Teologia (odrobinę) turystyczna

Teologia (odrobinę) turystyczna

Andrzej Macura

GN 33/2014 |

Łatwiej jest wielbłądowi przejść przez ucho igielne, niż bogatemu wejść do królestwa niebieskiego. Mt 19,24

Dlaczego? Dlaczego bogaty ma mieć poważne trudności z wejściem do królestwa niebieskiego? Odpowiedź na to pytanie zna każdy, kto chodził kiedyś z ciężkim plecakiem. Prawda, niesiony na grzbiecie bagaż pozwala czuć się niezależnym od niekorzystnych okoliczności. Ale jednocześnie często odbiera siły tak bardzo, że brakuje ich, by przebyć zaplanowaną drogę. Nie mówiąc już o tym, że potrafi obrzydzić najpiękniejszą wędrówkę. Podobnie jest z bogactwem na drodze do nieba. Ciężko z nim. Zwłaszcza że – jak powiedział kiedyś Jezus – do nieba prowadzi raczej wąska ścieżka. Wielki wór na plecach, zahaczając, o co tylko się da, i utrudniając sprawne pokonanie pojawiających się wertepów, tym bardziej przeszkadza. A my? My słysząc słowa Jezusa, że bogactwo przeszkadza w wejściu do królestwa niebieskiego, zamiast chętnie zrzucić ten zbędny bagaż, zastanawiamy się, ile damy radę unieść. Choć przecież ani grosza do nieba i tak nie wniesiemy. I nawet nie chcemy słyszeć, że nie warto się męczyć. Omamia ta mamona.

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Przeczytaj komentarze | 9 | Dodaj swój komentarz »


Ostatnie komentarze:

Plusów: 1 ani_a 20.08.2014 08:49
Niezalogowany użytkownik No właśnie, bo to się ma, żeby dzielić się z innymi, co napisałam. Lekarstwem na chciwość jest dzielenie się z innymi.

Nie można uogólniać, że wszyscy, którzy są bogaci są złodziejami, bo nie nam wydawać takie osądy. Są ludzie, którzy mają więcej, bo więcej pracują, albo dlatego, że np. obracają dobrem, które dostali w spadku, albo zajmują stanowiska menadżerskie i mają po prostu większą pensję.

Bóg zaprasza nas do tego, żeby wyrzec się wszystkiego co posiadamy, to znaczy, do uznania, że to, co mamy (a każdy coś ma, choćby jedzenie czy ubranie) należy do Niego, a skoro tak to nie możemy tym dysponować tak, jak nam się podoba, ale zgodnie z wolą Właściciela. Jego wolą jest czynienie miłości, uczynki miłosierdzia, a więc m.in. dzielenie się z tymi, którzy mają mniej.

Owszem, nie każdy (a zwłaszcza ten, który ma więcej) potrafi to zrobić, ale nie wszyscy. W kościele są też potrzebni bogaci, bo niby z czego miałby dziać się wielkie rzeczy, np. dzieła misyjne i niby jak mielibyśmy się dzielić z innymi, gdybyśmy nic nie mieli???
Plusów: 1 Eterno Vagabundo 19.08.2014 22:15
Niezalogowany użytkownik
Majętność i pieniądz
To też Boże dary.
A bogactwem, raczej,
Są niecne zamiary.

Ten kto ma w zanadrzu
Tylko takie włości,
To z nimi nie wejdzie
Do Niebios radości.

Plusów: 0 odrzucony 19.08.2014 19:05
Słowo od Ducha Św. NMP Królowej Polski.
(Jr 27,8) Naród i królestwo, które nie chciałoby służyć Nabuchodonozorowi (teraz Królowej Polski NMP) i które nie poddałyby swego karku pod jarzmo króla, nawiedzę mieczem i zarazą.
Wy natomiast nie słuchajcie waszych proroków (kapłanów z kościoła), waszych wróżbitów, którzy wam mówią: Nie pójdziecie pod jarzmo króla (tj. Królowej Polski NMP).
Przepowiadają wam kłamstwo, by was przez to wygnać z waszej ziemi (tj. z tych miast i wiosek, z których wyrzucano kapłanów lewickich), abym was musiał wypędzić (z tego terenu, na którym zmartw. „Zielone wyspy”) i abyście wyginęli.
Narodowi zaś, który podda swój kark pod jarzmo króla (tj. Królowej Polski), by mu służyć, pozwolę spoczywać w swej ziemi – wyrocznia Pana – będzie ją uprawiał i mieszkał.
Do Sedecjasza, (tj. do Komorowskiego i Tuska), króla judzkiego (od Judaszy) powiedziałem, zgodnie ze słowami (Ducha Św. NMP, że mają podać się do dymisji z zajmowanych stanowisk do dnia 20.08.2014r, bo inaczej umrą): Poddajcie swoje karki pod jarzmo króla, służcie jemu i jego narodowi (tj. narodowi Królowej Polski NMP – IV RP), a będziecie żyć. Dlaczego chcecie umrzeć, od miecza, głodu i zarazy, jak to przepowiedział Pan.
Nie słuchajcie też słów proroków, (tj. kapłanów z kościoła) mówiących do was: Nie będziecie służyć królowi (Królowej Polski NMP). Prorokują wam, bowiem kłamstwo. Nie posyłałem ich i prorokują wam kłamstwo w moje imię, bym był zmuszony was wypędzić i byście wyginęli wy i przepowiadający wam prorocy (kapłani z kościoła rzymskokatolickiego).
(Ps 119,155) Zbawienie jest daleko od występnych, bo nie dbają o Twoje ustawy.
Wielu mnie prześladuje i trapi (tj. „Jana”); nie uchylam się od Twoich napomnień.
Widzę odstępców i wstręt mnie ogarnia, bo mowy Twojej nie strzegą (tj. Ducha Św. NMP).
Podstawą Twego słowa jest prawda i wieczny jest każdy Twój wyrok sprawiedliwy.
(Łk 13,25) Skoro Pan domu (tj. Pan Jezus z NMP) wstanie i drzwi zamknie (tym zdrajcom, tj. dostęp na ten teren zmartw. „Zielonych wysp”), wówczas stojąc na dworze, zaczniecie kołatać do drzwi, (próbując przejść przez mur Ognisty Ducha Świętego, przez który przechodzić będą tylko powołani, po ślubie z Oblubieńcem czy Oblubienicą po Chrzcie Ducha od kapłanów lewickich) i wołać:
Panie otwórz nam, lecz On wam odpowie:
Nie wiem, skąd jesteście (podobnie wcześniej kapłani odpowiadali do Królestwa Bożego w „Janie” czy w „Marii Magdalenie”).
Wtedy zaczniecie mówić: Przecież jadaliśmy i piliśmy z Tobą (Eucharystię, ale niegodnie jak Judasz), i na ulicach naszych nauczałeś (kapłani także nauczają, ale źle i obłudnie;
czynią to samo, co kapłani z synagogi - nie rozpoznali Królestwa Bożego, które zstąpiło na ziemię i kłamliwym słowem krzyżują zbawionych na ziemi, a najwyższy biskup Warszawy – Nycz razem z Komorowskim zagrożeni usunięciem ze swego majestatu próbują zabić proroków Boga: „Jana” i „Marię Magdalenę”; według woli Boga: Komorowski, Tusk i Sikorski, mają podać się do dymisji z zajmowanych stanowisk do 20.08.2014r, aby nie umrzeć od „zarazy”, tj. do 50 miesiąca symbolu jednego pokolenia Bożego (50) – Królowej Polski NMP, od sfałszowanego wyboru na prezydenta Polski: 20.06.2010r + 50 mies. = 20.08.2014r, po ich współudziale ze służbami Putina w zamachu na samolot pod Smoleńskiem; aby ta prawda Boża nie została ujawniona w 2012r służby Tuska: ABW, później CBŚ przeprowadziły nieudane zamachy na życie „Jana” i „Marii Magdaleny”, a teraz, aby wola Boża nie mogła się wypełnić służby wojskowe Komorowskiego współpracujące z wynajętymi mordercami ponownie próbowały pozbawić życia sługi Królowej Polski NMP w dniach: 09.07.2014r i 26.07.2014r na Górze Chełmskiej w Koszalinie, przy Sanktuarium NMP Trzykroć Przedziwnej, zabiciem przez wbicie noża w serce, ale natrafili na Królestwo Boże przeciw sobie, i gdy tylko podjedli próbę morderstwa, od razu zostali dotknięci „zarazą” – wyrzuceniem ich demonów z duszy w ciało, tj. węży – diabłów – duchów zabójstwa, które w następnym dniu 27.07.2014r zadusiły jednego z morderców z pierwszego zamachu plus mężczyznę i kobietę z drugiego zamachu, pozostałe osoby z nimi współpracujące cierpią katusze od „zarazy”;
nie wiedzieli ci zabójcy, że Brama Miłosierdzia Bożego dla odrzucających Przykazania Boże z drogą krzyżową Pana Jezusa oczyszczenia dusz, została dla nich zamknięta o świcie 10.04.2010r – widocznym tego znakiem dla wszystkich Polaków - dopuszczonym zamachem na samolot pod Smoleńskiem (czarnym jak smoła demonów symbolu zabójstwa), którym lecieli tylko ci, co byli za metodą in-vitro, tj. przeciw 5 Przykazaniu: nie zabijaj;
Królowa Polski NMP okazała Miłosierdzie Boże tylko Jarosławowi Kaczyńskiemu, który był przeciwnikiem metody in-vitro, dlatego przez chorobę matki, zamknęła mu drogę do wejścia na pokład tego samolotu i przeżył;
po 50 mies. symbolu 1 pokolenia Bożego (50) – Pana Jezusa, za odrzucenie drogi krzyżowej Pana Jezusa, po 1 miesiącu symbolu, że z Nieba (1) otworzyła się Brama do śmierci cielesnej przez „zarazę” dla rządzących państwem i kościołem, którzy odrzucą wolę Bożą Królowej Polski NMP (Bogu się nie odmawia) w dniu: 10.04.2010r + 50 mies. + 1 mies. = 10.07.2014r).
Lecz On rzecze: Powiadam wam, nie wiem, skąd jesteście.
Odstąpcie ode Mnie wszyscy dopuszczający się niesprawiedliwości.
(Jr 17,15) Oto oni (biskupi i rządzący Polską), którzy mówią: Gdzie jest słowo Boże (Ducha Św. NMP). Niechże się wypełni (już się wypełnia, a oni są przerażeni, bo Bóg odrzucił kapłanów z kościoła rzymskokatolickiego z rządzącymi państwem).
Ale ja nie nalegałem na Ciebie o nieszczęście, ani nie pragnąłem dnia zagłady.
Ty wiesz: to, co wyszło z moich ust, jest zupełnie jawne przed Tobą, (ale oni tego nie przyjmują i za objawione słowo Ducha Św. NMP chcą ukrzyżować Ducha Pana Jezusa w „Janie”).
Nie bądź dla mnie postrachem, Ty moja ucieczko w dniu nieszczęścia.
Moi prześladowcy niech zostaną zawstydzeni (tj. biskup Nycz z Komorowskim i Tuskiem), lecz mnie niech nie spotka hańba. Niech ich lęk ogarnie, lecz nie mnie.
Ześlij na nich dzień nieszczęsny, zgładź ich, zgładź po dwakroć (tj. ich z ich demonami, aby nie przeszły na innych po ich śmierci, tylko utonęły jak świnie spadające z urwiska, które Pan Jezus wyrzucił z opętanego).
W dniu 28.07.2014r Tusk przeszedł operację lewego barku, zgryzionego mu przez jego demony, które weszły mu w ramię, symbolu odcięcia mu przez Boga lewego ramienia z berłem, tj. utraty władzy, również na zapowiedź przepasanych bioder umocnionych ramionami symbolu gotowości do nowej drogi, po wyrzuceniu go z fotela premiera, przez „zarazę”.
(Prz 31,17) Przepasuje mocą swe biodra, umacnia swoje ramiona.
Wcześniej, jako napomnienie Boże wzywające Tuska do nawrócenia, złamał sobie goleń, symbolu złoczyńcy, jakim jest od zamachu pod Smoleńskiem, bo tylko ukrzyżowanym złoczyńcom łamano golenie, na zapowiedź swojego ukrzyżowania, gdy zostanie wyrzucony z fotela premiera.
Plusów: 0 Maluczki 19.08.2014 18:06
Niezalogowany użytkownik " Podjęcie życia zgodnego z Ewangelią jest zaprzeczeniem bezstresowego i wygodnego życia, bo takie życie [wymaga] poświęceń."

To przede wszystkim przestrzeganie Przykazań Bożych, a bogaty żyje w ciągłym łamaniu Siódmego Przykazania Bożego.

wszystkie komentarze >