Wierni potrzebują mocnego głosu Kościoła

dodane 01.10.2015 10:08

List do Ojców Synodalnych w kontekście ustrojowej debaty o istocie rodziny.

Wierni potrzebują mocnego głosu Kościoła   Roman Koszowski /Foto Gość

Polscy biskupi udający się do Rzymu na Zwyczajne Zgromadzenie Ogólne Synodu Biskupów ds. rodziny otrzymają dokument opracowany przez środowiska intelektualne i formacyjne, biorące aktywny udział w życiu Kościoła. Powołały one do życia Forum Środowisk Katolickich „Między Synodami”, które w ciągu ostatnich kilku miesięcy zorganizowało szereg spotkań poświęconych wyzwaniom, przed jakimi stoją dziś rodziny katolickie nie tylko w Polsce, lecz także w Europie i na świecie. Efektem licznych dyskusji i prac zespołu stał się dokument, którego autorzy chcą zwrócić uwagę Ojcom Synodalnym na palące problemy dotyczące współczesnej rodziny.

Zagadnienia na które chcemy zwrócić uwagę  Ojców Synodu

Potrzeba teologii rodziny

1. Jesteśmy głęboko przekonani, że świat dzisiejszy potrzebuje chrześcijańskiego nauczania w kwestii małżeństwa i rodziny. Istnieje bowiem poważna pokusa rozmywania definicji sakramentalnego małżeństwa i zbudowanej na tym fundamencie rodziny. Za niezwykle ważne uważamy przypomnienie o nadprzyrodzonym i prawno-naturalnym celu i sensie rodziny wraz z jej prawami i zadaniami. Z nadchodzącym synodem łączymy nadzieję na pogłębienie teologii małżeństwa i rodziny. Szczególnie istotna wydaje się kwestia stanowiącego fundament rodziny sakramentalnego wymiaru małżeństwa, oraz praw rodziny, jej relacji wobec państwa i instytucji międzynarodowych, zagadnień duszpasterstwa rodziny, kultury i teologii ciała. Na osobną uwagę zasługują problemy edukacji ujęte w kontekście wolności Kościoła w głoszeniu prawdy, praw rodziców i wolności religijnej.

2. Kościół nie może abdykować ze swej funkcji nauczycielskiej i wychowawczej, nawet jeśli spotyka go z tego powodu krytyka. Milczenie Kościoła w kwestii dokonującej się współcześnie redefinicji koncepcji rodziny bywa odbierane jako ucieczka pasterza od owiec. Na Kościele spoczywa odpowiedzialność za kształcenie wiernych żyjących wewnątrz dzisiejszego świata, ale również za przedstawienie czytelnego, pozbawionego dwuznaczności nauczania dla tych, którzy żyją poza Kościołem. W obu wypadkach niezbędna jest pogłębiona refleksja teologiczna, antropologiczna, moralna i społeczna – pomagająca zrozumieć odpowiedzi Objawienia na pytania, które stawia zmieniający się świat.

3. Lud Boży z ufnością oczekuje, że Ojcowie synodalni przeprowadzą wnikliwą analizę ideologii i instytucjonalnych mechanizmów, które zagrażają rodzinie. Nachodzący Synod rozbudza nadzieję na wskazanie i nazwanie po imieniu idei, instytucji i mechanizmów prowadzących do tego, co papież Franciszek nazywa „kolonizacją ideologiczną” współczesnego świata. Do zjawisk wymagających zrozumiałego opisu i oceny należą między innymi programy szkolne odzierające małżeństwo z wymiaru duchowego i etycznego, kulturowe i edukacyjne mechanizmy seksualizacji i demoralizacji dzieci i młodzieży. Szczególny niepokój budzi dyktat polityki w obszarze antropologii i medycyny zmierzający do destabilizowania płci i redefinicji rodziny.

Państwo, prawo, polityka

1. Należy przypomnieć, że rodzina jest pierwotna w stosunku do państwa. Prawa rodziny wynikają z natury jej zadań i obowiązków i nie mogą podlegać arbitralnym ograniczeniom. Rodzina jest naturalnym podmiotem praw: „Rodzina ma prawo do wypełniania swej funkcji społecznej i politycznej w budowaniu społeczeństwa” (Karta Praw Rodziny, art. 8). Dlatego zarówno instytucje międzynarodowe, jak i instytucje państwa, powinny zawsze być służebne wobec rodziny. „Rodziny mają prawo oczekiwać od władz publicznych właściwej, nikogo nie dyskryminującej polityki rodzinnej w kwestiach prawnych, gospodarczych, społecznych i finansowych” (Karta Praw Rodziny, art. 9).

2. Obowiązkiem Kościoła jest bronić rodziny katolickiej wobec takich rodzajów polityki, które pod pozorami neutralności realizują program walki z rodziną.

3. Wierni potrzebują mocnego głosu Kościoła w ustrojowej debacie o istocie rodziny, jako związku mężczyzny i kobiety oraz ich potomstwa.

4. Rodzice oczekują, że Kościół nie zawaha się wspierać rodziny w sporach z instytucjami propagującymi kontrowersyjne programy edukacyjne.

5. Niezwykle ważne wydaje się zwrócenie uwagi na instytucjonalne – zarówno państwowe, jak i ponadnarodowe – mechanizmy finansowania działań mających na celu redefinicję rodziny, seksualizację dzieci i młodzieży oraz propagowanie ideologii sprzecznych z katolickim nauczaniem.

6. Wyzwania dzisiejszej doby domagają się wyraźnego apelu Kościoła do chrześcijańskich polityków i organizacji międzynarodowych o odważną ochronę praw rodziny i życia ludzkiego.

7. Starania o poszanowanie praw rodziny w prywatnym i powszechnym systemie edukacji są dziś kluczowym wyrazem odpowiedzialności chrześcijan w życiu publicznym.

Wykorzystywanie autorytetu organizacji międzynarodowych do forsowania antychrześcijańskich zmian cywilizacyjnych z pominięciem demokracji przedstawicielskiej niszczy autorytet prawa międzynarodowego – budząc uzasadniony niepokój wielu katolików. Jest to praktyka stojąca w sprzeczności z prawem traktatowym Unii Europejskiej, które zakłada poszanowanie zasady pomocniczości oraz zawiera klauzule nieingerencji w wybory cywilizacyjne i kulturowe państw członkowskich.

Żywimy przekonanie, że synod zwróci uwagę na te zagrożenia nazywając po imieniu ideologie i mechanizmy instytucjonalne odpowiedzialne za takie próby.

«« | « | 1 | 2 | 3 | » | »»

TAGI| LIST, SYNOD O RODZINIE

Przeczytaj komentarze | 2 | Dodaj swój komentarz »


Ostatnie komentarze:

Plusów: 2 ana 01.10.2015 16:39
Niezalogowany użytkownik List piękny i mądry. Tragiczne jest tylko to, że pisany jest w próżnię. Synod jest po to, żeby przeforsować to, czego chcą wpływowi hierarchowie, a może i sam papież. Komunii dla żyjących w cudzołóstwie i kościelnego dowartościowania pederastów i ich związków. Oczywiście, w imię "miłosierdzia". Ten październik będzie najważniejszym miesiącem w dziejach Kościoła od czasów herezji ariańskiej. Czy wierzący biskupi obronią Kościół? Módlmy się o cud.
Plusów: 12 Mirrro 01.10.2015 12:25
Niezalogowany użytkownik Jeżeli wierni muszą pisać listy do swoich biskupów żeby utrzymać naukę kościoła to już nie jest dobrze.

wszystkie komentarze >