Dachau. 70 lat po wyzwoleniu

dodane 29.04.2015 07:26

KAI |

29 kwietnia do Dachau wyrusza delegacja polskiego episkopatu, aby uczcić 70. rocznicę wyzwolenia obozu koncentracyjnego, w którym zostało zamordowanych ponad 800 duchownych.

Dachau. 70 lat po wyzwoleniu   HENRYK PRZONDZIONO /FOTO GOŚĆ Pomnik ofiar obozu Dachau

Jak poinformował ks. płk SG Zbigniew Kępa, rzecznik ordynariatu polowego do Dachau uda się dziesięcioosobowa delegacja kapelanów wojskowych. W gronie kapłanów, którzy ponieśli śmierć w Dachau są otoczeni szczególnym kultem w diecezji wojskowej kapelani: bł. ks. kmdr. Władysław Miegoń, kapelan Marynarki Wojennej i bł. ks. Stefan Wincenty Frelichowski, patron harcerzy Władysław Miegoń urodził się 30 września 1892 roku w Samborcu, w zaborze austriackim. W 1902 roku rozpoczął naukę w Męskim Progimnazjum w Sandomierzu. Do Wyższego Seminarium Duchownego w Sandomierzu wstąpił w 1908 r. Święcenia kapłańskie otrzymał 2 lutego 1915 r., a następnie rozpoczął posługę duszpasterską na ziemi sandomierskiej. Po odzyskaniu przez Polskę niepodległości zwrócił się o skierowanie do Sił Zbrojnych. Otrzymał przydział do Marynarki Wojennej i stopień kapelana (kapitana marynarki) ze starszeństwem od 1 czerwca 1919 roku.

Początkowo pełnił służbę w batalionie morskim w Modlinie, później Aleksandrowie Kujawskim (oficjalnie wyznaczony na stanowisko 1 grudnia 1919 roku). 10 lutego 1920 roku brał udział w Zaślubinach Polski z morzem w Pucku. W kwietniu został kapelanem i oficerem oświatowym Komendy Portu Wojennego Puck, a w lipcu kapelanem Pułku Morskiego. Uczestniczył w walkach 1 batalionu morskiego podczas wojny polsko-bolszewickiej. Marszałek Polski Józef Piłsudski osobiście odznaczył go Krzyżem Srebrnym Orderu Virtuti Militari. Pod koniec 1920 roku powrócił na stanowisko kapelana Komendy Portu Wojennego Puck, od 1924 roku Komendy Portu Wojennego w Gdyni. 29 maja 1921 roku odprawiał mszę polową w związku z rozpoczęciem budowy portu w Gdyni. W latach 30. XX wieku ukończył studia prawa kanonicznego na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim w Lublinie. Do 1932 roku był kierownikiem Rejonu Duszpasterstwa w Lublinie.

Z dniem 1 stycznia 1934 roku awansował na stopień starszego kapelana (komandora podporucznika) i został kapelanem Dowództwa Floty, pełniąc jednocześnie obowiązki kapelana Komendy Portu Wojennego w Gdyni. W 1934 roku brał udział w uroczystościach pogrzebowych gen. dyw. Gustawa Orlicz-Dreszera.

W 1938 roku zainicjował budowę kościoła garnizonowego na Oksywiu. Podczas kampanii wrześniowej uczestniczył w walkach Lądowej Obrony Wybrzeża. 19 września dostał się do niewoli niemieckiej. 2 października został przewieziony z Gdyni do Flensburga na pokładzie statku MS "Wilhelm Gustloff". Przebywał kolejno w Stalagu IX C Rothenburg i obozie koncentracyjnym w Buchenwaldzie.

W dniach 8 lipca – 15 października 1942 roku był więźniem numer 21 223 obozu koncentracyjnego Dachau i tam został zamęczony, a jego ciało zostało spalone. Mimo że miał możliwość ratunku, poszedł wraz z marynarzami jako ich kapelan do obozu. Ks. kmdr Miegoń został beatyfikowany w gronie 108. męczenników II wojny światowej podczas Podróży Apostolskiej Jana Pawła II do Polski, 13 czerwca 1999 roku w Warszawie.

Błogosławiony Władysław Miegoń jest m. in. patronem: parafii w Chełmie, Gimnazjum w Strzebielinie Morskim, Gimnazjum Nr 4 w Gdyni, Centrum Charytatywno-Społecznego w Ustce, Stowarzyszenia "PRO MARE ET FIDE" w Gdyni.

Symbolem poświęcenia polskich księży w Dachau może być postać ks. Stefana Wincentego Frelichowskiego, późniejszego błogosławionego, który niosąc pomoc ofiarom tyfusu plamistego sam się zaraził tą chorobę, co stało się przyczyną jego śmierci.

Stefan Wincenty Frelichowski urodził się 22 stycznia 1913 r. w Chełmży. Mając 14 lat wstąpił do 2. Pomorskiej Drużyny Harcerskiej im. Zawiszy Czarnego. W tym samym roku złożył Przyrzeczenie Harcerskie. Został zastępowym zastępu „Lisów", potem przybocznym, a w 1930 r. drużynowym. Jako kleryk seminarium w latach 1933-1936 prowadził Starszoharcerskie Zrzeszenie Harcerskie. W sierpniu 1934 r. zdobył kolejny stopień instruktorski - podharcmistrza, a rok później po zaliczeniu próby na stopień, na Jubileuszowym Zlocie w Spale, kapituła HR przyznała mu najwyższy stopień harcerski - Harcerza Rzeczypospolitej.

14 marca 1937 przyjął święcenia kapłańskie w katedrze pelplińskiej z rąk biskupa chełmińskiego Stanisława Okoniewskiego. Najpierw pełnił obowiązki sekretarza i kapelana biskupiego, a następnie od 1 lipca 1938 r. wikariusza parafii Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny w Toruniu. Pełnił też funkcję kapelana Pomorskiej Chorągwi Harcerzy ZHP. Dał się poznać jako wzorowy kapłan, opiekun chorych, przyjaciel dzieci i młodzieży, organizator prasy kościelnej i działacz misyjny.

W przededniu wybuchu II wojny światowej uczestniczył w Pogotowiu Harcerek i Harcerzy. 11 września 1939 r. został aresztowany przez gestapo i wkrótce zwolniony. 18 października 1939 r. ponownie zatrzymano go wraz z blisko 700 osobami i osadzono w Forcie VII. 8 stycznia 1940 r. przewieziono go do obozu przejściowego w Gdańsku - Nowym Porcie, a po kilku dniach – do obozu w Stutthofie. 9 kwietnia 1940 r. został wywieziony do Sachsenhausen, a następnie, w grudniu 1940 r. – do obozu w Dachau. Pomimo bardzo trudnych warunków pełnił tam posługę kapłańską. Pomagając chorym na tyfus, zaraził się i zmarł 23 lutego 1945 r.

Więzienni towarzysze, przekonani o jego świętości, zdołali uratować fragmenty relikwii, zanim ciało zostało skremowane. Wykonana została też maska pośmiertna. Władze obozowe, wbrew swoim zwyczajom, zgodziły się na wystawienie zwłok na widok publiczny w udekorowanej kwiatami trumnie.

Druh Wicek, jak nazywany jest w środowiskach harcerskich, został beatyfikowany przez Ojca Świętego Jana Pawła II 7 czerwca 1999 r. podczas pielgrzymki do Polski.

Po beatyfikacji podjęto starania, aby bł. ks. Stefan Wincenty Frelichowski został patronem harcerstwa polskiego. Cztery lata później, 22 lutego 2003 r., w Dniu Myśli Braterskiej, kard. Józef Glemp, Prymas Polski, poinformował, że Kongregacja ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów 20 września 2002 r. ogłosiła bł. ks. Stefana Wincentego Frelichowskiego patronem polskich harcerzy.

«« | « | 1 | » | »»

TAGI| DACHAU

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Przeczytaj komentarze | 2 | Dodaj swój komentarz »


Ostatnie komentarze:

Plusów: 1 kombatant 29.04.2015 22:26
Niezalogowany użytkownik Oo zajęciu obozu Amerykanie zastrzelili ok 500 esesmanów...oni o tak mieli szczęście w przeciwieństwie do tych sadystów w czarnych mundurach,których Amerykanie pozwolili zabić więźniom...ŚP Ks biskup Jeż wspominał po latach,że wstydzi soę tego jak fakt ten wówczas go cieszył...
Plusów: 1 służba narodowi 29.04.2015 14:01
Niezalogowany użytkownik Jak mówi o. Szustak, prawdziwy mężczyzna to nie ten, który upokorzony się mści, ale ten kto umie przebaczyć nieprzyjaciołom. Nie zabijaj, lecz nawracaj. Słowem i czynem.

Przynajmniej wiadomo dlaczego jest teraz tak wielu Piotrusiów Pańow. Tzw. faceci nie tylko nie umieją brać odpowiedzialności za siebie i rodzinę, ale także nie umieją przebaczać. Może w braku przebaczenia jest jeden z powodów tak licznych rozpadów związków małżeńskich?

wszystkie komentarze >