Koncertująca zakonnica

dodane 03.05.2016 15:39

KAI |

Pierwszą małą obietnicę siostra Joanna złożyła Bogu jako dziewczynka podczas I komunii św. Joanna w rodzinnym Pohang. "Wtedy jeden z jezuitów zapytał mnie, czy nie chciałabym zostać w przyszłości siostrą zakonną. Pomyślałam czemu nie" - wspomina.

Koncertująca zakonnica   www.mp3tunes.tk Jimin Lee gra Mozarta

Od 2013 r. jako siostra zgromadzenia Misjonarek Chrystusa mieszka w Wiedniu. Jej pianistyczny talent zaprowadził ją do stolicy Austrii z Korei poprzez Sankt Petersburg. Jej serce bije równo z pasji do fortepianu i dla chrześcijańskiej wiary.  

"Oba powołania uzupełniają się. Jestem zakonnicą grającą na fortepianie ale pozostaję też pianistką" - mówi 39-letnia siostra Joanna, która niedawno dała koncert w Innsbrucku podczas obchodów 50 rocznicy powstania austriackiej konferencji żeńskich zgromadzeń zakonnych.

Pierwszą małą obietnicę siostra Joanna złożyła Bogu jako dziewczynka podczas I komunii św. Joanna w rodzinnym Pohang, położonym na południu kraju. "Wtedy jeden z jezuitów zapytał mnie, czy nie chciałabym zostać w przyszłości siostrą zakonną. Pomyślałam czemu nie" - wspomina. Pochodzi z katolickiej rodziny a gabinet jej ojca, lekarza internisty, był położony niedaleko budynku parafialnego.

Wzajemne przenikanie się muzyki i wiary w Jezusa naznaczyło dzieciństwo i młode lata przyszłej pianistki. Zgodnie z wolą matki ona i jej siostra musiały dobrze opanować grę na fortepianie tak aby "mogły poprawnie uświetniać swą grą msze św. w parafialnym kościele". Także i z tego doświadczenia wyrosło jej przyszłe powołanie do zakonu. Matka wcześnie rozpoznała muzyczny talent córki, którego rozwój później mocno wspierała.

To że Joanna Jimin Lee jest dzisiaj koncertującą pianistką zawdzięcza przede wszystkim swemu występowi z Orkiestrą Symfoniczną Seulu. Miała wtedy 14 lat i zagrała koncert fortepianowy Felixa Mendelssohna Bartholdy`ego. Po latach opisuje występ jako "szczególne poczucie jedności z publicznością". Od tego czasu jej karierę naznaczają udziały w konkursach i koncertach dawanych na całym świecie. Jednak presja konkurencji doprowadziła ją do sytuacji, że poczuła się nieszczęśliwa i zaczęła pytać siebie: "Po co to robi?" "Nigdy nie chciałam grać dla honoru, sławy i bogactwa" - zaznacza.

W drodze na światowe estrady pomogły Jimin Lee też studia w konserwatorium w Sankt Petersburgu, które rozpoczęła w wieku 15 lat. Mając 16 lat osiąga międzynarodowy sukces w Międzynarodowym Konkursie Pianistycznym im. Fryderyka Chopina w Darmstadt. Potem studiuje w Wiedniu i Salzburgu na słynnym Mozarteum zdobywając równocześnie liczne laury na międzynarodowych konkursach. M in. w Wiedniu wygrywa w 2000 r. konkurs Bösendorfera. W 2007 r. zostaje profesorem na "Ewha Womans University" w Seulu. W świecie muzycznym zdobywa bardzo wysoką pozycję, która jak wyznaje, nie przynosi szczęścia.

Przez cały czas Jimin Lee starała się żyć wiarą w Jezusa. Podczas tras koncertowych gdzie tylko była uczestniczyła w niedzielnych mszach św., a słyszane podczas nich słowa Ewangelii zawsze wzbudzały w niej uczucie mocnego związku z rodziną. Podkreśla, że jej głęboka wiara, która obecnie naznacza jej życie, nie obeszła się bez kryzysu. "Pewnego razu nagle przestałam wierzyć bez rozumowego kwestionowania: kim właściwie jest Jezus, jak można być równocześnie Bogiem i człowiekiem oraz jak można narodzić się z dziewicy?" - wspomina.

Po tym doświadczeniu zaczęła uczęszczać na kursy teologii i zaprzyjaźniła z siostrą Ruth Pucher ze zgromadzenia Misjonarek Chrystusa. W drugim roku profesury w Seulu niespodziewanie powróciła myślami do swoich dziecięcych ślubów wobec Boga. Na dalszą drogę w kierunku zakonnego powołania pani profesor złożyły się liczne rozmowy, modlitwy i rekolekcje. W 2009 r. zdecydowała się wstąpić do zakonu. «Po prostu poczułam, że teraz musi się to wydarzyć" - mówi. Poznała Misjonarki Chrystusa i stwierdziła z przekonaniem, że musi u nich pozostać zastrzegając też, że nie koniecznie na zawsze.

Teraz, w 2016 roku, siostra Joanna odnowiła po raz drugi swoje śluby czasowe na trzy lata. "Mogę sobie wyobrazić w dłuższej perspektywie moje bycie w zakonie " - mówi. Pozostaje też wierna uniwersytetowi. Na zlecenie archidiecezji wiedeńskiej pracuje jako duszpasterz studentów studiujących muzykę. Jej zakon traktuje muzyczną działalność siostry Joanny nie tylko jako spełnianie jej osobistego talentu ale też jako misję.

«« | « | 1 | » | »»

TAGI| SIOSTRA JOANNA JIMIN LEE , ZAKONNICA

Przeczytaj komentarze | 1 | Dodaj swój komentarz »


Ostatnie komentarze:

Plusów: 0 warrior 04.05.2016 06:48
Niezalogowany użytkownik "Pierwszą małą obietnicę siostra Joanna złożyła Bogu jako dziewczynka podczas I komunii św. Joanna w rodzinnym Pohang"

Eeee.... że co? Ewentualnie kim był św. Joann?

wszystkie komentarze >