List Matki Teresy do Polaków. O aborcji

dodane 04.10.2016 13:48

Jarosław Dudała

Gdy w 1996 r. rozważano projekt ustawy aborcyjnej, list do Polaków napisała Matka Teresa z Kalkuty. Była chora, przebywała w szpitalu, ale uznała, że powinna zwrócić się do nas w tej sprawie. Napisała tak:

List Matki Teresy do Polaków. O aborcji   HENRYK PRZONDZIONO /foto gość Matka Teresa z Kalkuty

"Moi drodzy Bracia i Siostry w Polsce!

Jak wiecie, jestem w szpitalu – ale słysząc o zmianach prawa, jakie są rozważane w Polsce – czuję, że Bóg chce, abym zwróciła się do Was w imieniu nienarodzonych dzieci. Życie jest najpiękniejszym darem Boga. On stworzył nas do wielkich rzeczy – aby kochać i być kochanym. Bóg daje nam czas na ziemi, abyśmy poznali Jego Miłość, abyśmy doświadczyli Jego Miłości do głębi naszego istnienia. Abyśmy Go kochali, byśmy kochali naszych braci i siostry.

Życie jest darem Boga. Darem, który tylko Bóg może obdarzać. I Bóg w swojej pokorze dał mężczyźnie i kobiecie zdolność współpracy z Nim w przekazywaniu życia. Jakikolwiek był Jego zamiar, nie wolno nam niszczyć ani ingerować w ten piękny Boży dar. Dlaczego dzisiaj ludzie boją się małego dziecka? Ponieważ chcą mieć łatwiejsze, bardziej komfortowe, wygodniejsze życie? Więcej wolności? Bać się należy jedynie łamania Bożych praw, ponieważ Bóg w swojej nieskończonej i czułej miłości pragnie tylko naszego dobra, naszego szczęścia, naszej miłości.

Moi kochani Polacy! Uczcie swoich młodych kochać Boga. Uczcie ich modlić się. A jeśli będziecie trzymać się razem, będziecie kochać się wzajemnie taką miłością, jaką Bóg kocha każdą i każdego z nas. Z całych sił starajmy się utrzymać jedność polskich rodzin. Wnośmy prawdziwy pokój w naszą rodzinę, otoczenie, miasto, kraj, w świat. Zaczynajmy od pełnego miłości pokochania małego dziecka już w łonie matki. Jak już wielokrotnie mówiłam w wielu miejscach, tym, co najbardziej niszczy pokój we współczesnym świecie, jest aborcja – ponieważ jeżeli matka może zabić swoje własne dziecko, co może powstrzymać ciebie i mnie od zabijania się nawzajem?

Najbezpieczniejszym miejscem na świecie powinno być łono matki, gdzie dziecko jest najsłabsze i najbardziej bezradne, w pełni zaufania całkowicie zdane na matkę. I pamiętajcie, że Jezus powiedział: „Wszystko, co uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnieście uczynili" (Mt 25,40).

Ofiarowuję wszystkie swoje cierpienia, wynikające z choroby i bezradności, abyście dokonali prawidłowego wyboru – abyście wybrali życie, zgodnie w wolą Bożą.

Módlmy się!
Niech Bóg Was błogosławi!

Matka Teresa

Kalkuta, 24 września 1996 r."

«« | « | 1 | » | »»

TAGI| ABORCJA

Przeczytaj komentarze | 5 | Dodaj swój komentarz »


Ostatnie komentarze:

Plusów: 5 Gość 05.10.2016 09:53
Niezalogowany użytkownik Oby to piękne przesłanie i inne podobne docierały do jak największej liczby ludzi. Niech budzą sumienia, niech będą przyczynkiem do refleksji, refleksji w ciszy swojego serca.
Plusów: 1 Gość 05.10.2016 09:51
Niezalogowany użytkownik Można wątpić np. też w swoje istnienie. Podobnie można grzeszyć. Ale to nie zmieni prawdy, nie zmieni też świętości, bo one są łatwe do poznania. Małe dzieci umieją mówić prawdę bez pomocy dorosłych. Umieją też same poznać, czy ktoś jest dobry czy nie. Nie zmieni tego żaden fałsz ani żadne wątpienie, żaden internet i inne namiastki prawdy.
Plusów: 0 Gość 04.10.2016 22:46
Niezalogowany użytkownik Raczej watpie ze to ona napisała, kk bedzie musiał sie jednak zmirzyc z tym ze jest internet i rozni ludzie co to sie obracali przy matce twierdza co innego o jej swietosci
Plusów: 1 Gość??? 04.10.2016 21:28
Niezalogowany użytkownik Piękny list i jego przesłanie, ale czy ktoś z protestujących przeczyta go na tej stronie? Raczej nie.

wszystkie komentarze >