Bp Guzdek: Miłosierdzie Boże nikogo nie wyklucza

dodane 02.04.2016 08:31

PAP |

Miłosierdzie Boże nikogo nie wyklucza, kto chce być osądzony przez Boga niech nie osądza swego brata - pisze biskup polowy WP gen. Józef Guzdek w liście na Niedzielę Miłosierdzia Bożego. List będzie czytany w niedzielę we wszystkich parafiach wojskowych.

Bp Guzdek: Miłosierdzie Boże nikogo nie wyklucza   Jakub Szymczuk /FotoGość Biskup Polowy Józef Guzdek

"Ze smutkiem zauważamy, że okazywanie miłosierdzia drugiemu człowiekowi, to dla wielu z nas zbyt trudne zadanie. Jakże często młodym ludziom - nie rozumiejącym ciężaru doświadczeń tych, którzy musieli żyć w innej rzeczywistości - łatwo przychodzi ferowanie wyroków i potępianie innych. A ludziom starszym brakuje nieraz woli, by zobaczyć w młodych kiełkujące ziarenka dobra" - głosi list biskupa polowego.

Hierarcha wojskowy nawiązuje do ogłoszonego przez papieża Franciszka Nadzwyczajnego Jubileuszu Miłosierdzia, podkreślając, ze Ojciec Święty "przynagla nas do świadczenia miłosierdzia wszystkim, nie czyniąc żadnego wyjątku".

Biskup zauważył, ze patrząc na realia, w jakich przyszło nam żyć, musimy przyznać, że "dzisiejszy świat potrzebuje ratunku, a także naprawy, które są możliwe jedynie w Bożym Miłosierdziu".

Przywołując słowa papieża Franciszka biskup dodaje, że często zapominamy, iż "jeśli nie chce się zostać osądzonym przez Boga, nie powinno się stawać sędzią swego brata. Ludzie bowiem z ich osądem zatrzymują się zwykle na tym, co zewnętrzne, podczas gdy Bóg patrzy na to, co w środku. Jakież zło czynią słowa, które są spowodowane uczuciami zazdrości i zawiści! () i naszej zarozumiałej znajomości wszystkiego" (Franciszek, Miłosierdzie to imię Boga). Wobec takiej postawy nie możemy popadać w obojętność, która upokarza, w przyzwyczajenie, które usypia ducha i nie pozwala odkryć nowości; w cynizm, który niszczy".

"Jesteśmy zobowiązani przebaczać i nieść pomoc bliźnim pamiętając - jak głosi papież, że 'prawdziwe miłosierdzie nie może ograniczyć się tylko do jałmużny dawanej żebrzącemu na ulicy. Nie może ograniczyć się do wrzucenia złotówki do puszki czy słoika, do wysłania dobroczynnego SMS-a. Prawdziwe miłosierdzie - na wzór Chrystusa - dostrzega człowieka i podnosi go, podaje mu rękę, przywraca mu godność. Prawdziwe miłosierdzie zobowiązuje do dzielenia się nim z innymi, do pomagania innym, do przywracania im sensu życia. Miłosierdzie nikogo nie wyklucza, na nikogo się nie zamyka' ".

Bp Guzdek przypomina w liście, że święty Jan Paweł II był żarliwym czcicielem Bożego Miłosierdzia i niestrudzenie głosił światu potrzebę pokładania w nim całej nadziei. Biskup przywołał słowa papieskiej encykliki Dives in misericordia, gdzie Jan Paweł II przypomniał, że miłosierdzie jest "antybiotykiem na zło moralne naszego wieku. Musimy uwierzyć w Miłosierdzie! Musimy zaufać, prosić o nie, błagać () i musimy miłosierdzie okazywać - tak nakazuje Jezus: +Bądźcie miłosierni, aby dostąpić miłosierdzia+" - czytamy w liście.

Hierarcha odwołał się do apelu papieża Franciszka: "Otwórzmy nasze oczy, aby dostrzec biedę świata, rany tak wielu braci i sióstr pozbawionych godności. Poczujmy się sprowokowani, słysząc ich wołanie o pomoc. Nasze ręce niech ścisną ich ręce, przyciągnijmy ich do siebie, aby poczuli ciepło naszej obecności, przyjaźni i braterstwa. Niech ich krzyk stanie się naszym, tak byśmy razem złamali barierę obojętności, która często króluje w sposób władczy, aby ukryć hipokryzję i egoizm".

Papieskie nauczanie - jak podkreśla bp Guzdek - wytycza kierunki naszej kapłańskiej i kapelańskiej posługi. "Dlatego kościoły garnizonowe są otwarte dla wszystkich, zwłaszcza dla ludzi w mundurach i ich rodzin. Możecie w nich czuć się jak u siebie, jak w domu przyjaciela, który zawsze czeka, by wysłuchać, pocieszyć, poradzić. Przyjaciel czasem może upomnieć, ale nigdy nie potępi, nie poniży - lecz z miłością przebaczy" - napisał biskup polowy w liście.

Bp Guzdek zwraca się w liście z prośbą, by "nikt nie czuł się wykluczony z naszej wspólnoty!" Zachęca też "do umacniania więzi z Bogiem i bliźnimi, do pogłębiania relacji środowiskowych i solidarności zawodowej".

Niedziela Miłosierdzia Bożego jest świętem kościelnym obchodzonym w pierwszą niedzielę po Wielkanocy w całym Kościele Powszechnym. Ogłoszono ją 30 kwietnia 2000 roku w dniu kanonizacji św. siostry Faustyny, orędowniczki Bożego Miłosierdzia.

 

«« | « | 1 | » | »»

TAGI| KOŚCIÓŁ, LIST, PAP, SPOŁECZEŃSTWO, WOJSKO

Przeczytaj komentarze | 2 | Dodaj swój komentarz »


Ostatnie komentarze:

Plusów: 0 Król Dawid 02.04.2016 17:17
Niezalogowany użytkownik Niektórzy uciekają od problemów gdy poprzez lenistwo nie widzą realnej możliwości życia w społeczeństwie i wybierają drogę przestępstwa i życie w odosobnieniu.

W tym kontekście powstaje pytanie czy lepiej skrzywdzić czy być skrzywdzonym? Oczywiście żadna z opcji nie jest dobra. Jak w takim razie pomóc człowiekowi który doktnął dna, mówiąc wprost, przez własną bezmyślność i lenistwo?

Uważam, że np. w więzieniach siedzą tylko ci którzy nie potrafili radzić sobie na wolności, nie chcieli włożyć wysiłku w samorozwój i wybrali drogę konfliktu z prawem i człowiekiem, np. poprzez nazywanie policji psami niezależnie od rzeczywistego celu jej istnienia.

Realna możliwość pomocy krzywdzącemu i krzywdzonemu wg Franciszka istnieje gdy strona krzywdzona pragnie wybaczyć, a krzywdziciel pozostaje skruszony i pragnie naprawić zło którego dokonał poprzez przemianę życia.

Co jednak kiedy człowiek jest cyniczny i postępuje niegodziwie mimo napomnień?

Franciszek powiedział wprost, że tacy ludzie są ekskomunikowani, ponieważ nawet nie będąc mafią, która używa metod lobbingu prawnego i spekulacji finansami, postępują tak jak oni. Są skorumpowani, ponieważ celem mafii jest krzywdza ludzka.

Owszem, istnieją w Polsce w czasach rządów lewicowych niepisane relacje między władzą, mafią i biznesem jednak to nie zmienia faktu, że człowiek uczciwy powinien mieć czyste intencje niezależnie od sytuacji prawnej i materialnej, a tym jest sprzeciw wobec niegodziwości i niekrzywdzenie braci w wierze co oznacza, że nie można pogodzić się z sytuacją gdy kibice i władza będą uzasadniali swoje postępowanie niegodziwością postępowania drugiej strony.

Mam wrażenie, że jest w Polsce dobry czas na realną przemianę serc i nie jest dziełem przypadku, że akurat obchodzimy w tym roku 1050-lecie Chrztu. Jeżeli iskrą przygotowującą na Sąd Ostateczny był papież Jan Paweł II możemy powtórzyć za nim - "nigdy więcej wojen" - i liczyć, że upodmiotowienie wszystkich mieszkańców ziemi, krzywdzonych i krzywdzicieli, pozbawiających godności i ją przywracających, jest naszym obowiązkiem i pozwoli na spełnienie uczynków Miłosierdzia.

Postępować godziwie to znaczy przede wszystkim dostrzegać własne winy i nie potępiać innych żyjąc w świadomości własnego grzechu (własnej belki). Każdego można wydobyć z dna. Wystarczy pokazać mu właściwą drogę, pożądania dobra w tym dobra wspólnego.
Plusów: 1 Maluczki 02.04.2016 09:28
Niezalogowany użytkownik Miłosierdzie jest to dawanie ze swojego potrzebującemu.
Miłosierdzie Boże jest okazywane tylko tym, którzy za życia szczerze proszą o nie Boga, ponieważ Bóg bezwzględnie szanuje wolność każdego człowieka.
Biskup miesza dobro ze złem i w ten sposób promuje zło.
Osądzić człowieka, tzn. wydać na niego wyrok jako na człowieka. Nie jest osądzaniem człowieka, osądzanie jego poszczególnych czynów.
Biskup nawołuje w swoim liście do zdejmowania odpowiedzialności ze złoczyńców i nie wprost odnosi to do złoczyńców związanych z totalitaryzmem bolszewickim. Ciekawe dlaczego tylko o nich ma taką troskę, a nie np. o głodne i demoralizowane przez tych złoczyńców dzieci?
Czy ten biskup jest katolikiem?

wszystkie komentarze >