Szukajmy drugiej "jedynki", a nie "połówki"

dodane 12.02.2015 18:11

Agata Ślusarczyk

Debata przed walentynkami, "Samotność w wielkim mieście", przyciągnęła tłum słuchaczy.

Szukajmy drugiej "jedynki", a nie "połówki"   Agata Ślusarczyk /Foto Gość Ks. Piotr Pawlukiewicz był jednym z zaproszonych gości

Mała sala na 1Piętrze i tłum słuchaczy. Magnesami były temat: "Samotność w wielkim mieście” i zaproszeni goście: ks. Piotr Pawlukiewicz, kaznodzieja, Mira Jankowska, założycielka Mistrzowskiej Akademii Miłości, i Łukasz Kucharski, twórca portalu Chrześcijańscy Single.

Prelegenci byli zgodni, że nikt z wyboru nie chce być sam. Zauważyli także, że jest różnica między samotnością, która jest dobra, i poczuciem osamotnienia - braku relacji. - Samotność to przestrzeń do spotkania człowieka z Bogiem. Kościół zrodził się na samotności Chrystusa na Golgocie - wyjaśnił ks. Pawlukiewicz. I dodał, że pewien rodzaj samotności (tzw. samotność płci), wynikająca z niezrozumienia, funkcjonuje także małżeństwie.

Zaproszeni goście zwrócili także uwagę, jak ważne w budowaniu relacji jest poznanie siebie - swoich potrzeb, talentów, temperamentu - poprzez relacje z innymi ludźmi, udział w różnego rodzaju warsztatach rozwoju osobistego czy poprzez modlitwę.

- Szukajmy drugiej "jedynki”, a nie drugiej "połówki”, czy osoby świadomej siebie, która nie będzie uzupełniać moich niedostatków, ale będzie towarzyszem. Chodźmy nie tylko na randki z kimś, ale także i z samym sobą. Najpierw nauczmy się kochać siebie, żebyśmy umieli kochać drugą osobę - mówiła Mira Jankowska. I dodała, że małżeństwo w niektórych przypadkach może być ucieczką przed poznawaniem siebie.

Wyjaśniła, że jednym ze sposobów poznawania siebie jest chodzenie na randki. - Często myślimy, że jak się z kimś umawiamy, to jest to osoba na całe życie. Tymczasem każde spotkanie może być okazją do tego, by odkryć, co nas cieszy, drażni, męczy, jak zachowujemy się w kontakcie z drugim człowiekiem - mówiła prelegentka i zaproponowała, by do randek podchodzić ze zdrowym dystansem.

Prelegenci podjęli także temat miejsca singli w Kościele. Zwrócili uwagę, że rola osób samotnych jest niezastąpiona. - Łatwiej jest zarwać noc singlowi, który przygotowuje peregrynację obrazu Matki Bożej, niż kobiecie z trójką dzieci - zauważył ks. Pawlukiewicz, jednocześnie dodając, że Kościół, choć duszpastersko troszczy się o samotnych, na tym polu ma jeszcze sporo do zrobienia.

- Współczesna kultura masowa wmówiła kobietom, że są wartościowe, jeśli posiadają relację z mężczyzną. Wiele kobiet zawiera związek małżeński, wiedząc, że po roku się rozpadnie. Bo lepiej brzmi "rozwódka" niż "samotna" - zauważył. I dodał, że ogromnym wyzwaniem dla Kościoła jest lawinowo rosnąca grupa samotnych mężczyzn 35+ mieszkających z rodzicami.

Łukasz Kucharski, twórca portalu Chrześcijańscy Single, zwrócił uwagę, że tym, co oddziela chrześcijańskiego singla od niechrześcijańskiego, są wartości. Jego zdaniem spójność w najważniejszych kwestiach jest bardzo ważna w budowaniu przyszłej relacji. - Możemy się kłócić o to, jak postawić szklankę, ale jeśli dzielą nas wartości, to będzie nam ciężko - wyjaśnił. Dodał, że kierunek w jakim zmierzają chrześcijańscy single, to świętość.

Podsumowując debatę, ks. Pawlukiewicz radził, by nie idealizować małżeństwa. Zdaniem kaznodziei, wchodząc w sakramentalny związek, trzeba mieć "małżeńską apteczkę pierwszej pomocy" -  telefon do dobrego spowiednika, różaniec i lekturę, która podnosi na duchu.

Z kolei Mira Jankowska zwróciła uwagę, że niezależnie od teg,o czy się z kimś jest, czy nie, każdy człowiek ma w swoim życiu misję - kochać i zmieniać świat. - Talenty, które w sobie rozpoznajemy, piękno, które odkrywamy ma służyć do tego, byśmy przemieniali świat - powiedziała.

Łukasz Kucharski, zaznaczył, że samotność, to "okres przejściowy” - stan gotowości do wejścia w relację.

Po debacie był czas na pytania z sali. Słuchacze chcieli wiedzieć, m.in. jak poradzić sobie z poczuciem "bycia gorszym”, skoro nie realizuje się powołania do życia w rodzinie, oraz czy warto po rozstaniu wchodzić w kolejne relacje. Obecna wśród publiczności dziennikarka Elżbieta Ruman przypomniała, że wszyscy jesteśmy odpowiedzialni za osoby samotne. Poruszyła także problem osób po rozwodzie, które bardzo boleśnie przeżywają swoją samotność, czując się często wykluczone z życia towarzyskiego i z Kościoła.

Debata wpisała się w cykl debat społecznych Fundacji SALVATTI.pl i była częścią projektu realizowanego na 1Piętrze Centrum Myśli Jana Pawła II "Przestrzeń dialogu".

«« | « | 1 | » | »»

TAGI| DEBATA, KS. PAWLUKIEWICZ, SAMOTNOŚĆ

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Przeczytaj komentarze | 1 | Dodaj swój komentarz »


Ostatnie komentarze:

Plusów: 2 Krzysiek7 13.02.2015 11:54
Chyba chodziło o:

Szukajmy drugiej "jedynki”, a nie drugiej "połówki”, czyLI osoby świadomej siebie, która nie będzie uzupełniać moich niedostatków, ale będzie towarzyszem.

wszystkie komentarze >

Uwaga! Komentarze do tej dyskusji mogą być dodawane wyłącznie przez osoby zalogowane. Zapraszamy do się lub zapisania.