Codzienność z autyzmem

dodane 02.04.2016 17:10

rp

Dr n. med. Bożena Śpila, psychiatra i specjalistka od autyzmu, wyjaśnia przyczyny powstawania autyzmu. Przybliża sposoby terapii i uczy poprawnych zachowań wobec osób z autyzmem. Tekst autorstwa dr Bożeny Śpili w formie poradnika - publikujemy poniżej.

Codzienność z autyzmem   Katarzyna Buganik /Foto Gość Wysiłek rodziców i specjalistów może przynieść poprawę funkcjonowania dziecka autystycznego.

Autyzm jest zaburzeniem neurofizjologicznym, w którym rozwój mózgu dziecka przebiega odmiennie już w czasie  rozwoju wewnątrz płodowego aż do okresu dorosłości to jest do 25 roku życia. Charakteryzuje się deficytami  w komunikacji społecznej i interakcji społecznych oraz  powtarzającymi się zachowania mi stereotypowymi.

Ma początek we wczesnym dzieciństwie. Objawy powodują istotne ograniczenie funkcjonowania. Czasem autyzm jest mylony z głębokim upośledzeniem umysłowym, wybiórczymi zaburzeniami rozwoju mowy i języka czy innymi chorobami wieku rozwojowego.

Pierwszym niepokojącym sygnałem w okresie niemowlęcym jest brak odwzajemniania uśmiechu, brak wodzenia wzrokiem za opiekunem, nadwrażliwość na bodźce z otoczenia np. zmiany miejsca i reagowanie gwałtownie np. krzykiem, brak zabaw naśladowczych. W czasie nauki chodzenia - zaburzenia równowagi, wiotkość lub spastyczność mięśni (chodzenie na palcach), przewracanie się bez odruchu ochrony rękami. Opóźnienie rozwoju mowy powinno być dla rodziców sygnałem alarmowym! Często już u małych dzieci współistnieją problemy z jedzeniem- niejadki lub jedzące w kółko to samo, problemy z połykaniem, gryzieniem, pracą jelit (kolki jelitowe, nieprawidłowe stolce, zaparcia), nieprawidłowe przyrosty wagi. Częste są nietypowe alergie pokarmowe, kłopoty ze spaniem, gwałtowne reakcje emocjonalne krzyki, płacze, autoagresja.

Niepokoić powinny też „wyłączenia"- jakby dziecko nie słyszało nas, bawienie się tylko w jedną i tą samą zabawę np. układanie wieży z klocków, „trzepanie rękami” przy chodzeniu lub bieganiu, przyzwyczajenia do spacerów tą samą trasą, bawienie się samemu. Piaskownica pełna hałasujących dzieci jest tym, co przyprawia o krzyk i protest. 

Rodzice słysząc diagnozę autyzmu dla swojego dziecka, nie powinni wpadać w panikę. Nie wszystkie dzieci z rozpoznaniem autyzmu są niezdolne do samodzielnego funkcjonowania.

Spektrum zaburzeń autystycznych obejmuje najciężej chore dzieci niemówiące, rzadko dążące do kontaktów z otoczeniem, nie nawiązujące relacji, poprzez dzieci - mówiące prostymi zdaniami, zgłaszające potrzeby - aż do dzieci mówiących, sprawnych intelektualnie i nawiązujących kontakty społeczne.

W tej ostatniej grupie, nazywanej wysokofunkcjonującymi lub z zespołem Aspergera, szanse  na samodzielne życie są bardzo duże. Stowarzyszenie ASPEN - osób z diagnozą zespołu Aspergera z USA, wywarło tak duży nacisk na psychiatrów, że obecnie diagnoza ta została wycofana z listy chorób i uznana jedynie za odmienność rozwojową.

Dzieci z autyzmem w toku rozwoju poddane intensywnemu oddziaływaniu mogą wyzdrowieć. W USA szacuje się wyleczalność na 38 proc. Aktualnie, w drugiej dekadzie XXI w. obserwuje się intensywny, z każdym rokiem lawinowy wzrost liczby dzieci z autyzmem.

W USA stwierdza się, że 1 na 68 dzieci cierpi na zaburzenie ze spektrum autyzmu, w Polsce średnio 1 na 250 dzieci. Tylko 1 proc. autyzmu jest wyjaśniony przez dziedziczenie  genetyczne. 

«« | « | 1 | 2 | » | »»

TAGI| AUTYZM, DZIEŃ AUTYZMU, SPOŁECZEŃSTWO, WYKLUCZENIE

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Przeczytaj komentarze | 1 | Dodaj swój komentarz »


Ostatnie komentarze:

Plusów: 6 Rema 02.04.2016 21:49
W artykule jest błąd merytoryczny.
"Dzieci z autyzmem w toku rozwoju poddane intensywnemu oddziaływaniu mogą wyzdrowieć." To zdanie nie jest prawdziwe, ponieważ autyzm nie jest chorobą, tylko zaburzeniem rozwoju, którego nie da się usunąć. Jest prawdą, że intensywna terapia, czasami wpierana działaniami medycznymi lub dietą, pozwala wielu dzieciom osiągnąć pełną samodzielność i taki poziom funkcjonowania, że zaburzenie jest niedostrzegalne dla otoczenia. Niemniej jednak nie możemy wtedy mówić o wyleczeniu, a o dobrym funkcjonowaniu. Porównując - osoba z którszą nogą nie wyzdrowieje, ale może nauczyć się dobrze poruszać POMIMO swojej niepełnosprawności.
Rozróżnienie jest ważne, ponieważ rodzice dzieci dotkniętych autyzmem oczekują od specjalistów "wyleczenia" dziecka, co nie jest możliwe, rodzi konflikty i zawiedzione nadzieje...

wszystkie komentarze >

Uwaga! Komentarze do tej dyskusji mogą być dodawane wyłącznie przez osoby zalogowane. Zapraszamy do się lub zapisania.