Mógł sprzedać swojego konia za 15 mln euro. Odmówił!

dodane 01.10.2016 08:21

PAP |

Przed igrzyskami olimpijskimi w Rio de Janeiro brytyjski jeździec Nick Skelton, który wywalczył na nich złoty medal w indywidualnym konkursie skoków przez przeszkody, odrzucił ofertę sprzedaży swojego konia Big Stara za 15 mln euro.

Mógł sprzedać swojego konia za 15 mln euro. Odmówił!   Roman Koszowski /Foto Gość Konie w Cluny

"To oczywiście ogromnie dużo pieniędzy, ale potrzebowałem go na igrzyska" - ujawnił 58-letni Skelton, najstarszy w historii brytyjski mistrz olimpijski.

Oferowana suma była najwyższa w historii sportu jeździeckiego. Dotychczas najdroższym wierzchowcem był wałach Palloubet d'Halong, nabyty przez kupca z Kataru w 2013 roku za cenę od 11 do 13 mln euro.

Skelton, który wystąpił w Rio w swoich siódmych igrzyskach, zdobył cztery lata temu w Londynie złoty medal olimpijski w konkursie drużynowym, startując także na Big Starze. 13-letni ogier pochodzi z hodowli holenderskiej.

W ubiegłym tygodniu przy okazji Pucharu Narodów w Barcelonie Brytyjczyk powiedział agencji AFP, że zakończy karierę "prawdopodobnie razem z Big Starem", który trafił do jego stajni w wieku pięciu lat.

«« | « | 1 | » | »»

TAGI| JEŹDZIECTWO, PAP, PIĘCIOBÓJ

Przeczytaj komentarze | 1 | Dodaj swój komentarz »


Ostatnie komentarze:

Plusów: 0 mularczyk 01.10.2016 17:21
Niezalogowany użytkownik Nick Skelton – dedykuję …
Fragment mojej najnowszej książki …
Est equos perpulcer, sed tu uehi non potes istoc.
(To świetny koń, lecz ty go nie dosiądziesz)
wróżba rzymska

czerwiec 2016
To piękny koń i ja go dosiądę
Mal 3.23 „Oto Ja poślę wam proroka”.
„To piękny koń i ja go dosiądę”.
Znalazłem konia, co przemierza pustynię.
Koń achał-tekiński rodem z Turkmenistanu.
Bóg zapytał mnie czy jako drogę konfrontacji z szatanem wybieram katedrę uczelni czy też pustynię, sam zresztą sugerując, „Jak ciebie znam, wybierzesz pustynię”.
Tak też się stało; wybrałem pustynię.
Tam wyszedłem.
To tam pod koniec mojego pobytu znalazłem tego konia.
Nazywane są złotymi końmi.
Zatem, czyżby przeznaczona mi była tunika w kolorze złota?
Złoto wszak przynależne jest jedynie Bogu.
Ten jest akurat kary.
Konie te są niezwykle odważne.
Nie boją się niczego i żadnej przeszkody.
Są szybkie i wytrzymałe.
Mogą przemierzać rozległe pustynne terytoria bez dostępu do wodopojów.
Wytrzymują zarówno wysokie jak i niskie temperatury.
To najpiękniejsza i najszlachetniejsza rasa koni.
Tylko jeden jeździec może takiego wierzchowca dosiąść.
Nazwany będzie „Posyłam wam Proroka”.
Tylko on będzie mógł wjechać dosiadając tego wierzchowca w otchłań, tam gdzie potępieni.
Bóg da tym raz na zawsze potępionym możliwość nawrócenia.
Będą spoglądać na jeźdźca zasiadającego na złotej maści koniu i na jego czarnego koloru tunikę i krzyż za pasem, jak broń u boku najprzedniejszego wojownika.
Potępieni będą mogli raz jeszcze spoglądać na krzyż tam, gdzie Syn Boży oddał życie przelewając swoja męczeńską krew dla naszego zbawienia.
Będzie miał władzę wkroczyć w otchłań potępionych i stamtąd wyjść.
Będzie to ktoś przez Boga do tego przygotowany.
Doświadczany będzie każdym grzechem, który prowadzi na potępienie.
On sam każdą z pokus przezwycięży, że piekło nie będzie miało nad nim władzy.
Przez świat będzie odrzucony najbliżsi wyrzekną się go.
Zazna prześladowań będzie odrzucony i upokarzany.
Zadręczą go.
Tylko jeden jeździec będzie mógł tego wierzchowca dosiąść.
Nazwany będzie „Posyłam wam Proroka”.
Tym jeźdźcem jestem ja. (czerwiec 2016)
Wszelkie prawa zastrzeżone
Autor i opracowanie: o. Marek Mularczyk OMI

wszystkie komentarze >