Znana data przyjazdu Polaków z Mariupola

dodane 03.11.2015 07:55

PAP |

Osoby polskiego pochodzenia z Mariupola i okolic (Ukraina), przyjadą do Polski prawdopodobnie między 15 a 30 listopada br. Według projektu rozporządzenia MSW, które trafiło do uzgodnień międzyresortowych, wtedy uruchomi się dodatkowe, lotnicze przejście graniczne pod Malborkiem.

Znana data przyjazdu Polaków z Mariupola   Henryk Przondziono /Foto Gość Polacy ewakuowani z Mariupola przylecą do kraju w drugiej połowie listopada

To takie samo rozwiązanie, jakie zastosowano w przypadku Polaków i osób polskiego pochodzenia ewakuowanych z Donbasu. Oni również przylecieli, w styczniu 2015 r., na podmalborskie lotnisko wojskowe.

Według uzasadnienia rozporządzenia, uruchomienie przejścia "związane jest z koniecznością zapewnienia sprawnej odprawy granicznej osób pochodzenia polskiego, ewakuowanych z zagrożonych terenów". Koszty niezbędne do utworzenia i funkcjonowania dodatkowego lotniczego przejścia granicznego Malbork zostaną pokryte przez Ministerstwo Obrony Narodowej, a koszty dojazdu funkcjonariuszy do miejsca kontroli - przez służby dokonujące kontroli granicznej.

Rzeczniczka MSW Małgorzata Woźniak pytana o tę sprawę powiedziała jedynie: "Korzystamy z tego samego klucza, tego samego rozwiązania, które nam się już sprawdziło".

Do Polski - według zapowiedzi ministra spraw zagranicznych Grzegorza Schetyny - ma przyleć w sumie 147 osób. Od 1 grudnia rozpocznie się dla nich program adaptacyjny, potrwa sześć miesięcy.

Jak mówił minister 23 października, pracownicy MSZ zweryfikowali ostateczną liczbę osób, które zostaną przywiezione do Polski z Mariupola i okolic. Podkreślił, chodzi tu o Polaków i osoby polskiego pochodzenia z tamtych terenów, "których zdrowie i życie było zagrożone" w związku z konfliktem na wschodniej Ukrainie.

"To jest 147 osób, jest też kilkadziesiąt osób, które pochodzą z Donbasu i nie wzięły udziału w tym etapie ewakuacji sprzed blisko roku i też rozmawiamy z nimi, ustalamy Karty Polaka i weryfikujemy ich miejsce zamieszkania, czy rzeczywiście mieszkają na terenach, które są objęte lub mogą być objęte konfliktem zbrojnym" - wyjaśnił wówczas minister.

Woźniak mówiła już wcześniej PAP, że w przypadku osób polskiego pochodzenia z Mariupola będą wykorzystywane rozwiązania, które stosowano sprowadzając grupę osób z Donbasu. "Ten model się sprawdził. Wszystkie osoby sprowadzone do Polski z Donbasu, w styczniu 2015 roku, mieszkają poza ośrodkami i co najważniejsze są samodzielne, pracują" - powiedziała Woźniak.

Przypomniała, że tak jak w przypadku osób sprowadzonych z Donbasu, ta grupa będzie uzyskiwać pozwolenia na pobyt stały. Zezwolenie to zrównuje cudzoziemca z obywatelem Polski we wszelkich uprawnieniach, z wyłączeniem praw politycznych. Oznacza to również, że osoby te mogą legalnie mieszkać i pracować w Polsce.

Osoby ewakuowane z Donbasu, przez sześć miesięcy miały zapewniony pobyt w ośrodkach i całodzienne wyżywienie. W tym czasie przeszły aklimatyzację, uczyły się polskiego i przygotowywały do osiedlenia w Polsce; dzieci chodziły do polskiej szkoły. Aby im pomóc Ministerstwo Spraw Wewnętrznych uruchomiło bank ofert, który gromadził informacje o wszelkich formach pomocy, jaką zadeklarują samorządy, instytucje czy osoby prywatne.

Rodziny, które opuściły ośrodki, zamieszkały w lokalach zaproponowanych przez władze miejskie i w mieszkaniach wynajmowanych m.in. w Nowym Sączu, Warszawie, Szczecinie, Wałbrzychu, Poznaniu, Gdańsku, Bydgoszczy.

«« | « | 1 | » | »»

TAGI| MSW, PAP, POLONIA, PRAWO, UCHODŹCY, UKRAINA, WOJNA

Przeczytaj komentarze | 2 | Dodaj swój komentarz »


Ostatnie komentarze:

Plusów: 0 Oksana 03.11.2015 16:11
Niezalogowany użytkownik Nie chciałabym nikomu się narazić... Ale uważam, że takie działania nie są do końca uzasadnione. Mieszkam w Mariupolu. Żyję normalnie, pracuję, studiuję i chodzę na długie spacery nad morzem. Tak, były momenty, kiedy martwiłam się o swoje zdrowie i życie, kiedy nie mogłam zasnąć słysząc wybuchy - ale to miasto cały czas jest pod kontrolą ukraińskiej armii i każdy, kto chce stąd wyjechać, może po prostu wsiąść do najbliższego pociągu lub autobusu. Możliwości tej nie posiadają osoby, zamieszukące na terenach kontrolowanych przez separatystów, więc to trochę inna kwestia. Osoby posiadające Kartę Polaka mają prawo do osiedlenia się w Polsce, ale oczywiście nie dostają wszystkich przywilejów, o których mowa w artykule.
Plusów: 0 Darek 03.11.2015 08:53
Niezalogowany użytkownik Żółwie i ślimaki podziwiają tą szybkość działania.

wszystkie komentarze >