"Na synodzie nie będzie przewrotu"

dodane 03.03.2015 15:23

RADIO WATYKAŃSKIE |

Prymas Belgii przewiduje, że przyszły synod biskupów nie będzie wnioskował o zmianę nauczania Kościoła na temat małżeństwa i rodziny. Opinię tę opiera na doświadczeniu poprzedniego synodu, pamiętając, do jakich doszło wówczas „zawirowań” i jak ojcowie synodalni poprawili dokument końcowy.

"Na synodzie nie będzie przewrotu"   Józef Wolny /foto gość Abp Andre Leonard

Abp André-Joseph Léonard przypomina ponadto, że w obronie prawdy o małżeństwie zabrali już głos biskupi z Ameryki Łacińskiej, Azji i Afryki. To samo zrobią i inni biskupi. Tu nie chodzi o to, by blokować debatę, ale po prostu nie ma innej możliwości, bo jest to związane z samą istotą wiary chrześcijańskiej w odniesieniu do miłości, małżeństwa, dzieci – przypomina abp Léonard. Są punkty, w których nauczanie Kościoła jest niezmienne, i jest nie do pomyślenia, by nagle zrobić zwrot o 180 stopni – powiedział metropolita Brukseli podczas spotkania na uniwersytecie w Liège.

«« | « | 1 | » | »»

TAGI| SYNOD O RODZINIE

Przeczytaj komentarze | 2 | Dodaj swój komentarz »


Ostatnie komentarze:

Plusów: 5 Ech 03.03.2015 17:49
Niezalogowany użytkownik Czy nie bedzie przewrotu, to sie dopiero okaze, czcigodny prymasie
Plusów: 6 Podpisany 03.03.2015 16:18
Niezalogowany użytkownik Z punktu widzenia kościołów Belgii, Holandii, Niemiec, Austrii nie byłby to zaiste żaden przewrót...

Ten głos to "nie płoszmy ptaszka niech mu się zdaje..."?

Jako, że eminencja Kasper milczący zaś, emin. Marks zechciał ująć problem a`la Luter:
"Nie jesteśmy filią Rzymu. Każdy episkopat odpowiedzialny jest za duszpasterstwo we własnym kręgu kulturowym. Nie możemy czekać, aż Synod powie, jak mamy ukształtować nasze duszpasterstwo rodzinne".
(...)
Niektórzy biskupi na synodzie powiedzieli, że osoby takie żyją w grzechu. Lecz inni mówili: nie można twierdzić, że ktoś znajduje się w grzechu każdego dnia. To nie jest możliwe.

Czyli: potargujmy się?

Jest tylko jeden problem do rozwiązania wg em. Marksa:

"obserwujemy tendencję, iż młodzi ludzie zdecydowanie obstają przy swoim stanowisku."

Czym by ich tu przekupić, skoro opowieści o komunii dla rozwodników ich nie biorą, bo nie chcą mieć piątek "partnerki" jak ex-kanclerz?










wszystkie komentarze >