Rekolekcje to stan umysłu

dodane 27.03.2015 02:00

Szymon Zmarlicki

Łagodnie czy z mocą? Ostrożnie czy z przekonaniem? Nazywają siebie "architektami" i pretendują do tytułu "Synów Gromu", ale w małej wiosce pod Raciborzem nie sieją burzy, lecz słowo Pana w sercach młodych ludzi już od 10 lat.

Uczestnicy rekolekcji otrzymują spersonalizowane materiały i gadżety zaprojektowane na każde ze spotkań   Szymon Zmarlicki /Foto Gość Uczestnicy rekolekcji otrzymują spersonalizowane materiały i gadżety zaprojektowane na każde ze spotkań Nadciągają gromy

– Obecnie mamy problem ze słowem „radykalny” czy „gorliwy”. W dyskursie publicznym są one zmonopolizowane przez grupy fundamentalistów, np. islamskich. To spore wyzwanie, by zrobić rekolekcje o radykalizmie ewangelicznym, o którym będzie można powiedzieć, że jest super, a nie że jest fanatyzmem. Bo jeśli z Ewangelii zabierzemy pewną przejrzystość, klarowność, to bardzo dużo stracimy. Nie możemy pozwolić temu przesłaniu wyblaknąć – opisuje priorytety przed nadchodzącymi rekolekcjami Artur. – W trakcie przygotowań odbyliśmy wiele bardzo ciekawych dyskusji na temat tego, kogo my sami uważamy za ludzi w pozytywny sposób radykalnych. Ten temat jest ważny także dla młodych. Oni chcą być radykalni, ale boją się, że jeśli zaczną odważniej iść w kierunku wiary, to zostaną bardzo łatwo zaszufladkowani. Chcemy ich przekonać, że tak nie jest – zapowiada.

Na facebookowym profilu diakonii prezentowane są tak zwane Karty Mocy, czyli sylwetki osób, które można nazwać radykalnymi „Synami gromu” – tak właśnie będą się nazywały najbliższe rekolekcje. W formularzu zgłoszeniowym chętni mogą wybrać jedną z dwóch opcji, którą preferują: „Łagodnie i ostrożnie” lub „Z przekonaniem i mocą”. Zebrane statystyki będą punktem wyjścia do stylu, w jakim rozpocznie się spotkanie, by własne oczekiwania skonfrontować z rzeczywistością.

– Chcemy zobaczyć, która wersja bardziej do nas trafia, żeby na końcu osądzić nasze życie w świetle Ewangelii, zestawiając je z wcześniejszymi deklaracjami – wyjaśnia Artur. – Intuicja podpowiadała nam, że ludzi trzeba sprowokować do myślenia, wyrwać z codziennej apatii. Stosujemy różne chwyty, by zachęcić do zadawania sobie pytań, dlatego zdecydowaliśmy się na takie rozróżnienie – dodaje ks. Jarosław Buchenfeld.

Efekt „wow!”

Animatorzy lub – jak sami siebie nazywają – architekci rekolekcji przyznają, że przygotowanie weekendowego spotkania zajmuje im „niepoliczalnie” wiele czasu. – Czasami zadania są krótkie, ale trzeba włożyć w nie sporo wysiłku. Innym razem praca trwa dłużej, ale jest raczej przyjemnością. Każdy rozeznaje, w czym dobrze się czuje, więc zwykle wybiera przygotowanie tego, co sprawia mu największą radość – twierdzi Kasia.

– Dzięki spersonalizowanym materiałom ludzie czują, że rekolekcje są przygotowane specjalnie dla nich. Mam poczucie, że ciągną do nas dlatego, że nie jest „jakoś”, ale „jakość” w każdym wykonaniu. Dotykamy sprawy wiary, więc wszystko musi być dopracowane na sto procent i nie ma opcji, żeby było mniej – zarzeka się Artur. – To stan umysłu, to w człowieku siedzi. Słucham kazania w kościele gdzieś w Przemyślu i nagle myślę: „Użyję tego na rekolekcjach!”. Jadę samochodem i wymyślam konferencje, nawet nie wiedząc, że to robię. Po pewnym czasie chyba wszyscy już tak mamy.


Rekolekcje „Synowie gromu” odbędą się w Babicach w terminach od 17 do 19 kwietnia i od 24 do 26 kwietnia. Zapisać możesz się TUTAJ.

Uczestnicy rekolekcji "Ty też?" przed ośrodkiem w Babicach   Archiwum prywatne Uczestnicy rekolekcji "Ty też?" przed ośrodkiem w Babicach

«« | « | 1 | 2 | 3 | » | »»

TAGI| BABICE, EWANGELIZACJA, PONAD MURAMI, REKOLEKCJE, REKOLEKCJE EWANGELIZACYJNE, RUCH ŚWIATŁO-ŻYCIE, RUCH ŚWIATŁO-ŻYCIE DIECEZJI GLIWICKIEJ, SYNOWIE GROMU

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Dodaj swój komentarz »

Uwaga! Komentarze do tej dyskusji mogą być dodawane wyłącznie przez osoby zalogowane. Zapraszamy do się lub zapisania.