Dziecko albo praca?

dodane 01.10.2015 07:09

PAP |

Pracodawcy nie chcą zatrudniać matek małych dzieci. Kobiety wychowujące dzieci do szóstego roku życia przeważają w rejestrach bezrobotnych - informuje "Rzeczpospolita". To niebezpieczny trend.

Dziecko albo praca?   Roman Koszowski /Foto Gość Matki z małymi dziećmi dominują w rejestrach długotrwałego bezrobocia w Polsce

Aż 200 tys. bezrobotnych kobiet w Polsce to matki małych dzieci. Ze statystyk Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej, do których dotarła "Rz", wynika, że stanowią one aż 81 proc. wszystkich tzw. trudnych bezrobotnych.

To oznacza, że dziecko jest większą "przeszkodą" w podjęciu pracy niż zaawansowany wiek, brak doświadczenia zawodowego czy niepełnosprawność. I nie ma większego znaczenia, że kobiety bardzo często mają wyższe kwalifikacje niż mężczyźni - wskazuje gazeta.

Według danych MPiPS największy odsetek kobiet bez pracy odnotowano w powiecie sztumskim. Stanowiły one aż 64,5 proc. wszystkich bezrobotnych. Z kolei najmniej było ich w powiecie sejneńskim - 37,7 proc.

«« | « | 1 | » | »»

TAGI| PAP, PRZEGLĄD PRASY, RODZINA, RZECZPOSPOLITA, SEKS

Przeczytaj komentarze | 5 | Dodaj swój komentarz »


Ostatnie komentarze:

Plusów: 0 Milcia 11.11.2015 15:05
Niezalogowany użytkownik A co z rolą z Ojca?
Plusów: 1 matka 01.10.2015 17:01
Niezalogowany użytkownik
@ojciec
Dokładnie, zgadzam się!

Po kilku latach w domu z dwójką dzieci widzę , ze ta sytuacja jest bardzo dobra dla dzieci, mężowi też odpowiada (a skończyłam studia i dawniej widziałam siebie tylko wyłącznie w pracy zawodowej), wolałabym teraz mieć trzecie dziecko , bo z tego co robię mam radość i pokój w sercu a powrotu do pracy przy dwójce dzieci aktualnie sobie nie wyobrażam (a muszę niestety). Skąd znajdę dla nich czas, którego tyle potrzebują? Nie wiem.

Plusów: 2 malamyszka 01.10.2015 14:59
Domyślam się, że Panu by nawet przez myśl nie przeszło uciekać się do przemocy ekonomicznej, niestety u mnie w domu tak nie było... stałym zachowaniem mojego ojca był szantaż "jeżeli nie zrobisz tak, jak ja chcę, to skończy się finansowanie".
Plusów: 8 ojciec 01.10.2015 09:59
Niezalogowany użytkownik Czytałem kiedyś świetny artykuł Grzegorza Górnego na temat ruchów feministycznych. Zanim ich postulaty zostały wysłuchane, mężczyzna zarabiał tyle, że mógł utrzymać całą rodzinę, a kobieta zostawała w domu z dziećmi. Teraz mężczyzna zarabia za mało, żeby takie coś było zwykle możliwe. Myślę, że sytuacja matki małych dzieci w pracy jest nienaturalna, sztucznie wymuszona przez współczesne realia, zła zarówno dla dzieci, rodziców, jak i pracodawców oraz zakładu pracy. My mamy dwójkę małych dzieci i widzimy, jak mama jest im bardzo potrzebna. "Jesteś mamą - to twoja kariera", nucimy sobie czasem piosenkę Natalii Niemen... Nasza decyzja jest jednak nieakceptowana przez otoczenie, tak jakbyśmy poprzez nas sposób życia kogoś atakowali. Żona ciągle jest pytana, kiedy wraca do pracy, tak jakby przez aktywność zawodową zyskiwała sobie większą wartość niż poprzez służenie rodzinie w domu.

wszystkie komentarze >