Coraz więcej Polaków w ruchach kościelnych

dodane 28.01.2016 14:45

KAI |

Polacy są coraz bardzie zaangażowani w pracę na rzecz kościelnych ruchów lub parafialnych wspólnot. Działalność tego rodzaju deklaruje najnowszym sondażu CBOS 6,9% dorosłych osób.

Coraz więcej Polaków w ruchach kościelnych   Roman Koszowski /foto gość Ruch Odnowy w Duchu Świętym - spotkanie liderów w Czestochowie

Przynależność Polaków do różnego rodzaju ruchów kościelnych lub wspólnot parafialnych jest jedną z najwyższych, jeśli chodzi o zaangażowanie w działalność społeczną.

Podobnie jak w latach poprzednich Polacy najczęściej poświęcają swój czas na pracę społeczną w komitetach rodzicielskich, radach rodziców, fundacjach szkolnych i uczelnianych oraz w innych organizacjach działających na rzecz szkolnictwa i oświaty. Aktywne członkostwo w nich deklaruje obecnie niemal 11 na 100 dorosłych Polaków (10,9%).

Co dziesiąty badany (10%) twierdzi, że jest aktywnym członkiem jakiejś organizacji charytatywnej, która pomaga dzieciom, a tylko nieco mniejszą grupę (8,6%) stanowią ci, którzy udzielają się w różnego rodzaju organizacjach charytatywnych pomagających chorym, niepełnosprawnym, starym, ubogim, bezdomnym oraz innym potrzebującym.

Inne mniej lub bardziej sformalizowane organizacje i grupy obywatelskie, w których Polacy deklarują uczestnictwo to kluby i stowarzyszenia sportowe (7,5%), ruchy religijne i kościelne oraz wspólnoty parafialne (6,9%).

W dalszej kolejności są to harcerstwo, stowarzyszenia studenckie i inne organizacje młodzieżowe (6,1%), związki działkowiczów, hodowców, wędkarzy, myśliwych (5,0%), a także OSP, GOPR i inne instytucje społecznego ratownictwa (4,7%), organizacje artystyczne typu: chór, orkiestra, zespół taneczny czy teatralny (4,4%), związki zawodowe (4,3%), towarzystwa opieki nad zwierzętami (4,2%), komitety starające się o załatwienie jakiejś konkretnej sprawy, w tym grupy protestu (3,3%), organizacje działające na rzecz ochrony środowiska naturalnego (3,2%), samorządy dzielnicowe i osiedlowe (3%) oraz kluby seniorów i emerytów (3%).

Aktywnym uczestnictwem w ruchach religijnych, wspólnotach parafialnych oraz innych organizacjach kościelnych wyróżniają się przede wszystkim respondenci praktykujący religijnie kilka razy w tygodniu, którzy ponadto nieco częściej niż pozostali udzielają się w organizacjach działających na rzecz szkolnictwa i oświaty, w stowarzyszeniach artystycznych, organizacjach działających na rzecz ochrony środowiska oraz w organizacjach kobiecych, takich jak koła gospodyń wiejskich.

Podobnie jak ogólne zaangażowanie w pracę na rzecz innych, działalność Polaków w organizacjach obywatelskich jest dość istotnie zróżnicowana społecznie. Wiąże się m.in. z poziomem wykształcenia, pozycją zawodową, sytuacją ekonomiczną respondentów i ich gospodarstw domowych, a także z wiekiem badanych, wielkością zamieszkiwanej miejscowości oraz religijnością mierzoną częstością uczestnictwa w praktykach religijnych.

Istotnie częściej niż inni aktywną przynależnością do organizacji obywatelskich cechują się osoby praktykujące religijnie kilka razy w tygodniu (53%), badani z wyższym wykształceniem (53%), o najwyższych dochodach per capita (52%), mieszkańcy największych miast (49%), respondenci w wieku od 18 do 24 lat (44%) oraz dobrze oceniający swoją sytuację materialną (44%).

W stosunku do roku 2012 ogólny poziom aktywności w organizacjach obywatelskich wzrósł o 5 punktów procentowych, co oznacza, że obecnie jest najwyższy od 1998 r. − zarówno pod względem odsetka zaangażowanych Polaków, jak i liczby dziedzin, w jakich działają.

W przypadku osób działających w organizacjach religijnych ten odsetek, mimo kilku wahań w ostatnich latach, konsekwentnie rośnie. W 1998 r. zaangażowanie deklarowało 3,6%, w 2010 - 4,5%, 2012 - 5,4%, a 2016 - 6,9%.

Brak zaangażowania w działalność na rzecz swojej społeczności lokalnej oraz w pracę organizacji obywatelskich najczęściej przejawiają bezrobotni (87% respondentów z tej grupy nie podejmuje żadnej tego rodzaju aktywności), renciści (73%), gospodynie domowe (70%), robotnicy niewykwalifikowani (67%), pracownicy usług (66%), a także osoby źle oceniające swoją sytuację materialną (68%) oraz niepraktykujące religijnie (66%).

Prawie dwie trzecie dorosłych Polaków (63%) nie działa w żadnej organizacji o charakterze obywatelskim.

Badanie przeprowadzono w dniach 7-14 stycznia na liczącej 1063 osoby reprezentatywnej próbie losowej dorosłych mieszkańców Polski.

«« | « | 1 | » | »»

TAGI| RUCHY I STOWARZYSZENIA KATOLICKIE, RUCHY ODNOWY KOŚCIOŁA, WSPÓLNOTY KATOLICKIE

Przeczytaj komentarze | 5 | Dodaj swój komentarz »


Ostatnie komentarze:

Plusów: 1 Anna 28.01.2016 21:45
Niezalogowany użytkownik U nas bardzo rzadko jest aż 20. Parafia kilkutysięczna. Osób w ruchach jest sporo, czy jest taka zależność, o jakiej Pan pisze - trudno stwierdzić, ale jest to zastanawiające.
Plusów: 3 dumb 28.01.2016 21:05
Niezalogowany użytkownik "Z drugiej strony smuci, że niespełna co dziesiąty jest zaangażowany w takie ruchy." Ejże, nie ma dogmatu, że poza wspólnotami nie ma zbawienia. Naprawdę nie każdy odnajduje się we wspólnocie i nie jest przez to gorszy.
Plusów: 2 Paladyn 28.01.2016 20:08
Niezalogowany użytkownik Dla chcącego nic trudnego! Sam mam dwójkę małych dzieci i pracę do ok. 17. Ale dajemy radę z żoną angażować się we wspólnocie. Spotkania raz w tygodniu (ok. 2 godzin) plus raz na miesiąc formacja i od czasu do czasu jakaś ewangelizacja w różnej formie.
Na szczęście babcia lubi raz na jakiś czas z dziećmi zostać :)
Plusów: 1 Teo fil 28.01.2016 19:58
Niezalogowany użytkownik Z jednej strony patrząc liczbowo to jest to ogromna rzesza ludzi, bo to jakieś 1,5 miliona Katolików. Z drugiej strony smuci, że niespełna co dziesiąty jest zaangażowany w takie ruchy. Oczywiście to nie jest zarzut, sam chciałem wziąć udział w życiu Kościoła poza Eucharystią, jedną pielgrzymką w roku do Piekar Śląskich, i wybraniem się na Jasną Górę, na górę Św. Anny czy do Lichenia raz na parę lat. Problem jest znany każdemu samodzielnemu człowiekowi, praca do 17, w domu po 18, obiad,kąpiel, jest po 19, a rano znów trzeba wstać. Jeżeli sobota jest "wolna" od pracy, to jest tyle papierologii że człowiek nieraz 12 godzin w domu w wolną sobotę pracuje.

wszystkie komentarze >