Rekordowa "Szlachetna Paczka"

dodane 14.12.2015 06:37

PAP |

Blisko 21 tys. rodzin, łącznie ponad 84 tys. osób, otrzyma pomoc w ramach akcji "Szlachetna Paczka", która w weekend trwała w całej Polsce. Rekordowa jest łączna wartość udzielonej pomocy, która wyniosła 54 mln zł, jak i średnia wartość jednej paczki - 2,6 tys. zł.

Rekordowa "Szlachetna Paczka"   Monika Łącka /Foto Gość Kraków, 21.11.2015. Marsz na otwarcie bazy rodzin 15. edycji Szlachetnej Paczki organizowanej przez Stowarzyszenie "Wiosna"

Istotą ogólnopolskiej - organizowanej po raz piętnasty - akcji "Szlachetna Paczka" jest bezpośrednia pomoc osobom potrzebującym, rodzinom, których adresy pozyskiwane są przez działających lokalnie wolontariuszy. Projekt realizowany jest przez Stowarzyszenie Wiosna. Na dwa tygodnie przed świętami Bożego Narodzenia rodziny otrzymują paczki odpowiadające ich materialnym potrzebom.

W sobotę i niedzielę w całej Polsce trwał finał XV edycji akcji. Darczyńcy przywożą skompletowane przez nich paczki do punktów odbioru, skąd są rozwożone bezpośrednio do potrzebujących rodzin. Od lat tradycją w "Szlachetnej Paczce" jest, że duże miasta, w których jest wielu chętnych do pomagania, np. Warszawa, Kraków, Poznań, pomagają najbiedniejszym regionom Polski. W tym roku paczki przygotowane w ten sposób zajęły 34 tiry.

W ten weekend "Szlachetna Paczka" połączyła blisko milion Polaków, a wartość pomocy przekazanej w paczkach sięgnęła 54 mln zł. Tym samym Paczka na dobre stała się tradycją przedświąteczną Polaków - podkreśliło w komunikacie przesłanym PAP w niedzielę przed północą Stowarzyszenie Wiosna.

W 2014 roku łączna wartość udzielonej pomocy sięgnęła 41 mln złotych.

W tym roku średnia wartość jednej paczki to 2,6 tys. zł. W ubiegłym roku było to nieco ponad 2,1 tys. zł. Jedną paczkę przygotowują średnio 43 osoby. W ubiegłym roku - według wyliczeń organizatorów - paczkę przygotowywało 36 osób.

Według danych dostępnych na specjalnej stronie: http://www.szlachetnapaczka.pl/wyniki krótko po północy do potrzebujących dostarczono już 50 proc. paczek - czyli blisko 10 tysięcy.

"W tym roku wszystkich rodzin odwiedziliśmy 38 tys., ale ostatecznie pomoc ma otrzymać prawie 21 tys. rodzin. W stosunku do poprzedniego roku jest to około tysiąca rodzin więcej" - powiedział PAP podczas finału "Szlachetnej Paczki" jej pomysłodawca ks. Jacek Stryczek.

"Staramy się, aby paczka była dostarczana danej rodzinie raz, aby to nie stało się potem nawykiem i 'demoralizacją', że skoro jest paczka, to już się potem nie musimy starać. Paczka w swojej idei ma nie tylko przekazanie pomocy materialnej, ale stworzenie alternatywnej Polski, w której ludzie nawzajem się słuchają, są otwarci, wspierają się, są dla siebie solidarni. To jest fajne, kiedy w wielu firmach ludzie przy okazji Paczki po raz pierwszy objawiają swoje serce" - zaznaczył w rozmowie z PAP ks. Stryczek.

W akcję w tym roku zaangażowali się m.in.: reprezentacja Polski w piłce nożnej, para prezydencka, Wojsko Polskie, Ministerstwo Edukacji Narodowej, sportowcy: Kamil Stoch, Anita Włodarczyk, Agnieszka i Urszula Radwańskie. Własną paczkę po raz kolejny przygotował też papież Franciszek. Już w sobotę do warszawskiej Hali Expo dostarczył ją nuncjusz apostolski w Polsce abp Celestino Migliore. "Po raz kolejny papież Franciszek zechciał dołączyć do 'Szlachetnej Paczki'. To dobrze się wpisuje w rok miłosierdzia: chodzi nie tyle o mówienie o miłosierdziu, ile bardziej o pełnienie dzieł miłosierdzia" - powiedział PAP abp Migliore. Jak wyjaśnił, papieska paczka trafi do rodziny z Warszawy. Znalazły się w niej artykuły potrzebne w codziennym życiu: ubrania, jedzenie, buty dla dzieci.

Przeczytaj także:

«« | « | 1 | » | »»

TAGI| DOBROCZYNNOŚĆ, PAP, SZLACHETNA PACZKA

Przeczytaj komentarze | 6 | Dodaj swój komentarz »


Ostatnie komentarze:

Plusów: 0 wojtek303 14.12.2015 16:11
Trochę mnie zdziwiły słowa: "Staramy się, aby paczka była dostarczana danej rodzinie raz, aby to nie stało się potem nawykiem i 'demoralizacją". Skoro paczka jest demoralizująca to po co ją organizować, żeby się dobrze poczuć? Czytałem także, że wiele rodzin nie przyjmuje paczki, żeby nie "demoralizować" swoje dzieci, bo za rok będą też chciały a rodzinę nie będzie na taką paczkę stać. Ludzie wolą dostać wędkę a nie rybę.
Plusów: 0 wojtek303 14.12.2015 16:05
Trochę mnie zdziwiły słowa: "Staramy się, aby paczka była dostarczana danej rodzinie raz, aby to nie stało się potem nawykiem i 'demoralizacją"
Plusów: 1 Anna Panna 14.12.2015 13:27
Niezalogowany użytkownik Widziałam biedną rodzinę, która otrzymała Szlachetną Paczkę. Ani ja, ani moi rodzice nie mieszkamy w tak dobrych warunkach jak ci biedni, potrzebujący pomocy ludzie.

Plusów: 1 blewpts 14.12.2015 11:06
Niezalogowany użytkownik Prawdziwa alternatywa dla nie do końca uczciwej OŚP Owsiaka, który wraz ze swoją rodziną i przyjaciółmi dorobili się ogromnego majątku, wysokich wypłat i firm. I to wszystko za pieniądze darczyńców myślących, że to dla potrzebujących, a założyciele to wolontariusze. Prawda jest inna. Założyciele OŚP to bezwzględni przedsiębiorcy zbijający majątek na akwizycji biedy. A pracujący dla nich wolontariusze to bezwolni niewolnicy, których nawet żywić nie trzeba.
Może teraz nie jeden, niejedna się zastanowi, czy lepiej kupić trochę mąki, słodyczy, czy sweterek dla potrzebującego, czy dać 10, 20, czy 50 złoty na nową furę dla Owsiaka, futro dla jego żony, czy zagraniczne wypady dla jego córek.

wszystkie komentarze >