Uduszenie przyczyną śmierci dziennikarzy

dodane 24.10.2014 15:10

jj /PAP

Prawdopodobną przyczyną śmierci Dariusza Kmiecika i jego żony Brygidy Frosztęgi-Kmiecik, którzy zginęli w czwartkowym wybuchu gazu w kamienicy przy ul. Chopina w Katowicach było uduszenie - podała w piątek Prokuratura Okręgowa w Katowicach, opierając się na wynikach sekcji zwłok.

Uduszenie przyczyną śmierci dziennikarzy   Joanna Juroszek /Foto Gość Kamienica, w której doszło do eksplozji

W przypadku ich dwuletniego syna sekcja wykazała poważne urazy. Biegły nie wykluczył także, że śmierć chłopca mogła nastąpić w wyniku uduszenia.

W przypadku dorosłych nie wiadomo jeszcze czy uduszenie nastąpiło w mechanizmie unieruchomienia klatki piersiowej, czy w związku z zatruciem cyjankami.Ostateczną przyczynę zgonu potwierdzą dodatkowe badania: toksykologiczne, histopatologiczne, hemoglobiny tlenkowej, zawartości tlenków i cyjanków.

Dariusz Kmiecik i Brygida Frosztęga-Kmiecik zostaną pośmiertnie odznaczeni Złotymi Krzyżami Zasługi - podała w piątek Kancelaria Prezydenta.

Ratownicy, którzy brali udział w akcji poszukiwania małżeństwa dziennikarzy i ich syna w nocy mówili, że osoby te znalazły się pod stropami i ścianami, które w czasie katastrofy złożyły się, jak "domek z kart". W piątek nad ranem ratownicy zakończyli akcję przeszukiwania gruzowiska. Nie znaleźli więcej ofiar.

Prokuratura przesłuchuje pierwszych świadków, zabezpieczyła dokumentację budynku. W trakcie pierwszych, na razie tylko zewnętrznych oględzin, zostały zabezpieczone fragmenty instalacji gazowej budynku.

Eksplozja, do której doszło przed godz. 5 rano w czwartek zniszczyła trzy kondygnacje kamienicy, pochodzącej z początku XX w.

Zawaliła się ściana frontowa części obiektu, ocalał tam tylko wysoki parter. W kamienicy zameldowanych było ponad 20 osób. Po wybuchu ewakuowano 15 lokatorów, pięć osób trafiło do szpitali, dwie w ciągu dnia go opuściły.

Najbardziej poszkodowany trafił do Centrum Leczenia Oparzeń w Siemianowicach Śląskich, jego stan jest bardzo ciężki, w piątek mężczyzna był operowany.

Obecnie trwają dokładne oględziny miejsca katastrofy, prowadzone m.in. przez policjantów z laboratorium kryminalistycznego. Po ich zakończeniu lokatorzy po 2-3 osoby, razem ze strażakiem, będą mogli wejść do swoich mieszkań i zabrać wartościowe dla nich rzeczy.

Prezydent Katowic Piotr Uszok deklarował w czwartek objęcie pomocą wszystkich osób poszkodowanych w katastrofie. Będą przyznawane im zapomogi w wysokości 5 tys. zł. Cześć pieniędzy już została im przyznana.

15 osób przebywa w centrali Caritas, jedna rodzina zatrzymała się u krewnych. Każda z poszkodowanych rodzin ma otrzymać dwie propozycje mieszkań do wynajęcia z zasobów miasta. Niektóre osoby już je oglądały. Mieszkania oferowane przez miasto są w dobrym stanie, trzeba je będzie jednak umeblować. 

Prezydent Uszok zaapelował też w piątek, by wszystkie organizowane w weekend w mieście wydarzenia publiczne - imprezy kulturalne, sportowe, rozrywkowe - były poprzedzone minutą ciszy.

Jak poinformował PAP Mirosław Skórski z powiatowego inspektoratu nadzoru budowlanego w Katowicach, zlecono już wykonanie ekspertyzy dotyczącej stanu budynku, zgodnie z przepisami - na koszt wspólnoty mieszkaniowej.

Po uzyskaniu zgody prokuratury kontynuowane będą prace na miejscu katastrofy, które mają doprowadzić je do takiego stanu, by budynek nie stanowił żadnego zagrożenia.

Według Skórskiego nie jest wykluczone, że część mieszkań będzie się jeszcze nadawała do zamieszkania.

Według wstępnych ocen wynika, że przyczyną katastrofy był wybuch gazu, chodzi jednak o większą ilość gazu, niż np. jedną butlę.

«« | « | 1 | » | »»

TAGI| KATASTROFA BUDOWLANA, KATOWICE, WYBUCH GAZU

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Przeczytaj komentarze | 2 | Dodaj swój komentarz »


Ostatnie komentarze:

Plusów: 0 ignatic 17.03.2015 13:04
czytałem właśnie ciekawy tekst na temat śmierci przez uduszenie: http://www.biomedical.pl/zdrowie/smierc-przez-uduszenie-co-o-niej-wiadomo-2991.html dla mnie to katastrofa, zwłaszcza że w tym przypadku zgineło przez to małe dziecko ;// osoba w wieku 40 lat to młody człowiek, a co dopiero 2 latek.. no ale co zrobić... to okropne.
Plusów: 0 wietrzyk11 24.10.2014 19:02
Najgorsze jest to, że zginęło niczemu nie winne dwuletnie małe szczęście.

wszystkie komentarze >

Uwaga! Komentarze do tej dyskusji mogą być dodawane wyłącznie przez osoby zalogowane. Zapraszamy do się lub zapisania.