680 żołnierzy w niewoli u separatystów

dodane 01.09.2014 15:22

PAP |

Aż 680 ukraińskich żołnierzy przebywa w niewoli u wspieranych przez Moskwę separatystów prorosyjskich na wschodzie Ukrainy - poinformował w poniedziałek generał rezerwy Wołodymyr Ruban, który jest szefem Centrum Wymiany Jeńców w Kijowie.

680 żołnierzy w niewoli u separatystów   ROMAN PILIPEY /PAP/EPA Ukraiński helikopter wojskowy nad Kramatorskiem

80 proc. pojmanych przez przeciwnika wojskowych to uczestnicy walk w Iłowajsku, który jest okrążony przez siły rosyjskiej armii i rebeliantów – powiedział na konferencji prasowej; Iłowajsk leży w pobliżu Doniecka.

Ruban ocenił, że wydarzenia w Iłowajsku „to katastrofa”. „To, jak prowadzone są tam działania bojowe, wywołuje wrażenie, że armia przygotowywana jest do poddania się i pójścia do niewoli” – podkreślił generał rezerwy, cytowany przez prywatną agencję informacyjną UNIAN. Zaznaczył, że separatyści gromadzą ukraińskich jeńców „w jednym miejscu w Doniecku i problemem zaczyna być, w jaki sposób ich wyżywić". Poinformował, że władze obwodu dniepropietrowskiego przygotowują pociąg humanitarny z artykułami spożywczymi, który ma być skierowany do Doniecka.

Ruban, który należy także do organizacji „Korpus Oficerski”, oświadczył, że ustaliła ona z separatystami w obwodzie donieckim, że jeńcy nie będą torturowani, a żadna ze stron nie będzie przeciwstawiała się wywożeniu z rejonu walk rannych i ciał zabitych.

„Ustaliliśmy ze stroną doniecką, z panem Zacharczenką (przywódca prorosyjskich separatystów w Donbasie Ołeksandr Zacharczenko), że nie będzie więcej przeszkód w wywożeniu ciał tych, którzy zginęli w boju” – powiedział.

„Ustaliliśmy także, że jeńcy nie będą torturowani i rozstrzeliwani. Mamy potwierdzone fakty śmierci żołnierzy, którzy znaleźli się w niewoli” – podkreślił Ruban.

Siły ukraińskie w Iłowajsku zostały okrążone przez prorosyjskich rebeliantów i wojska Federacji Rosyjskiej w ubiegłym tygodniu. Kilka ochotniczych batalionów zdołało wyrwać się z kotła, jednak poniosły one ogromne straty. Władze nie ujawniają ich wielkości i mówią, że dane na temat zabitych i rannych zostaną opublikowane po zakończeniu operacji antyterrorystycznej. Media piszą, że w Iłowajsku zginęły dziesiątki, a nawet setki ludzi.

«« | « | 1 | » | »»

TAGI| KONFLIKT, UKRAINA

Przeczytaj komentarze | 2 | Dodaj swój komentarz »


Ostatnie komentarze:

Plusów: 0 vanitas 01.09.2014 17:51
Niezalogowany użytkownik Nie masz człowieku pojęcia o czym piszesz. Iłowajsk leży pomiędzy Donieckiem a granicą Rosji. Rosjanie bezkarnie ostrzeliwują ten rejon (Ukraińcy mają zakaz strzelania na terytorium Rosji) artylerią, żaden samolot czy śmigłowiec nie jest tam bezpieczny (rakiety przeciwlotnicze wystrzelone z Rosji). Do tego "garstka separatystów" - to w większości żołnierze albo weterani-ochotnicy z Rosji (znanych wiele przykładu matek rosyjskich żołnierzy informujących publicznie o śmierci ranach czy zaginięciu synów). "Separatyści" to już tylko margines- w większości polegli. Takiej wojny nie da się wygrać.
Plusów: 1 refleksja 01.09.2014 14:43
Niezalogowany użytkownik Mała grupa bojowników rozbiła całą ukraińską armię!

wszystkie komentarze >