Jesteśmy szczęściarzami

Jesteśmy szczęściarzami

Andrzej Macura


GN 48/2015 |

Szczęśliwe oczy, które widzą to, co wy widzicie.


Szczęśliwe oczy, które widzą to, co wy widzicie – mówi swoim uczniom Jezus. Tak, oni zobaczyli coś niesłychanego. Boga w ludzkiej postaci. Boga, który z miłości do człowieka dał się ukrzyżować. Boga, który czynił takie rzeczy i takie rzeczy pozwalał potem swoim uczniom robić, że wszelkie obawy i lęki musiały zejść na dalszy plan. Mieli szczęście. A my? My przecież też jesteśmy szczęściarzami. Mogliśmy się urodzić przed Chrystusem. Albo w kulturze, która Jezusa nie zna. Żylibyśmy wtedy w ciągłym lęku i bez nadziei, którą nam dało zmartwychwstanie. Tak, jesteśmy szczęściarzami. Mogliśmy też urodzić się wśród okrutników składających ofiary z ludzi albo pod panowaniem tyranów karzących za najmniejsze podejrzenie o spisek. A urodziliśmy się w tkwiącej korzeniami w chrześcijaństwie demokracji. Zasadniczo spokojni o swoją przyszłość, w miarę syci. I mogący głośno powiedzieć, gdy coś się nam nie podoba. Tak, naprawdę jesteśmy szczęściarzami. 
Tylko chyba czasem tego nie doceniamy.

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |