Dyrektor Muzeum AK zrezygnował

dodane 01.07.2015 22:15

Bogdan Gancarz

Dr hab. Janusz Mierzwa, historyk, dyrektor krakowskiego Muzeum Armii Krajowej, złożył rezygnację z pełnionej funkcji.

Dyrektor Muzeum AK zrezygnował   Bogdan Gancarz /Foto Gość Janusz Mierzwa na dziedzińcu Muzeum AK w trakcie trwania wystawy "Niezłomni/historie wyklęte"

Prezydent Krakowa prof. Jacek Majchrowski przyjął 1 lipca tę rezygnację, mimo że wysoko ocenia kompetencje i osiągnięcia J. Mierzwy.

Ustępujący dyrektor nie chciał komentować swojej decyzji. Jej powodem, jak wynika z pisma rezygnacyjnego, była niemożność uzyskania dostatecznych pieniędzy na dalszy rozwój placówki.

Muzeum AK jest wspólnym przedsięwzięciem samorządów Krakowa i Małopolski. Według dr. Mierzwy, większość jego propozycji dofinansowania placówki „nie spotkała się z przychylnym przyjęciem”. „Szczególnie nieprzejednany w swej postawie jest Samorząd Województwa Małopolskiego, nie tylko będący jednym z organizatorów, ale mający swojego reprezentanta na czele Rady Muzeum AK, a zatem szczególnie dobrze zorientowany w stanie placówki od jej zarania” – napisał dotychczasowy dyrektor w uzasadnieniu swojej rezygnacji.

J. Mierzwa kierował Muzeum Armii Krajowej im. gen. Emila Fieldorfa „Nila” od sierpnia 2013 r. Został wówczas następcą Adama Rąpalskiego, mimo że konkurs na stanowisko dyrektora placówki wygrał Tadeusz Żaba, dotychczasowy wicedyrektor. Prezydent Majchrowski postawił jednak na dobrze sobie znanego badacza historii Polski XX wieku, wykładowcę Uniwersytetu Jagiellońskiego.

Muzeum AK przystosowuje się do zwiedzania przez osoby niepełnosprawne   Bogdan Gancarz /Foto Gość Muzeum AK przystosowuje się do zwiedzania przez osoby niepełnosprawne Po przezwyciężeniu konfliktów związanych z objęciem stanowiska, J. Mierzwa zdołał kontynuować ekspozycyjną, badawczą, popularyzatorską i dydaktyczną działalność muzeum. Placówka nie ograniczała się do organizowania ciekawych wystaw, m.in. „Niezłomni/historie wyklęte”. Organizowano również debaty historyków oraz rozmaite akcje dla młodzieży. W lipcu bieżącego roku organizowane są np. warsztaty edukacyjne: „Młodzi konspiratorzy”, „Tajemnice Żołnierzy Wyklętych”, „Czworonożni żołnierze” i „Poznajemy współczesnych rycerzy”.

Początki Muzeum AK sięgają 1990 r., gdy kombatanci zorganizowali w budynku dawnego Muzeum Lenina wystawę historyczną. W 1992 r. zbiory Fundacji Muzeum Armii Krajowej znalazły się w zabytkowym budynku wzniesionym w 1911 r. przez Austriaków dla Twierdzy Kraków. Znajdują się tutaj, wciąż pomnażane, do dziś. W międzyczasie, od 2000 roku, muzeum stało się placówką samorządową.  

Jego budynek był od 2009 r. gruntownie modernizowany kosztem 30 mln zł. Adaptacji budynku dokonano według projektu architekta Ryszarda Jurkowskiego. Zachowując jego charakterystyczny wygląd militarny, dokonano również wiele nowoczesnych zmian. Dziedziniec został nakryty szklanym dachem, dla potrzeb wystawienniczych zaadaptowano zaś m.in. ogromne podziemia. Powstał w rezultacie jeden z najpiękniejszych budynków muzealnych w Polsce, o powierzchni 25 tys. mkw.,  z czego 6,5 tys. przeznaczono na działalność wystawienniczą. Placówka ma zarówno ekspozycję stałą, poświęcona historii Polskiego Państwa Podziemnego, jak i miejsce na wystawy czasowe. Ma kilkanaście tysięcy eksponatów i archiwaliów oraz bogate zbiory biblioteczne.

Czytaj także:

Małpka dla niezłomnej

«« | « | 1 | » | »»

TAGI| JANUSZ MIERZWA, KRAKÓW, MAŁOPOLSKA, MUZEA W KRAKOWIE, MUZEUM ARMII KRAJOWEJ

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Przeczytaj komentarze | 1 | Dodaj swój komentarz »


Ostatnie komentarze:

Plusów: 0 Geralt 22.07.2015 12:25
"Placówka nie ograniczała się do organizowania ciekawych wystaw, m.in. „Niezłomni/historie wyklęte”. Organizowano również debaty historyków oraz rozmaite akcje dla młodzieży. W lipcu bieżącego roku organizowane są np. warsztaty edukacyjne „Tajemnice Żołnierzy Wyklętych” [...]..."
Żenujące - wszystko to zrobił mój znajomy, młody historyk, a potem pan dyrektor podziękował mu za współpracę i wypędził z muzeum. To teraz ja się pytam, skoro wystawa i warsztaty były ciekawe, dobre to czemu tak się stało? Ten dyrektor zwolnił z muzeum już 10 osób przy biernej postawie jednostek zarządzających... Kwitnie tam kolesiostwo, J. Mierzwa zatrudnił swoich ludzi, żeby siedzieli "cicho"...

wszystkie komentarze >

Uwaga! Komentarze do tej dyskusji mogą być dodawane wyłącznie przez osoby zalogowane. Zapraszamy do się lub zapisania.