016 20:54
Niezalogowany użytkownik katolicy rowniez interpretuja Biblie jak Swiadkowie Jehowy np Mt 25,40
Plusów: 0 Gość 05.10.2016 20:52
Niezalogowany użytkownik sa marsze i pochody nawet wtedy gdy tych sytuacji jednostkowych wcale nie bylo.Np."zamach smolenski"
Plusów: 1 Ajja 05.10.2016 10:30
Nie ma marszów, bo te przypadki są jednostkowe. Nikt nie twierdzi, że to coś dobrego - a aborcjoniści uważają aborcję za coś służącego poprawie humoru matce, która nie chce ciąży. Proszę wystosować ten apel do grup zawodowych, które dominują w statystykach molestowania nieletnich. Wychowawcy? Nauczyciele? Księża to jednostkowe przypadki, a mimo to media utrwalają szkodliwy mit że "ksiądz-pedofil". Może dla równowagi zacznijmy lansować stereotyp: "nauczyciel-pedofil" albo "ojciec-pedofil"?
Plusów: 0 Ajja 05.10.2016 10:04
"Jednej żony" mogło oznaczać wdowca. Nie bez przyczyny i w katolicyzmie, i w prawosławiu nie praktykuje się wybierania żonatych na biskupów. U prawosławnych biskupami mogą być tylko żyjący w celibacie mnisi.

wszystkie komentarze >