Sąd Apelacyjny oddalił zażalenie Hofmana

dodane 02.04.2015 13:57

PAP |

Sąd Apelacyjny w Warszawie oddalił zażalenie posła Adama Hofmana (niezrz.) na postanowienie sądu okręgowego, który orzekł, że ma on sprostować stwierdzenie, jakoby były członek władz SKOK Wołomin zasiadał w komitecie honorowym poparcia Bronisława Komorowskiego.

Sąd Apelacyjny oddalił zażalenie Hofmana   PAP/Marcin Obara Poseł Adam Hofman, po lewej

Hofman zapowiedział w czwartek, że wykona wyrok, podkreślił jednak, że się z nim nie zgadza. Poinformował, że odda sprawę do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka.

Sąd Okręgowy w Warszawie w poniedziałek postanowił, że Hofman ma sprostować "nieprawdziwą informację" w oświadczeniu wyemitowanym przed programem "Kropka nad i" na antenie TVN24, bezpośrednio po uprawomocnieniu się wyroku. Ma też wpłacić 10 tys. złotych na rzecz Towarzystwa Opieki nad Ociemniałymi w Laskach i opłacić koszt procesu. Hofman odwołał się od tej decyzji sądu.

Rzeczniczka SA w Warszawie sędzia Barbara Trębska powiedziała w czwartek PAP, że "sąd Apelacyjny w zasadzie podzielił argumentację sądu pierwszej instancji co do oceny wypowiedzi pana Hofmana".

B. poseł PiS 26 marca w programie "Kropka nad i" w TVN24 powiedział, że "związki prezydenta ze SKOK Wołomin są głębsze", po czym spytał obecnego w studiu prezydenckiego doradcę Tomasza Nałęcza, czy "członek władz SKOK Wołomin pan Andrzej Kleszczewski jest członkiem komitetu honorowego pana prezydenta Bronisława Komorowskiego". Dodał, że "według jego wiedzy jest". Jeszcze w czasie programu Kancelaria Prezydenta - jak powiedziała prowadząca program Monika Olejnik - zdementowała tę informację dzwoniąc do telewizji.

Sędzia Trębska uzasadniając decyzję SA powiedziała PAP, że "była to wypowiedź w ramach kampanii wyborczej i była to forma agitacji wyborczej". "Pan Hofman argumentował, że nie jest członkiem PiS, ani klubu parlamentarnego, ani nie jest w komitecie wyborczym kandydata PiS. Zdaniem sądu to nie są argumenty, które przemawiają za tym, że jego wypowiedzi nie można potraktować jako formy agitacji wyborczej" - dodała.

Trębska zaznaczyła, że Sąd Apelacyjny przeprowadził postępowanie dowodowe w zakresie odsłuchania audycji z wypowiedzią Hofmana.

"Sąd ustalił, że rozmowa dotyczyła kampanii wyborczej i w takim kontekście padły zapytania o uczestnictwo wysokiego rangą funkcjonariusza SKOK-ów w komitecie honorowym Bronisława Komorowskiego. Wbrew temu co twierdził skarżący, to nie było tylko pytanie, ale i odpowiedź. Adam Hofman powiedział: +według mojej wiedzy ta osoba jest w komitecie honorowym+, a nie tylko o swojej opinii czy, ze tak słyszał" - podkreśliła rzeczniczka sądu.

"Sąd uznał, że każdy wyborca ma prawo do agitacji negatywnej bądź pozytywnej, tylko ponosi konsekwencje swojego zachowania" - dodała.

Trębska podkreśliła, że decyzja SA zapadła w standardowej procedurze - w postępowaniu nieprocesowym w trybie niejawnym. "Nie zawiadamia się o nim stron, ani pełnomocników" - zaznaczyła. SA obradował w środę do późnych godzin wieczornych - w czwartek odpisy orzeczenia trafiły do pełnomocników stron. Sprawa toczyła się w tzw trybie wyborczym.

Hofman powiedział na konferencji prasowej odnosząc się do całej sprawy, że "jest to kneblowanie ust". "To co robi Kancelaria Prezydenta jest próbą zastraszania wszystkich, którzy chcą pytać pana prezydenta o niewygodne fakty (...). Rzecz dotyczy nie członka sztabu, komitetu, nie kogoś kto agituje, tylko posła niezrzeszonego. Tak naprawdę mógł to być każdy obywatel, dziennikarz czy wyborca, który zadałby publicznie pytanie o przeszłość prezydenta" - powiedział.

Dodał, że podczas posiedzenia przed Sądem Okręgowym nie został dopuszczony do złożenia zeznań, a posiedzenie w Sądzie Apelacyjnym odbyło się w trybie niejawnym, bez jego obecności.

"Jestem tym bardzo mocno zaniepokojony. To są standardy, które nie dają stronie, w tym przypadku mnie możliwości obrony. Takiego rozstrzygnięcia się nie spodziewałem. (...)Postanowiłem, nie godząc się z formą tego kneblowania, zwrócić się do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka z tą sprawą. Dotyczy ona standardów, wolności słowa, możliwości zadawania pytań" - powiedział Hofman.

Zgodnie z Kodeksem wyborczym jeśli materiały wyborcze np plakaty, ulotki hasła, a także wypowiedzi lub inne formy agitacji wyborczej, zawierają informacje nieprawdziwe kandydat lub pełnomocnik wyborczy komitetu ma prawo skierować sprawę do sądu okręgowego. Sąd okręgowy rozpoznaje wniosek w ciągu 24 godzin w postępowaniu nieprocesowym. Na postanowienie sądu okręgowego przysługuje w ciągu 24 godzin zażalenie do sądu apelacyjnego, który rozpoznaje je w ciągu 24 godzin. Od postanowienia sądu apelacyjnego nie przysługuje skarga kasacyjna i podlega ono natychmiastowemu wykonaniu.

«« | « | 1 | » | »»

TAGI| HOFMAN, KOMOROWSKI, PREZYDENT, SĄDOWNICTWO, WYBORY

Przeczytaj komentarze | 7 | Dodaj swój komentarz »


Ostatnie komentarze:

Plusów: 0 yks 09.04.2015 09:58
Niezalogowany użytkownik "Dziś pytanie, jutro wezwanie" - widać ta prawda nie umarła razem ze stalinem.
Plusów: 0 Utu 02.04.2015 22:25
Niezalogowany użytkownik A co, tak ciężko znaleźć?

Oto przykłady wypowiedzi "w przestrzeni publicznej" z 2010r.

„trzeba budować państwo solidarne, na fundamencie wolności, wyrównując szanse dbając o najbiedniejszych” - hipokryzja

„każdy komu zależy na szybszym rozwoju naszego kraju powinien zająć się budowaniem zgody i współpracy, a nie wywoływaniem konfliktów” - do własnej oceny

na pytanie dziennikarza, czy w Polsce należy podnieść wiek emerytalny odpowiada „polska na szczęście tego problemu nie ma (sic!) ..nie ma sensu straszyć Polaków wizją koniecznych oszczędności ... nie ma potrzeby podnoszenia wieku emerytalnego ...nic na siłę” - ordynarne kłamstwo!

Mówił też „tak reforma służby zdrowia jest konieczna, bez jakiegokolwiek ryzyka, że ktokolwiek musiałby z własnej kieszeni płacić za leczenie, co czasem się takie bzdury opowiada” - gdzie ten człowiek żyje? Szkoda słów!
Plusów: 0 W odp 02.04.2015 18:20
Niezalogowany użytkownik Pytał Pan o kłamstwa Komorowskiego. Jest gra planszowa na ten temat:
http://wpolityce.pl/polityka/239564-uwaga-i-ty-mozesz-przywrocic-komorowskiemu-pamiec-wyjatkowy-test

Polecam spróbować!
Plusów: 0 AndL 02.04.2015 18:01
Niezalogowany użytkownik Ostatnio znowu WikiLeaks ujawniło poufne doniesienia amerykańskich dyplomatów na temat wydarzeń w Polsce. Brzmią jak wypowiedzi z "Rozmów niedokończonych". Ciekawe, że nikt w mediach głównego ścieku ich nie przytacza:

"WSI dosłownie rządziło Polską w latach 1991-2005. Byli odpowiedzialni za ekonomię. Było trudno ich pokonać. A to że Kaczyński mógłby to zrobić sam trudno sobie wyobrazić. Wiele osób z WSI wciąż rządzi dużym biznesem w Polsce."

Amerykanie o Komorowskim:
"Jedyny członek PO i PiS, który głosował przeciw rozwiązaniu WSI. Interesujące jak zdołał zgromadzić taki majątek, skoro ma pięcioro dzieci, jeżeli zaczął zarabiać dopiero po 1989 r." -- cytaty za wPolityce.pl

I co? Komorowski wytoczy proces Amerykanom za to pytanie?

Dla mnie Komorowski to człowiek WSI, bez własnego zdania, bez przekonań, bez pojęcia. Gdyby nie zasłona medialna wokół niego, to nigdy by nie został prezydentem, ani nawet posłem.

Ktoś powinien jednak w końcu zadać Komorowskiemu pytanie o zgromadzony majątek, bo ta wypowiedź wskazuje, że mógł zdobyć go w wyniku działań o charakterze kryminalnym. Komorowski jest oczywiście kryty przez rządzącą mafię, tajne służby, media i sądy. Wyjaśnienie tej sprawy pomogłoby jednak w zwalczaniu rządzącej mafii.

wszystkie komentarze >