Abp Gądecki: Milenijny Akt trzeba "odkurzyć"

dodane 02.05.2016 06:48

KAI |

"Milenijny Akt z 1966 r., program Wielkiej Nowenny i powstałe wcześniej Śluby Narodu są nadal bardzo aktualne. To zobowiązania, które trzeba odkurzyć i które na nowo trzeba nam dziś podjąć" – powiedział na Jasnej Górze abp Stanisław Gądecki.

Abp Gądecki: Milenijny Akt trzeba "odkurzyć"   Waldemar Deska /PAP Przewodniczący KEP, abp Stanisław Gądecki, podczas briefingu prasowego nt. uroczystości Matki Bożej Królowej Polski na Jasnej Górze

Przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski uczestniczył w ostatniej debacie z cyklu „Raport Jasnogórski 2016”. Nawiązywały one do programu odnowy moralnej narodu w oparciu o Śluby Jasnogórskie sprzed 50 laty. Abp Gądecki podkreślił, że te zobowiązania nadal nas obowiązują. – Dzisiaj jest pewnie poważniejsze zadanie odkurzenia tego wszystkiego, przypomnienia sobie i rachunku sumienia z tego, co myśmy z tym wszystkim zrobili – powiedział przewodniczący KEP.

– Im większe jest zagubienie tym większa jest wartość i konieczność przypominania sobie pojedynczo i zbiorowo tych aktów – zauważył abp Gądecki. Dodał, że na przykład w kwestii obrony życia nic się nie zmieniło. "Te zasady były ważne wtedy i są ważne dzisiaj, i będą ważne w dalszym ciągu niezależnie od tego jakie będzie odniesienie do tego zewnętrznych władz politycznych czy pragnień partii. To są solidne fundamenty ładu społecznego, których przekroczyć nie można – powiedział abp Gądecki.

Oryginalny Akt Oddania Polski w Macierzyńską Niewolę Miłości za Wolność Kościoła w Polsce i na świecie z 1966r. tylko przez dwa dni można oglądać na Jasnej Górze. W związku z 50.rocznicą jego złożenia Paulini zdecydowali się wyjąć dokument i pokazać go w Sali Rycerskiej pielgrzymom.

W dziewiątej, ostatniej debacie z cyklu „Raport Jasnogórski 2016”, której towarzyszyło hasło: „Weź w opiekę naród cały”, obok abp Stanisława Gądeckiego udział wzięli: Barbara Stanisławczyk, prezes Zarządu Polskiego Radia, s. Alicja Rutkowska, koordynator ośrodków katechumenalnych, Rafał Porzeziński, dyrektor programu I Polskiego Radia i po raz pierwszy przedstawiciel Paulinów, generał Zakonu o. Arnold Chrapkowski.

Debatę poprzedziła Msza św. celebrowana o godz. 17. 00 w Kaplicy Matki Bożej pod przewodnictwem abp. Wacława Depo, metropolity częstochowskiego.

Spotkania były dziewięciomiesięcznym cyklem dysput nad programem zawartym w Ślubach Jasnogórskich Prymasa Tysiąclecia. Tymi spotkaniami Jasna Góra powróciła do wielowiekowej tradycji dysput teologicznych na Sali Rycerskiej.

Tematami debat „Raport jasnogórski 2016” Paulini uczynili hasła zaczerpnięte z dziewięcioletniej nowenny przed rokiem 1966, kiedy to Kościół w Polsce i cały naród przygotowywał się do Millenium chrztu Polski. Kard. Stefan Wyszyński duszpasterskim programem na dziewięć lat, tak zwanej Wielkiej Nowenny, obrał treść Ślubów Jasnogórskich z 1956 r. Pragnął, aby program Ślubów wszedł w codzienne życie Polaków, w czas obrony wiary w sercach ludzi, wobec nieustającej walki przeciwko Bogu i Kościołowi.

Dyskutanci ze świata Kościoła, nauki i kultury, prowadzeni przez red. Jana Pospieszalskiego spotykali się na Jasnej Górze w obecności widowni i zaproszonych gości. Dyskusje były rejestrowane, a następnie udostępniane szerokiemu gronu odbiorców poprzez Internet, stacje radiowe i telewizyjne.

Intencją organizatorów było wywołanie szerokiej refleksji, zainspirowanej tymi debatami.

«« | « | 1 | » | »»

TAGI| ABP STANISŁAW GĄDECKI, JASNA GÓRA, MILENIJNY AKT ODDANIA POLSKI

Przeczytaj komentarze | 3 | Dodaj swój komentarz »


Ostatnie komentarze:

Plusów: 0 czytelnik_wierny 02.05.2016 18:32
Niezalogowany użytkownik Wasza Ekscelencjo, Czcigodny Księże Arcybiskupie!
Dziękuję za przypomnienie, że „te zobowiązania nadal nas obowiązują” i za wezwanie do „rachunku sumienia z tego, co myśmy z tym wszystkim zrobili”.
Chciałbym w związku z tym zapytać co Ksiądz Arcybiskup zrobił ze zobowiązaniami, które wraz z pozostałymi kardynałami, arcybiskupami i biskupami złożył Ksiądz Arcybiskup w liście pasterskim na niedzielę św. Rodziny homoseksualistom i ich bliskim: „Kościół nie zostawia ich samotnych w obliczu życiowych zmagań. Wśród osób, które skorzystały z terapii w katolickich ośrodkach „Odwagi”, ponad 30% potrafiło zmienić swą orientację i podjąć życie w sakramentalnych związkach małżeńskich.” (http://episkopat.pl/dokumenty/listy_pasterskie/4514.1,Swiadkowie_Ewangelii_Zycia.html ). Dlaczego nie potrafi Ksiądz Arcybiskup skłonić mediów katolickich, a wśród nich Gościa Niedzielnego, do poinformowania czytelników na czym konkretnie polega to „niezostawianie samotnymi”, ani gdzie szukać tych „katolickich ośrodków „Odwagi”” (oprócz jednego, znanego z mediów, które nie potwierdzają jego fenomenalnej skuteczności).
Dziękuję też Księdzu Arcybiskupowi za „solidne fundamenty ładu społecznego, których przekroczyć nie można.” Obrona tych fundamentów jest rzeczywiście naszym obowiązkiem. Tymczasem pisze Ksiądz Arcybiskup: „Nie można jej rozumieć jako naszego potępienia ludzi nawiązujących relacje pozamałżeńskie, w tym osób homoseksualnych, ani jako zaprzeczenia potrzeby ochrony ich intymności. Jednakże do ustanowienia racjonalnych i sprawiedliwych udogodnień prawnych, które pomagałyby tym ludziom prowadzić ich sprawy prywatne nie potrzeba instytucjonalizacji związków niemałżeńskich na bazie schematu małżeństwa. Wystarczą istniejące instytucje prawne nieznające płci ani orientacji seksualnej, mające o wiele bardziej uniwersalny zakres zastosowania: pełnomocnictwo, współwłasność, umowa spółki, przydatna w razie wspólnego prowadzenia gospodarstwa, testament itp.” . (http://gosc.pl/doc/2346923.Biskupi-przeciw-destrukcji-idealu-malzenstwa). Czy należy uznać spółki prawa handlowego za realizacją ideału małżeństwa? Dotychczas nazywano to „życiem na kocią łapę” - bez należytego zobowiązania do wierności, miłości, czynienia z siebie daru dla drugiej osoby… Proszę wybaczyć, ale znowu media katolickie zdają się nie stawać na wysokości zadania, co sprawia wrażenie, że Kościół tych ludzi tak bardzo potrzebujących natychmiastowej, realnej pomocy jednak zostawia „samotnych w obliczu życiowych zmagań.” Jakby się chciał ich pozbyć niczym wybrakowanych produktów przeszkadzających w budowaniu „ideału małżeństwa”. Jakby nie miał na nich lepszego pomysłu, jak wykluczyć ich z życia rodzinnego, zawodowego, wspólnotowego... Czy tak ma wyglądać realizacja Jasnogórskich Ślubów Tysiąclecia?
Czy zalecone w ostatniej adhortacji Ojca Świętego „pełne szacunku towarzyszenie, aby osoby o skłonności homoseksualnej miały konieczną pomoc” sprowadzi się do odesłania tych osób do spółek prawa handlowego?
Życząc asystencji Ducha Świętego w wypełnianiu misji ewangelizacyjnej Kościoła oraz w wypełnianiu Księdza Arcybiskupa własnych zobowiązań składam Waszej Ekscelencji wyrazy najgłębszego szacunku, współczucia i delikatności.
Plusów: 0 tambaran 02.05.2016 10:09

wierny czemu. chyba nie temu, co tu twierdzisz...
bo to nietaKt swoje nic przeciwstAWIAć BąDź CO BąDź
włADZY kEP...

Plusów: 2 wierny 02.05.2016 07:51
Niezalogowany użytkownik "Dzisiaj jest pewnie poważniejsze zadanie odkurzenia tego wszystkiego ..."

Bez względu na intencje, słowa o "odkurzaniu" brzmią po prostu lekceważąco i w ustach przedstawiciela Kościoła, szczególnie na tak wysokim stanowisku, nie powinny mieć miejsca.

Akt Milenijny z 1966 roku miał tak wielkie znaczenie nie tylko ze względu na bardzo okrągłą rocznicę i parę uroczystości kościelnych, ale ze względu na cały program przygotowań przygotowany przez sługę Bożego prymasa Wyszyńskiego. W tym pamiętna peregrynacja obrazu Matki Boskiej Częstochowskiej Nic nie bierze się z powietrza.

Zamiast słów o "odkurzaniu", potrzebny jest program, jak przed Milenium chrztu Polski. I to jest zadanie biskupów, w tym Przewodniczącego KEP.

wszystkie komentarze >