Polacy nie boją się atomu

dodane 02.12.2014 11:45

PAP |

Standardy bezpieczeństwa polskiej elektrowni jądrowej będą porównywalne, bądź lepsze niż w innych krajach - ocenia ok. 70 proc. ankietowanych w sondażu na zlecenie Państwowej Agencji Atomistyki - polskiego dozoru jądrowego.

Polacy nie boją się atomu   HENRYK PRZONDZIONO /Foto Gość Elektrownia jądrowa na Węgrzech

Z przekazanych we wtorek przez PAA wyników badania wynika, że w skali całego kraju takie przekonanie wyraziło 68,3 proc. respondentów. W równoległym badaniu w pomorskich gminach Choczewo, Krokowa i Gniewino, gdzie elektrownia miałaby się znaleźć, odsetek ten jest wyższy i wynosi 75,9 proc.

59,1 proc. uczestników badania ogólnopolskiego było przekonanych, że standardy bezpieczeństwa będą porównywalne z zagranicą, 9,2 proc. - że będą lepsze, a 20,7 proc. stwierdziło, że będą gorsze. W gminach Choczewo, Krokowa i Gniewino odsetki te wynoszą odpowiednio 57,7 proc., 18,2 proc. oraz 16,1 proc.

Główne obawy związane z elektrownią jądrową to negatywny wpływ samej elektrowni i promieniowania jonizującego na zdrowie ludzi - na co wskazało 27,4 proc. badanych - oraz obawy o wystąpienie awarii na dużą skalę - 23,7 proc. wskazań. Natomiast 7,6 proc. badanych w okolicach lokalizacji wyraziło obawę o spadek atrakcyjności turystycznej regionu.

Jak podkreśliła PAA, blisko połowa respondentów w badaniu przeprowadzonym w trzech gminach uważa elektrownię jądrową za inwestycję bezpieczniejszą od spalarni śmieci czy też dużego zakładu przemysłowego.

Na zlecenie Agencji sondaż w październiku 2014 r. przeprowadził instytut Homo Homini na reprezentatywnej próbie ogólnopolskiej oraz na osobnej próbie reprezentatywnej dla gmin Choczewo, Krokowa i Gniewino.

Agencja zaznaczyła, że celem badania nie były kwestie związane z poparciem dla budowy elektrowni jądrowej czy sprzeciwem wobec tych planów.

Badania wykorzystane zostaną do prowadzenia działań informacyjnych i edukacyjnych o bezpieczeństwie jądrowym i ochronie radiologicznej, a ich celem jest przekazanie społeczeństwu informacji o zasadach działania niezależnego dozoru jądrowego oraz o metodach kontroli zabezpieczeń w przyszłej polskiej elektrowni jądrowej - podkreśliła PAA.

Agencja - jako niezależny dozór jądrowy - będzie odpowiadać za całościowy nadzór nad bezpieczeństwem elektrowni jądrowej. Będzie kontrolować inwestora podczas procesu inwestycyjnego oraz operatora po uruchomieniu siłowni.

Inwestorem i operatorem będzie spółka PGE EJ1, w której 70 proc. udziałów ma Polska Grupa Energetyczna, a resztę - Enea, Tauron oraz KGHM. Zgodnie z harmonogramem projektu i planami rządu przetarg na technologię, finansowanie itp. powinien ruszyć w 2015 r. i zostać rozstrzygnięty do końca 2016 r. W 2017 r. rząd powinien formalnie podjąć zasadniczą decyzję co do budowy elektrowni jądrowej. Właściwa budowa pierwszego bloku powinna ruszyć w 2020 r., a do końca 2024 r. miałby on zostać oddany do eksploatacji.

«« | « | 1 | » | »»

TAGI| ATOM, BEZPIECZEŃSTWO, ENERGETYKA JĄDROWA, PAA, SONDAŻ

Przeczytaj komentarze | 1 | Dodaj swój komentarz »


Ostatnie komentarze:

Plusów: 0 Bolek 02.12.2014 17:14
Niezalogowany użytkownik Jakim trzeba być idiotą, żeby takie brednie sadzić? Ja wiem, że p. Rożek jest na liście płac PAA i robi wszystko, żeby przekonać nas do atomu. Za wszelką cenę. Jednak ten sondaż jest równie wiarygodny jak wyniki wyborów. Jeśli w Choczewie jest aż 75 proc. obywateli przekonanych o "bezpieczeństwie elektrowni atomowej", to skąd te protesty? Za durniów nas macie? A tak przy okazji - jak nam zagwarantuje p. Rożek i jego mocodawcy, że ta EJ nie będzie budowana tak, jak polskie autostrady? Jaką pan dasz gwarancję? Czy może, kiedy walnie EJ, to pan przeprosi nas. tylko, że wie pan, co mieszkańcom Choczewa po przeprosinach...

wszystkie komentarze >