Facebook i gruba smycz demona

Facebook i gruba smycz demona

Adam Szewczyk


GN 30/2015 |

Chętnie też byłby go zgładził, bał się jednak ludu, ponieważ miano go za proroka.


Władcy wolą zbuntować się przeciw Bogu, niż ryzykować, by zbuntował się przeciwko nim lud. To jedna z najgrubszych smyczy, na której trzyma nas demon. Ludzka opinia. Facebook to kopalnia wiedzy o nas. Facebookowa aktywność obnaża nasze kompleksy, narcyzm, niespełnienie, impulsywność, niezdolność do przyjmowania krytyki itd. Uzależnienie od facebookowej akceptacji jest faktem. Były przypadki, kiedy brak satysfakcjonującej liczby lajków, negatywne komentarze albo usuwanie z grona znajomych doprowadziło kogoś do depresji. O względy innych zabiegają chyba wszyscy. Nie byłoby w tym nic złego, gdyby nie stała za tym nasza hipokryzja. Z całym szacunkiem do polityków, ale oni w tym procederze zdobyli Himalaje. Ileż to dzisiaj dla zdobycia poparcia uchwala się ustaw, które depczą Boże prawo? Herod był o tyle lepszy, że ze strachu przed ludem odstąpił od zabicia. Dzisiaj z tego samego strachu zabija się.

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |