Takie operacje tylko w Olsztynie

dodane 27.07.2016 14:19

Łukasz Czechyra

Lekarze z Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego w Olsztynie sami przeprowadzili nowatorskie zabiegi wszczepienia stymulatorów mózgu pacjentom w śpiączce.

Takie operacje tylko w Olsztynie   Łukasz Czechyra /Foto Gość Prof. Maksymowicz zaznacza, że do końca roku przeprowadzone zostaną kolejne operacje

W maju tego roku do Olsztyna przybył z Japonii prof. Isao Morita. Pod jego kierunkiem zostały wówczas wszczepione pierwsze stymulatory.

Neurochirurg przybył na Warmię na zaproszenie Fundacji Ewy Błaszczyk „A kogo?”, a jedną z pierwszych pacjentek była córka Ewy Błaszczyk - Ola.

Wówczas wszczepiono stymulatory czterem pacjentom i zdaniem lekarzy już widać poprawę - stwierdzono poprawę w reagowaniu na otoczenie, zmniejszyło się również napięcie mięśniowe.

Obecnie operacje przeprowadzili specjaliści ze szpitala uniwersyteckiego, już bez udziału neurochirurgów z Japonii. Olsztyńscy lekarze zoperowali trzy osoby, ale jak zaznacza prof. Wojciech Maksymowicz, do końca roku mogą oni wszczepić stymulatory jeszcze kilkunastu pacjentom.

Koszt jednego stymulatora to około 60 tys. zł, a zabiegi sfinansowała Fundacja „A kogo?”.

Uniwersytecki Szpital Kliniczny w Olsztynie stara się również, by na jego terenie powstała klinika wybudzeń dla dorosłych.

Przeprowadzane operacje przybliżają neurochirurgów do tego celu, gdyż zabiegi i badania pacjentów z odmiennym stanem świadomości są częścią planu badawczego - jego wykonanie jest konieczne do stworzenia kliniki.

Czytaj także:

«« | « | 1 | » | »»

TAGI| OLSZTYN, OPERACJA, ŚPIĄCZKA

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Przeczytaj komentarze | 2 | Dodaj swój komentarz »


Ostatnie komentarze:

Niby, jeśli stymulatory nie "wybudzą", też będzie można na części rozebrać, i przynajmniej części będą "świerze", ale może właśnie ktoś czeka i czekając się nie doczeka ...

Z drugiej strony nad utrzymaniem w świerzości też warto popracować, można by w przyszłosci pomyśleć o "banku denatów na narządy" z prawdziwego zdarzęnia, bo co świerze, to świerze, a z lodówkami wiadomo jak jest, prąd wysiądzie i do wyrzucenia, bo śmierdzi.
"Koszt jednego stymulatora to około 60 tys. zł"
"Olsztyńscy lekarze zoperowali trzy osoby, ale jak zaznacza prof. Wojciech Maksymowicz, do końca roku mogą oni wszczepić stymulatory jeszcze kilkunastu pacjentom."

Skandal. Już wiele lat temu WHO przegłosowała, że śnuerć mózgowa hest wystarczającą przesłanką do pobrania narządów do przeszczepów. Trzech denatów - ileż to narżądów można byłoby obrać, ileż ludzkich żyć uratować, ileż przedłużyć. Ileż na tym zarobić, a wiadomo jak biedna jest nasza służba zdrowia. A tu takie medyczne fanaberie.
Pamiętam jak przed laty na Wierze optowano za domniemaniem zgody potencjalnego trupa na pobranie bez pytania. Kto na to zezwolił, na to zmarnowanie materiału? Prokuratura z urzędu winna bezzwłocznie się tym medycznym "eksperymentem" zająć.

wszystkie komentarze >

Uwaga! Komentarze do tej dyskusji mogą być dodawane wyłącznie przez osoby zalogowane. Zapraszamy do się lub zapisania.