Prezydent Duda o śmierci o. Góry

dodane 22.12.2015 08:40

Beata Malec-Suwara

KAI |

"Smutna wiadomość" - tak o śmierci o. Jana Góry napisał prezydent Andrzej Duda. Dominikanin, znany duszpasterz akademicki, twórca Spotkań na Lednicy, przyjaciel Jana Pawła II zmarł dziś w Poznaniu. Miał 67 lat. - Przyczyną śmierci było ustanie akcji serca i obrzęk płuc - poinformowano na portalu dominikanie.pl

Prezydent Duda o śmierci o. Góry   Jakub Szymczuk /Foto Gość O. Jan Góra

O. Góra zmarł krótko po godz. 19.30. Zasłabł w trakcie odprawiania Mszy św. "Podjęto reanimację. Przyczyną śmierci było ustanie akcji serca i obrzęk płuc" - poinformowali ojcowie dominikanie na swoim portalu dominikanie.pl.

Swoją reakcją na wiadomość o śmierci duchownego podzielili się m.in. prezydent Andrzej Duda oraz dyrektor jego biura prasowego Marek Magierowski.

"Smutna wiadomość. Zmarł O. Jan Góra - charyzmatyczny Dominikanin, który od lat gromadził młodzież na polach Lednicy" - napisał na swoim profilu na Twitterze prezydent.

"Zmarł o. Jan Góra. Wspaniała, charyzmatyczna postać. Świeć, Panie, nad Jego duszą" - napisał także Marek Magierowski.

«« | « | 1 | » | »»

TAGI| ANDRZEJ DUDA, JAN GÓRA , O. JAN GÓRA, OJCIEC JAN GÓRA, PREZYDENT ANDRZEJ DUDA

Przeczytaj komentarze | 12 | Dodaj swój komentarz »


Ostatnie komentarze:

Plusów: 1 Marcin 08.03.2014 15:56
Niezalogowany użytkownik Dziwi mnie krytyka zawarta w komentarzach. Bog nie przeklina zadnej rodziny, bo on kocha grzesznika. To nie zmienia jednak faktu, ze grzech ma dzialanie niszczace, nie tylko dla samego grzesznika, ale i dla jego otoczenia, podobnie jak w historii z ksiegi Jozuego, w ktorej nieposluszenstwo jednego czlowieka (ktory przywlaszczyl sobie skarby z Jerycha) sprowadza niepowodzenie na caly lud. Dlatego wlasnie Kosciol przestrzega nas przed grzechem i dlatego potrzebujemy Chrystusa. Piekne swiadectwo.
Plusów: 0 Aśka 23.02.2014 20:18
Niezalogowany użytkownik No proszę - samobójstwo dziadka przyczyną kłopotów w życiu nastoletnim????? To jakaś bzdura jest! To w takim razie jak ktoś popełnia samobójstwo, to cała rodzina jest "przeklęta" w jakiś sposób z tego powodu i wszyscy zaczynają mieć kłopoty? No w taki fantastyczny sposób to by można wszystko wytłumaczyć, dosłownie wszystko i pżyciowe problemy WSZYSTKICH POlaków - mam nerwicę, to zwalę to na dziadka/babcię, no komedia normalnie!!! A tymczasem zwykła nerwica ma mnóstwo przyczyn - w tym wrażliwość danego człowieka. Przecież samobójstwo, to sprawa samobójcy a nie wnuków czy dzieci samobójcy, a niech się tam delikwent wiesza, ja mogę zamówić co najwyżej za niego Mszę św. Skoro mąż tej pani czuł niepokój, to ja na jego miejscu poszłabym najpierw do spowiedzi, potem człowiek się czuje spokojny, a jakby nie pomogło to poszłabym do neurologa po lekarstwa, w życiu by mi nie przyszło do głowy wędrować po parafiach w poszukiwaniu odprawienia jakiejś specjalnej modlitwy.
Plusów: 0 sword 12.02.2014 10:17
Niestety nie masz pojęcia o czym mówisz, wynika to bezpośrednio z Twojej wypowiedzi i przytoczonych materiałów. Nie namawiaj też ludzi, żeby jako autorytetem w wyborze drogi życiowej był zespół.

Długa droga przed Tobą, otwórz i przewietrz umysł, nie zamykaj się na łaskę poznania.
Plusów: 0 Radek_C 02.02.2014 21:13
Niezalogowany użytkownik "samobójstwo dziadka (gdy mąż miał 12 lat). To spowodowało, że w młodości interesował się muzyką metalową, ćwiczył wschodnie sztuki walki, miał wizyty u bioenergoterapeuty (mąż poważnie choruje od 15 roku życia) "

Naprawdę wierzy Pani w to, że partner słuchał muzyki metalowej i ćwiczył sztuki walki bo dziadek popełnił samobójstwo?
I proszę nie powielać bzdur, że ciężkie granie i wschodnie sztuki walki to dzieło szatana. Proszę sprawdzić np. o czym śpiewa zespół Armia (na youtube dostępnych wiele utworów). A co do sztuk walki to polecam zapoznać się z reportażem TV Trwam o Aikido http://www.youtube.com/watch?v=sO8eIKikvOE

wszystkie komentarze >