Frassati wróci na Śląsk

dodane 26.05.2016 00:00

Joanna Juroszek

Gość Katowicki 22/2016 |

Drugi raz po swojej śmierci opuści Turyn. Samochodem z Włoch przyjedzie do Rybnika.

Frassati wróci na Śląsk   Stanisław Dacy Pier Giorgio w Rybniku.

Włoski błogosławiony, student, alpinista i patron Towarzystwa Ciemnych Typów po raz pierwszy katedrę turyńską, gdzie znajduje się jego grób, opuścił w 2008 r. „Wsiadł” w samolot i ruszył na ŚDM do Sydney. Teraz na zaproszenie kard. Stanisława Dziwisza samochodem przyjedzie do Krakowa. Wcześniej jednak zatrzyma się w Rybniku. Będzie to 11 lipca.

Potem ruszy do Wrocławia, Szczecina, Poznania, Warszawy, Lublina, Rzeszowa i Krakowa. Tournée po Polsce zaczyna więc od Śląska!

– To zostało wymodlone – zgodnie przyznają Ciemne Typy: Daniel Indeka z parafii Miłosierdzia Bożego w Pszczynie i kl. Jakub Gojny z parafii św. Teresy od Dzieciątka Jezus w Rybniku-Chwałowicach.

– Jakkolwiek nieskromnie to zabrzmi, Rybnik jest rozpoznawalny na światowej mapie fanów Fra- ssatiego. Dwa lata z rzędu mieliśmy w mieście duże inicjatywy ewangelizacyjne, które odbywały się pod jego patronatem. Najpierw była ewangelizacja, potem modlitwa o pokój – dodaje ks. Krzysztof Nowrot, wikary z parafii Matki Bożej Częstochowskiej w Rybniku i duszpasterz Ciemnych Typów w archidiecezji katowickiej.

Piera Giorgia w Rybniku przywitają motocykliści i rolkarze. Później przy jego trumnie w bazylice św. Antoniego z Padwy Ślązacy będą modlić się za archidiecezję, miasto Rybnik, młodzież oraz o dobre owoce ŚDM. Wszystko zakończy się rankiem następnego dnia.

Co ciekawe, Frassati Górny Śląsk odwiedził także za życia. Choć, niestety, niezbyt dobrze wspominał tę wycieczkę. W Katowicach w 1922 r. jako student inżynierii górniczej chciał zwiedzić kopalnię „Ferdynand” (późniejszą kop. „Katowice”).

Biegle władając językiem niemieckim, napotkał jednak problemy z polskimi urzędnikami. Nie udało mu się spotkać z pracującymi na dole górnikami, zobaczył jedynie urządzenia poziomu wyższego.

Umarł trzy lata później, jako 24-letni mężczyzna. Przyczyną zgonu była choroba Heinego-Medina. Prawdopodobnie zaraził się nią od jednego z ubogich, którym na co dzień pomagał w Turynie.

Ciało Włocha po śmierci nie uległo rozkładowi. Złożone najpierw w rodzinnym grobie w Pollone, dziś znajduje się w tej samej katedrze, w której przechowywany jest Całun Turyński.

Błogosławiony do Katowic wrócił już po swojej śmierci. Od 13 kwietnia 2012 r. w parafii Matki Boskiej Piekarskiej na osiedlu Tysiąclecia na stałe znajdują się jego relikwie. To pierwsza parafia w Polsce, która otrzymała relikwie tego patrona młodzieży, studentów i miłośników gór.

«« | « | 1 | 2 | 3 | » | »»

TAGI| GOŚĆ KATOWICKI

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |